platforma blogowa portalu głos koszaliński

4P Solo: Trudno policzyć dzieciaków, którym pomogliśmy [wywiad]

Przemysław „4P Solo” Majewski, raper i organizator koncertów charytatywnych, został zgłoszony przez Głos do kulturalnej  nagrody prezydenta.

Przemysław "4P Solo" Majewski / fot. Piotr Lech

Przemysław „4P Solo” Majewski / fot. Piotr Lech

– W 2015 roku zorganizowałeś 11.edycję koncertu charytatywnego Koszaliński Hip-Hop Koszalińskim Dzieciakom. Ciągle masz tyle samo energii, co przy pierwszych imprezach?

– Różnie to bywa, bo na przestrzeni tych wszystkich lat miałem różne sytuacje w życiu prywatnym. Raz nawet akurat pracowałem zagranicą i kiedy wróciłem, było już mało czasu na przygotowania. Musiałem się więc spiąć i szybko ją zorganizować, żeby zachować ciągłość akcji rok po roku. A przy ostatniej edycji energii we mnie było dużo, bo i wiele rzeczy się uspokoiło, wróciłem do rapu. Ale dziś to już nie jest takie trudne, jak kiedyś. Akcja już jest znana, ludzie się do nas garną, chcą pomagać. Młodzi raperzy często sami zgłaszają chęć wystąpienia na scenie, media również nas wspomagają. Teraz wystarczy co roku kilka spraw poruszyć i to się kręci.

– Masz świadomość, ilu dzieciakom z biednych rodzin udało Wam się pomóc dzięki tej akcji?

– Trudno to policzyć, ale musiało być ich sporo. W końcu przez te 11 edycji zebraliśmy 70, może nawet 75 tysięcy złotych. Za te pieniądze, które zawsze trafiały do koszalińskiego oddziału PCK były kupowane wyprawki szkolne. To oni typują te najbiedniejsze dzieci. Mają takie informacje ze szkół.

– Dla tych młodych raperów czym jest występ na koncercie KHKD? Formą pomocy tym dzieciakom, czy okazją do promocji własnej osoby, swojej muzyki?

– Chyba wszystkim po trochu. I pomoc dla dzieci, i promocja na pewno też, ale chyba nawet bardziej okazja do przełamania pierwszych lodów, obycia ze sceną. Dla takiego młodego rapera to ogromne przeżycie. A mało jest takich imprez, gdzie debiutant może wejść na scenę i zarapować dla publiczności. To też jest coś wartościowego dla tych ludzi pod sceną. Przychodzą na imprezę i mają okazję posłuchać lokalnego rapu.

– I jak ta publiczność przyjmuje debiutantów?

– Żywiołowo. Nigdy nie widziałem, żeby jakiś zespół został wygwizdany. Co prawda ci młodzi wykonawcy reprezentują różny poziom, ale nigdy nie było jakiegoś negatywnego oddźwięku. W końcu wśród publiczności są też znajomi tych, którzy stoją na scenie.

– W zeszłym roku nie tylko zorganizowałeś ten koncert charytatywny, ale pojechałeś do Trójmiasta, gdzie brałeś udział w koncercie z okazji rocznicy powstania Solidarności. Jak się tam dostałeś?

– Poznałem ludzi z firmy, która organizuje takie imprezy – patriotyczne, ale nie tylko – która współpracuje z TVP. Oni mieli taki zamysł, aby pokazać muzyków z różnych gatunków. Był więc z jednej strony np. Dawid Kwiatkowski, który reprezentuje bardzo młode pokolenie popu, a z drugiej starzy wyjadacze, m.in. Jan Pietrzak z utworem „Żeby Polska była Polską”, czy Krzysztof Cugowski. Byli też raperzy, a wśród nich moja skromna osoba i Eldo. W większości przypadków wykonywaliśmy autorskie piosenki nawiązujące w różny sposób do patriotyzmu, do Polski. Choć były też wyjątki, bo zdaje się dwóch wykonawców zaśpiewało cudze piosenki. Było świetnie, bo wystąpiłem praktycznie na końcu koncertu, w finale. Dodatkowo pani reżyserka wymyśliła, że będę sam wychodził na scenę przez tłum ludzi. Tam było 30 tysięcy publiczności, transmisja telewizyjna i obawa, czy będę się dobrze słyszał, ale miałem odsłuch w słuchawkach i wyszło dobrze. Muszę też dodać, że po raz pierwszy wykonałem ten utwór z żywym zespołem, ale dzień wcześniej mieliśmy próby, szybko się zgraliśmy i wszystko się udało.

– W 2015 roku opublikowałeś kilka utworów zapowiadających Twoją nową płytę. Kiedy się ukaże?

– Jest już wyznaczony termin na 6 maja tego roku. Wracam do podziemia, nie będzie jej w Empikach. Mogłem to zrobić, ale jednak zrezygnowałem. Wydają ją przy wsparciu Diil Gang, będzie do kupienia w sklepach Hemp Shop w całej Polsce, a także w preorderze na ich portalu, powstanie też moja strona internetowa, gdzie również będzie można ją kupić. Jej tytuł to „Życie po życiu”. Odnosi się do tego, że każdy człowiek się zmienia, przechodzi różne etapy. To wszystko zależy od tego, jakie emocje są w Tobie. Będzie mocniejsza od moich poprzednich albumów. W całości zarapuję ją sam, nie będzie rymujących gości.

* * *

To kolejna z rozmów ze zgłoszonymi przez Głos Koszaliński osobami do Nagrody Prezydenta w Dziedzinie Kultury. Następne już wkrótce, a oto pełna lista zgłoszonych >>> Prezydent Koszalina nagrodzi ludzi kultury. Oto zgłoszenia Głosu Koszalińskiego

* * *

pytania zadawał: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@polskapress.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.