platforma blogowa portalu głos koszaliński

Trzy łyki muzyki #9: Materia / Antigama / Deivos

Trzy łyki muzyki ekstremalnej z trzech różnych biegunów: tech-metalowy, djentowy album „We Are Materia” zespołu Materia, grind core’owa Antigama i ich „The Isolent” oraz death metalowy Deivos z „Theodicy”.

 

Trzy łyki muzyki: Materia, Antigama, Deivos

Trzy łyki muzyki: Materia, Antigama, Deivos

 

materiaŁyk 1. W kraju nad Wisłą, w mieście nad Niezdobną powstała genialna tech-metalowa, djentowa płyta. Jakością wykonania, mocą brzmienia, poziomem kompozycji, pomysłem na muzykę nie odbiega od innych tego typu zagranicznych produkcji. Stoi za nią szczecinecka Materia.

 

Na krążku „We Are Materia” miażdży dosłownie każdy riff, każdy ma to „coś”, które powoduje u mnie szczękoopad. A do tego każdy numer ma jakiś smaczek, na który czekam przy każdym odsłuchu (a słucham ten krążek niemal codziennie): riff kończący „Place Of Find”, zwolnienie, szeptanka i mega solówka w „Wasted”, końcowa część „Hate”, świetne rozbicie harmonii na dwie gitary w „Addictions” – mógłbym wymieniać tak długo.

I najważniejsze – choć to technicznie trudny do wykonania materiał, posiadający djentowe złamania rytmu, chłopaki potrafili zachować proporcje między niepoliczalnymi tempami, a czystą radością bujania świetnym groovem, między szybkimi tempami i mocą, a – czasami nawet niekoniecznie metalową, bo prog-, czy hard rockową – melodią.

 

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=1uNyvpS8V9c[/youtube]

antigamaŁyk 2. Z muzyką warszawskiego bandu Antigama zetknąłem się przypadkowo wygrywając w aukcji charytatywnej ich album „Discomfort”. Od razu wsiąknąłem w ich ultra brutalność spod znaku grind core’a. „The Isolent” kupiłem już jak najbardziej świadomie i znowu dostałem konkretny strzał w twarz.

 

Na tym krążku (siódmym w ich dyskografii) znowu zaatakowały mnie ekstremalnie szybkie tempa, którym towarzyszy wydobywany prosto z trzewi wokal. Niespełna półtora- dwu i półminutowe numery powalają agresją. Co ważne, gitarzysta nie tylko uzyskuje ją niskimi, zbasowanymi riffami, ale bardzo pomysłowo balansuje między nimi, a wysokimi dźwiękami, które potrafią wwiercić się w mózg.

 

I choć może trudno w to uwierzyć, to nie brakuje na tym materiale melodii. Nie tylko w brutalnym, czwartym na płycie „Used To”, ale przede wszystkim w drugiej części albumu, gdzie pojawiają się dłuższe, bo ponad czterominutowe kompozycje, którym niedaleko rock nad rolla w „Sentenced To The Void”, do doom metalu w siedmiominutowym „The Land Of Monotony”, czy czystej elektroniki w „Out Beyond”. A jeśli dobrze się wsłuchać w „Four Play” to wyłapie się nawet kilka sekund jazzowego perkusyjnego smyrania.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=5dTmEPk3kNY[/youtube]

deivosŁyk 3. Jeśli po raz pierwszy włączycie „Theodicy” zespołu Deivos z Lubina to niech Was nie zwiedzie ciężki, mroczny mechaniczny, fabryczny wstęp. Muzyka tego zespołu – poza samymi przerywnikami między utworami – z industrialnym podejściem do metalu ma niewiele wspólnego. To czysty, rasowy death metal, który poznałem dzięki singlowemu „Ochlocracy”.

 

Długi, ponad sześciominutowy numer powalił mnie szybkością i mocą zawartą w pierwszej części utworu, wściekłą solówką, zwolnieniem w środkowej części i towarzyszącą jej klimatyczną solówką i powrotem do szybkości w ostatnich dwóch minutach kompozycji. Podobnie prezentują się także cztery inne utwory, których czas również oscyluje w 6-7 minutach. Każdy dopieszczony w najmniejszym szczególe, bo – o czym wie każdy fan death metalu – to właśnie w nich tkwi diabeł.

 

I bardzo przyjemnie wyławia się smaczki w postaci trwających sekundę, może dwie gitarowych pauz, których ciszę wypełnia kilka uderzeń perkusisty tytułowym utworze, mini popisu basisty w „Ochlocracy”, genialny riff prowadzący w „El Shaddai”, czy pozorny chaos w zagmatwanym riffie „Mandatory Mayhem”. Ale najlepsze Deivos zostawił na koniec – szósty, niespełna czterominutowy „Parasite”.

 

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=f3EfbmqYlLU[/youtube]

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@polskapress.pl

 

Łyk 3.

Komentowanie wpisu jest wyłączone.