platforma blogowa portalu głos koszaliński

Trzy łyki muzyki #21. Nails / ZORORMR / Gojira

Trzy razy metalowo: grindgore’owy “You Will Bever Be One Of Us” Nails, black metal od ZORORMR na EP-ce “The Aftermath” i nowoczesna Gojira i ich “Magma”.

3LM21

nailsŁyk 1. Po pierwszym odsłuchu płyty “You Will Nerver Be One Of Us” zespołu Nails poczułem, że mam dziurę w głowie. Albo inaczej. Dziesięć dziur, bo tyle utworów znalazło się na krążku, który trwa dokładnie 21 minut i 43 sekundy.

 

Krótko? Krótko, ale bardzo treściwie. I ekstremalnie brutalnie, bo Nails gra bezkompromisowego, cudownie ciężkiego i brudnego grindcore’a z różnymi domieszkami. Numery w większości trwające od niespełna 60 sekund do 1,5 minuty to szybkie strzały pełne ultraszybkich blastów, hardcore’owych i punkowych temp, rzeżących gitar i przesterowanego wściekłego wokalu. Ale znajdzie się tu i miejsce na (choćby krótkie) zwolnienie, wypuszczenie do głosu basu, zagranie bardziej bujającego metalowego groove’u, czy gitarową solówkę.

 

Od tej (czasowej) reguły jest i wyjątek. Zamykający płytę ponad ośmiominutowy “They Come Crawling Back”. Powolny, doomowy, rozbudowany. Ale równie miażdżący, jak wcześniejsze numery. Płyta się kończy i trzeba ją włączyć ponownie. Może nie od razu, ale jednak korci. A że głowa zamieni się w durszlak? Cóż…

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=hGGGh03jN4w[/youtube]

zorormrŁyk 2. ZORORMR „Aftermath” to płyta, która najpierw ucieszyła mnie rewelacyjną okładką, a zaraz potem świetną zawartą na niej muzyką. Dopracowana grafika z wizerunkiem czaszki przyciąga oko, a mroczny black metal niepokoi tak, jak powinien.

 

Trwający niecałe trzy minuty najlepszy (i chyba najszybszy) na płycie „The Adversary” powala prostym, ale bardzo ciekawym riffem w zwrotce, miażdży blastami w środkowej części i dobija świetną, krótką solówką. Oczywiście nic nie brakuje również dwa razy dłuższej kompozycji „The Last Judgement”, w której z kolei zachwyca powolność, oleistość uzupełniona dźwiękami deszczu i klawiszy oraz przerażający wokal. Podobnie zbudowany jest również kolejny „The Crawling Chaos”, a pierwszą część EP-ki uzupełnia konkretny instrumentalny utwór tytułowy. Wszystkie wymienione pochodzą z sesji do płyty „Corpus Hermeticum” z 2015 roku i skoro tak brzmią „odpady” to muszę w końcu po tę płytę sięgnąć.

 

W drugiej części „The Aftermath” można jeszcze usłyszeć dwa archiwalne nagrania. Odstające od pierwszych jakością brzmienia bardzo szybki „Arise, Cthtulhu Arise!” oraz „Zorormr” nagrywany (zdaje się) z automatem perkusyjnym przez co zyskuje nieco zimnofalowego charakteru.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=CmWiF8lC3iQ[/youtube]

gojira-magmaŁyk 3. Francuska Gojira wydała rewelacyjny album. Zapowiadał to zarówno “Stranded”, jak i “Silvera” – single pojawiające się w sieci jeszcze przed premierą płyty “Magma”. Oba mocno metalowe, nowoczesne, potężnie brzmiące.

 

I każdy numer na tej płycie jest świetny. Tytułowy numer z “piszczącą” zwrotką i transowym refrenem spokojnie mógłby być kolejnym singlowym strzałem, albo następujący po nim “Only Pain” z mocnym złamanym riffem. Natomiast otwierający album “The Shooting Star” powala… prostotą. Bo choć bez dwóch zdań muzycy potrafią zagrać techniczne zawijasy, to nie nadużywają swoich umiejętności i odpowiednio dozują moc, melodię, szybkość, zwolnienia, transowość i trudno policzalne metrum. Wszystko na tej płycie wydaje się pieczołowicie zaplanowane i odegrane z dokładnością do ostatniej nutki.

 

Jako fan poprzednika, czyli “L’Enfant Sauvage” i “Magmę” łykam w całości i bez popity.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=FNdC_3LR2AI[/youtube]

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@polskapress.pl

Zostaw komentarz