platforma blogowa portalu głos koszaliński

Mroku i jego nowa płyta. „Fantazja” już we wrześniu 2018

„Fantazja”, nowa płyta, którą już we wrześniu 2018 wyda koszaliński raper Mroku to hiphopowa opowieść w klimacie fantasy. Mroku jako wędrowiec w metaforycznej podróży do króla tyrana.

Mroku / fot. Marcin Golik


Dziewięć utworów trwających 38 minut będzie miała „Fantazja”, nowa płyta koszalińskiego rapera. Mroku planuje jej premierę na wrzesień.

 

„Każdy wiek ma swojego wędrowca, co przemierza głusz i wszerz, i wzdłuż. Zawsze wychodzi z nocy, ale idzie w stronę słońca. Toń już w studni dusz” – to słowa z refrenu pierwszego utworu zapowiadającego kolejny album Mroka, rapera z Koszalina. „Wędrowiec”, bo taki tytuł nosi ten utwór doczekał się już teledysku, za który odpowiada sam muzyk oraz Marcin Golik z kreatywnie.org.

Klip jest równie mroczny, jak sam utwór. Zakapturzony Mroku wsparty na kiju przechadza się lasem, a z różnych jego zakamarków wychodzą przeróżne owady, płazy. Czy taka będzie cała płyta, której tytuł to „Fantazja”? O tym będzie można się przekonać już we wrześniu, bo na ten miesiąc planowana jest jej premiera.
Można się jednak spodziewać, że tak właśnie będzie. Jarosław Mroczek, czyli właśnie Mroku snuje na płycie tajemniczą historię. Zresztą już przyzwyczaił do tego swoich słuchaczy. Na poprzedniej płycie „BłęKITibiel” z 2016 roku przedstawił cybernetyczną opowieść z przyszłości, a teraz…

 

– To będzie zupełnie coś innego, zarówno w formie jak i treści – zdradza mieszkaniec Koszalina. – „Fantazja” to metaforyczna podróż wędrowca do króla tyrana, osadzona w klimacie mrocznego fantasy. To specyficzny zabieg by jeszcze lepiej oddać przeszłość, która wpływa na teraźniejszość, bo tak naprawdę album jest o czymś innym, ma drugie dno.

 

Brzmi bardzo interesująco i każdy, kto próbował sił w tworzeniu muzyki wie, że to nie jest łatwo stworzyć koncept album. Co więc tak pociąga Mroka w budowaniu historii w ramach całej płyty? – Poziom trudności, lubię wyzwania – przyznaje. – Jest to o wiele cięższa praca niż przy – nazwijmy to – standardowym, rapowym albumie. Pozwala uruchomić tę „głębszą” wyobraźnię, budować bardziej skomplikowane konstrukcje słowne. To także forma wyróżnienia na tle ogromu muzyki, bo mało jest albumów konceptualnych w rapie.

 

Raper już nie raz samodzielnie tworzył muzykę do swoich utworów, bądź ściśle współpracował w tej kwestii z producentem muzycznym o pseudonimie Mahyn (nagrali wspólnie kilka płyt tworząc bardzo charakterystyczny styl), tym jednak razem zrobił coś zupełnie innego.

 

– Za muzykę na „Fantazji” odpowiada InsaneBeatz oraz Allrounda z Niemiec. Znalazłem ich w Internecie, poszukując producentów na nowy album. Wybrałem kilka bitów, kupiłem i tyle – opowiada koszalinianin.

 

Zawierającą 9 utworów i trwającą 38 minut „Fantazję” można już teraz zamówić w przedsprzedaży m.in. za pośrednictwem strony mroku.pl. Warto to zrobić, bo pierwszych 250 osób może liczyć na specjalny pakiet wraz z bonusami, czyli ZINem z tekstami, zdjęciami, rysunkami w wersji cyfrowej oraz reedycją płyty „Znamy się ze słyszenia” sprzed ponad 10 lat. Dlaczego Mroku postanowił go „odkopać”?

 

– Album wyszedł w 2007 roku w nakładzie kilkudziesięciu, ręcznie robionych sztuk, tak więc mało kto ma go w kolekcji. Pomyślałem, że to ciekawy pomysł wznowić go, szczególnie, że sporo osób już wcześniej o niego dopytywało – mówi Jarosław Mroczek, który swoją przygodę z muzyką rozpoczął w 1997 roku i od tamtej pory nagrał wiele solowych albumów m.in. „Mroczne nagrania” (2009), „Bajki robotów” (2011), „W drodze do domu” (2014). Był także członkiem składów BlaBla, 2osoby, Dawne Dni.

 

autor: Mariusz Rodziewicz
kontakt: mariusz.rodziewicz77@gmail.com

 

Komentowanie wpisu jest wyłączone.