platforma blogowa portalu głos koszaliński

Waldemar Knade i jego „Metamorphosis”

Na przełomie marca i kwietnia 2016 roku w sklepach sieci Empik pojawiła się płyta „Metamorphosis”. Stoi za nią wszechstronny altowiolista i kompozytor Waldemar Knade. Co prawda w notkach prasowych można przeczytać, że muzyk ten związany jest z Bydgoszczą, ale swoje korzenie ma w naszym regionie.

Waldemar Knade urodził się w Białogardzie. W Koszalinie chodził do szkoły muzycznej.

Waldemar Knade urodził się w Białogardzie. W Koszalinie chodził do szkoły muzycznej.

– To prawda, mieszkam w Bydgoszczy, ale urodziłem się w Białogardzie. Tu są moje korzenie – wyjaśnia Waldemar Knade. – Od najmłodszych lat pierwsze lekcje życia i muzyki udzielał mi mój ojciec, Ignacy Knade. W Koszalinie kończyłem Państwową Szkołę Muzyczną I st. w klasie skrzypiec. W Bydgoszczy mieszkali dziadkowie, rodzice mojej mamy. Pojechałem tam na przesłuchania i już zostałem. Państwowe Liceum Muzyczne kończyłem już w Bydgoszczy w klasie altówki. Tu również ukończyłem Akademię Muzyczną im. Feliksa Nowowiejskiego. Już jako student pracowałem w orkiestrze symfonicznej Filharmonii Pomorskiej oraz orkiestrze kameralnej Capella Bydgostiensis.  Bywam jednak często w Białogardzie, czasem nawet raz w miesiącu. Uwielbiam rodzinne strony…

 

Za albumem „Metamorphosis” oprócz altowiolisty stoi Grant Calvin Weston, perkusista ze Stanów Zjednoczonych, który współpracował z legendarnym  Ornette Colemanem. Aktualnie Weston koncertuje z takimi muzykami jak: James Blood Ulmer, John Lurie, Marc Ribot,  John Zorn.  Co ciekawe, obaj panowie nie widzieli się jeszcze nigdy na żywo. Trudno w to uwierzyć słuchając albumu zawierającego elementy jazzu i rocka, który wydaje się być przynajmniej w części improwizowany. Jak doszło więc do nagrania płyty? Tu niezbędny był Internet.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=DnI7B0EZsN0[/youtube]

 

– Wszystko zaczęło się od Facebooka. Zostaliśmy znajomymi na tym serwisie i zaczęliśmy wymieniać się muzyką, rozmawiać o niej – opowiada Knade. Pewnego dnia Weston przysłał mu nagranie perkusji z propozycją dogrania do niej swoich partii altówki. Tak powstał pierwszy utwór, który ostatecznie trafił na płytę„Metamorphosis”. To kompozycja „Pleasure”. Perkusiście bardzo spodobał się efekt końcowy.

 

– I natychmiast przysłał mi kolejne ścieżki z nagraną perkusją – przyznaje altowiolista. – Dołączył do nas basista Michał Rybka oraz gitarzysta Karol Korniluk i zaczęła się praca nad następnymi utworami.

 

Bazą zawsze był rytm nadany przez Westona. To do niego puls basu nagrywał Michał Rybka, który – co wyraźnie zaznacza Waldemar Knade – zrobił to znakomicie. Dopiero po stworzeniu przez sekcję rytmiczną bazy dogrywane były dźwięki altówki i gitary. Choć nie tylko. W utworze „Wah Wah Blues” o charakterze bluesowym, gościnnie pojawił się jeden z czołowych polskich harmonijkarzy, bydgoszczanin Michał Kielak. Dodatkowo w utworze „Metamorphosis Part I” rozpoczynającym płytę wykorzystany został fragment muzyki nagranej przez amerykańskiego wiolonczelistę, Jeffreya Kriegera. Na basie w kompozycji „Metamorphosis Part III” z wyraźnie „metalowym” pazurem zagrał Kuba „Tas”Galiński, były muzyk zespołu „Sammath Naur”. Karol Korniluk, reżyser dźwięku i gitarzysta, swoimi „suwakami” ogarnął całą muzykę w skończone dzieło, płytę” Metamorphosis”.

 

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=iD0Xga2FWik[/youtube]

 

– Staram się w tym co robię. uciekać od określenia gatunku, stylu muzycznego – mówi o zawartości albumu muzyk. – Chcę po prostu grać po swojemu wykorzystując altówkę jako instrument klasyczny, ale chętnie sięgam również do różnych przetworników dźwięku instrumentu w zależności od charakteru kompozycji. Zawartość płyty to też wynik tego, co grają i słuchają moi koledzy z zespołu. Stąd też elementy jazzu, ambientu, bluesa, rocka, a nawet dźwięków z pogranicza metalu. Nie przypadkowo nazwałem ją „Metamorphosis”, bo utwory powstawały pod wpływem ciągłych zmian. Każdy kolejny dogrywany instrument ją powodował. To były takie muzyczne przemiany, doświadczenia i doznania artystyczne spowodowane interreakcją miedzy muzykami. W pozytywnym tego słowa znaczeniu – przyznaje.

Trzeba dodać, że Waldemar Knade – oprócz wydanego właśnie albumu – ma na swoim koncie wiele sukcesów. Wśród nich jest choćby współpraca z wieloma znanymi muzykami, m.in. Krzysztofem Ścierańskim, Laboratorium, Władysławem Komendarkiem, Sławomirem Ciesielskim (Republika) oraz amerykańskimi muzykami: skrzypkiem Stevem Kindlerem, perkusistą Warrenem Benbowem, pianistą Petem Drungle.

 

– To prawda. Chciałbym jednak dodać, że po prostu grałem z nimi gościnnie – wyjaśnia Knade. – Z Krzysztofem Ścierańskim spotkałem się przy okazji wspólnych koncertów z zespołem „East Earth Band”. W pierwszej części Krzysztof grał solo, a potem połączyliśmy siły i zagraliśmy wspólnie wielką improwizację. To wspaniałe przeżycie i doświadczenie artystyczne.

Z Laboratorium altowiolista gościnnie zagrał na Starym Rynku w Bydgoszczy przy okazji Bydgoskiego Lata Artystycznego. Knade był wtedy pracownikiem odpowiedzialnym za sprawy muzyczne Miejskiego Ośrodka Kultury, który organizował tę imprezę. Z kolei z Komendarkiem zagrał koncert w Warszawie.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=f6T7V5Ms_T4[/youtube]

Obecnie Waldemar Knade wraz ze znakomitym  basistą Krzysztofem Majchrzakiem tworzy muzyczny duet: – Muzyka duetu to mieszanka doświadczeń i wyborów artystycznych otwierających szeroką przestrzeń kreacji, która prowadzi do nowych nieoczekiwanych zwrotów form muzycznych wizji. Krzysztof na stałe mieszka w Paryżu. Współpracuje z takimi znakomitościami jak: :  Grant Calvin Weston, Pete Drungle, Tom Bergeron, Philippe Garcia, Michel Godard, Rick Hollander, Walter Lang. To wspaniały muzyk i kolega, świetnie się rozumiemy na scenie.

– W trakcie koncertów również prezentujemy wizualizacje multimedialne autorstwa między innymi Yacha Paszkiewicza. To mój przyjaciel od czasów licealnych – zdradza muzyk wymieniając kolejne bardzo znane w Polsce nazwisko.

 

W grudniu 2015 roku Waldemar Knade i Krzysztof Majchrzak wspólnie zagrali trasę koncertową w Polsce ze znakomitym perkusistą Warrenem Benbowem (USA), który współpracował miedzy innymi z Whitney Houston, Niną Simone, Michałem Urbaniakiem, James „Blood” Ulmerem.

 

 

No i jest oczywiście ostatni projekt Weston & Knade. Choć muzycy tworzący ten album nie widzieli się jeszcze w komplecie, to wiele wskazuje na to, że w końcu to nastąpi i zagrają koncerty w oryginalnym składzie prezentując utwory z „Metamorphosis”. – Weston bywa w Polsce i tu koncertuje, więc chcielibyśmy to zrobić. I wtedy oczywiście chcielibyśmy przyjechać również do Białogardu i Koszalina  – przyznaje Knade.

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@polskapress.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.