platforma blogowa portalu głos koszaliński

Muzyczna Giełda GraMuzyka cieszy coraz bardziej

Tym razem o minionej Muzycznej Giełdzie GraMuzyka trochę inaczej. Nie napiszę ilu było wystawców, ile płyt i ilu kolekcjonerów przybyło, aby uzupełnić swoje kolekcje. Tym razem będzie po prostu o tym, co mnie w całym tym muzycznym zamieszaniu cieszy.

fot. Radosław Brzostek

fot. Radosław Brzostek

 

Cieszy fakt, że giełda ma już stałych bywalców, którzy wiedzą, że na pewno coś dla siebie wyłowią. Są wśród nich i dojrzali już ludzie w okolicach 40-tki, 50-tki, są i starsi. Ale – i to najbardziej cieszy – są bardzo młodzi ludzie, uczniowie gimnazjów i liceów, dla których posiadanie fizycznego nośnika z ulubioną muzyką jest ciągle istotne.

 

Cieszy również to, że ci młodzi ludzie sięgają nie tylko po współczesną, nowoczesną muzykę, ale również po tą, która brzmiała 40, 50, a nawet 60 lat temu w głośnikach radiowych ich rówieśników. Przykład? A choćby stary dobry B.B. King, Santana, Janis Joplin.

 

Cieszy i to, że szukają na giełdzie nie tylko tego, co już świetnie znają. Chcą też poznawać zupełnie nowe dźwięki. Pytania „co by Pan polecił?” nie należą do rzadkości. I – co również ważne – chętnie sięgają po muzykę zespołów z regionu koszalińskiego, które własnym sumptem wydają swoją muzykę.

 

Cieszy także to, że coraz więcej muzyków (przynajmniej tych z Koszalina) przychodzi na giełdę i również szukają czegoś ciekawego do posłuchania.

 

Nie bez znaczenia jest też fakt, i to też powoduje uśmiech na twarzy, że pojawiają się i wystawcy, którzy muzyki na płytach nie mają, ale fanom przeróżnych dźwięków również mają coś do zaoferowania: koszulki, przypinki, kubki, książki.

 

I na koniec, bo nie to jest najważniejsze, cieszą sygnały, że taka giełda w Koszalinie jest potrzebna i wielu kolekcjonerów już odlicza czas do kolejnej. A ta już (choć pewnie „dopiero”) w ostatnią sobotę stycznia 2016 roku.

 

Dziękuję wszystkim, którzy do tej pory pojawiali się na giełdach i zapraszam na następną.  Przyprowadźcie swoich znajomych. Do zobaczenia!

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@polskapress.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.