platforma blogowa portalu głos koszaliński

Dali na zapowiedzi #23. Varmia / Disperse / Oink

Trzy, różne stylistycznie, gitarowe albumy. Varmia i ich debiut “Z mar twych”, “Foreword”, czyli kolejny krążek Disperse oraz nowy, pokręcomy band OiNK.

Zapowiedź 1. No to mam pierwszego kandydata do metalowej płyty 2017 roku. Varmia, której debiutancki album “Z mar twych” ukaże się 28 lutego nakładem Via Nocturna na razie wypuściła dwa single. Oba miażdżą black/pagan metalowym mrokiem i charakterystycznym, undergroundowym brzmieniem. Taki efekt można uzyskać tylko nagrywając “na setkę”. Jeśli dodacie do tego fascynacje prasłowiaństwem, instrumentami etnicznymi i trójgłosem z ludowymi zaśpiewami, to macie już niemal pełen obraz togo, czego można spodziewać się po tej olsztyńskiej kapeli niejakiego Lasoty. Polecam!

>>> Varmia “Z mar twych” w sklepie Via Nocturna

YouTube Preview Image

 

Zapowiedź 2. Dlaczego nie śledzę na bieżąco poczynań Disperse??? Przecież przez to o mały włos przeoczyłbym premierę ich nowego krążka “Foreword”. Na szczęście przez zupełny przypadek spotkałem w Koszalinie gitarzystę zespołu Jakuba Żyteckiego i oprócz daty premiery (24 lutego 2017) poznałem też w ogólnym zarysie plany koncertowe grupy. I już siadam do słuchania singli zapowiadających następcę “Living Mirrors”. Już słyszę, że znowu będzie bardzo magicznie, gitarowo, progresywnie i technicznie. Zapowiada się kolejny świetny album.

>>> Disperse “Foreword” w sklepie Season Of Mist

YouTube Preview Image

 

Zapowiedź 3. O tym zespole dowiedziałem się od… wydawcy Doping God, który debiutuje na rynku muzycznym premierą albumu “OiNK” grupy o tej samej nazwie. Skład OiNK krystalizował się długie pięć lat. Powód? Muzyka kapeli miała nie odzwierciedlać żadnego trendu, po prostu miała być pokręcona i nie było komu tego zagrać. W końcu jednak się udało. Grupę tworzą dojrzali muzycy (średnia wieku to 37 lat), a perkusista jest bardzo dojrzały, bo ma na karku 63 wiosny i laaaata temu współtworzył wraz z Komendarkiem zespół Exodus. Album można już słuchać na portalach streamingowych, ale fizyczna wersja płyty, która zawiera pięć utworów dopiero ma powstać. Czy faktycznie muzyka OiNK jest pokręcona? Faktycznie ucieka z szufladek z typowymi gatunkami, ale słuchając jej trudno pozbyć się wrażenia, że gdzieś pobrzmiewa wariactwo Faith No More, a świetny bas może momentami przywodzić na myśl Primusa.

YouTube Preview Image

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@polskapress.pl

 

Zostaw komentarz