platforma blogowa portalu głos koszaliński

Magazyn VAIB. O hip-hopie na poziomie

Magazyn VAIB kupiłem przede wszystkim dla wywiadu z Ostrym, ale przeczytałem od deski do deski. I polecam zrobienie tego samego wszystkim fanom kultury hip-hopowej.

magazyn-VAIB

Fani rocka i metalu mają większe szczęście do branżowej prasy drukowanej. Jedne pisma się pojawiały, inne znikały, ale na rynku nieprzerwanie istnieje kilka tytułów. Niektóre co prawda prowadzone przez same wytwórnie i mają na celu przede wszystkim promocję własnych produktów, ale jednak jest co wziąć do ręki i poczytać.

 

Z czasopismami o hip-hopie jest już gorzej. Wersje drukowane o tej tematyce zniknęły z rynku i pozostały tylko portale internetowe. Tak było przynajmniej do niedawna, bo na rynku pojawił się VAIB, który reklamuje się jako „jedyny magazyn o hip-hopie w Polsce” od kilkunastu miesięcy pojawiający się w wersji cyfrowej, a od wiosny 2015 także jako papierowe wydanie.

 

Nie ukrywam, że kupiłem je przede wszystkim dla gościa z okładki. Nie od dziś wiadomo, że jestem fanatykiem O.S.T.R.ego, a możliwość przeczytania z nim wywiadu (tym bardziej, że praktycznie nie rozmawia z dziennikarzami) była na tyle kusząca, że wydałem 10 złotych na swój egzemplarz plus 5 złotych kosztów wysyłki. Bo niestety VAIB nie jest dostępny w ogólnej dystrybucji, a można go kupić albo wysyłkowo, albo w wybranych, kilkunastu punktach w całym kraju. Lista się powiększa i aktualną znajdziecie na stronie internetowej VAIB.pl, a Czytelnikom z Koszalina od razu podpowiadam: w naszym mieście można go już kupić w sklepie muzycznym Gram oszczędzając tym samym na kosztach wysyłki.

 

Wracając go samego magazynu i wywiadu z O.S.T.R.-ym; padające pytania po części niezobowiązujące, nie dotyczące tylko najnowszej płyty, ale całej twórczości i muzycznej płodności, początków współpracy z Asfalt Records, postrzegania rapera jako ojca. Bardzo przyjemnie się go czyta, ale niedosyt pozostaje. Spokojnie można było poświęcić więcej miejsca na tę rozmowę, tym bardziej, że zachęca do zakupu magazynu okładkowym zdjęciem.

 

Ale na osłodę O.S.T.R. pojawia się w różny sposób w numerze jeszcze dwukrotnie: jako recenzja „Podróży zwanej życiem” i w konkursie, w którym można było wygrać ten krążek wraz z autografem – zdjęcie tytułowe tego wpisu to właśnie moja odpowiedź na ten konkurs.

 

Wywiadów w tym numerze jest oczywiście więcej. Swoją drogą, to właśnie one zajmują lwią część pisma, co zresztą jest cechą charakterystyczną wielu pism muzycznych. Dlaczego? Zapewne ze względu na to, że przy dużej liczbie wykonawców i premier płytowych łatwiej o interesujący wywiad, niż porządnie przygotowany reportaż, czy jakiś złożony tekst-raport dotyczący konkretnej gałęzi muzycznego biznesu. Z drugiej jednak strony łatwo w natłoku wywiadów o wtórność i miałkość tekstów spowodowanych np. tymi samymi pytaniami powtarzanymi w różnych rozmowach.

 

Dziennikarze VAIB na szczęście się przed tym bronią i dzięki temu można m.in. przeczytać interesującą rozmowę z Tetrisem, czy KęKę, i rewelacyjną z muzykami B.O.K. Szczególnie ten ze składem Bisza powala pomysłem, przygotowaniem ciekawych pytań. To w zasadzie kilka krótkich rozmów z członkami grupy, z których każdy opowiada o swojej muzycznej działce. Polecam! Takie wywiady zachęcają do zapoznania się z twórczością artysty i właśnie po tym wywiadzie sięgnąłem po „Labirynt Babel”.

 

Ale dziennikarze VAIB rozmawiają nie tylko z raperami. Można tu znaleźć wywiad z Forinem, czyli writerem, jednym z najbardziej znanych grafików tworzących okładki do płyt hip-hopowych (bardzo często dla wypustów wytwórni Asfalt Records,w tym również Ostrego), producentami Emade (świetna rozmowa!), duetem Voskovy, Essexem oraz DJ-em 600 V. Za ten dobór rozmówców – brawa. (Zastanowiłbym się tylko na sensem publikacji rozmowy z Dope D.O.D. w takiej formie – totalny bałagan.)

 

Oprócz wywiadów znalazłem tu też bardzo ciekawy artykuł o klasycznych albumach hip-hopowych z lat 90-tych, które postały w Stanach Zjednoczonych, ciekawą analizę twórczości Flying Lotusa (autor podaje nawet źródła podawanych w tekście faktów – bardzo rzadka rzecz, szacunek), kilka felietonów (o różnym poziomie) i recenzji. Przy tym ostatnim zatrzymałbym się jeszcze na chwilę. Są dość krótkie, treściwe, ich autorzy są najczęściej rzeczowi, bez nadmiernej złośliwości wobec wykonawców, z jednym małym wyjątkiem dotyczącym krążka Kaena. Dobrym pomysłem jest też bardziej szczegółowe wzięcie pod lupę jednego krążka w „Stanowisku komentatorskim”. Dwóch dziennikarzy prowadzi na łamach rozmowę o konkretnym albumie, tutaj Dwa Sławy „Ludzie sztosy”.

 

Zastanawiam się natomiast, czy jest sens prowadzenia „Aktualności” w piśmie, które ukazywać się (przynajmniej na razie) w odstępach kwartalnych. Lepiej chyba byłoby ten dział nazwać „Wydarzyło się”, ale to tylko taka mała uwaga dotycząca bardzo interesującego pisma, które w całości poświęcone jest szeroko rozumianemu hip-hopowi.

 

Czy fan muzyki na fizycznych nośnikach, powinien też kupować fizyczne wydanie pisma o swojej ulubionej muzyce? Polecam i czekam na letnie wydanie VAIB-u.

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

 

Komentowanie wpisu jest wyłączone.