platforma blogowa portalu głos koszaliński

Tadeusz Piesiak [Materia]: Trasa z Decapitated to przyjemność [wywiad]

Rozmowa z Tadeuszem Piesiakiem, gitarzystą zespołu Materia ze Szczecinka, który w sobotę 31 stycznia 2015 roku zagra w Koszalinie u boku gwiazdy technicznego death metalu – Decapitated.

Zespół Materia. Tadeusz Piesiak - pierwszy z prawej / fot. Foto-Eska

Zespół Materia. Tadeusz Piesiak – pierwszy z prawej / fot. Foto-Eska

Jak się czujecie po pierwszym weekendzie drugiej części trasy „Blood Mantra”?
Świetnie. Graliśmy cztery koncerty w cztery dni: w Rzeszowie, Skarżysku Kamienna, Krakowie i Katowicach. Bardzo dobrze nam się gra, bo jest fajna ekipa. Wszyscy traktują nas bardzo poważnie, bo każdemu zależy, żeby wszystko dobrze brzmiało, żeby koncert wyszedł jak najlepiej. Do tej pory nie mieliśmy jeszcze okazji, by supportować w trasie tak poważnej kapeli i to też jest bardzo ciekawe, nie stresujące. Gramy na luzie, bo nie spoczywa na nas ciężar headlinera.  Kluby są wypełnione po brzegi ludźmi, zbieramy masę bardzo dobrych opinii. Nawet Wacek z Decapitated po naszym koncercie w Łodzi spontanicznie na swoich Facebooku napisał, że Materia będzie kiedyś numerem jeden w tym smutnym kraju. Od muzyka tej klasy usłyszeć takie słowa, to wielkie wyróżnienie.

Jak od strony technicznej wygląda koncert na tej trasie. Wy gracie którzy w kolejności?
Kolejność nie jest stała. Z reguły jest tak, że jeśli w danym mieście jakaś kapela z supportów jest bardziej znana, to gra jako pierwsza. W Koszalinie ludzie już nas znają, więc to pewnie my zagramy na początku koncertu. W rejonach, gdzie ludzie nas jeszcze nie znają to gramy jako ostatni. Mogę jeszcze tylko dodać, że nie występujemy jako drugi support, nasz perkusista  jest leworęczny i ustawienie nas w środku byłoby problemem organizacyjnym, bo dwa razy trzeba by było przestawiać poszczególne elementy perkusji. Każdy z supportów gra 30 minut, a Decapitated – 70 minut.

Wrócę jeszcze do pierwszej części trasy, która składała się w sumie z 11 koncertów w 11 dni. Ciężko było?
To nie jest dla nas strasznie ciężkie. Są ludzie, którzy pracują dużo ciężej. To dla nas sama frajda i przyjemność. Męczące bywają na przykład różne towarzyskie sytuacje po koncertach, kiedy na after party pojawiają się w różne płynne substancje w dużych ilościach, które wprowadzają w wesoły nastrój.

Dlaczego warto przyjść na koncert w ramach tej trasy?
Jeśli chodzi o Decapitated, widziałem ich kilka lat temu na koncercie, kiedy supportowali Meshuggah, to wtedy na mnie wielkiego wrażenia jeszcze nie zrobiło. Jednak po tych koncertach jestem wielkim fanem tej kapeli. To, co oni prezentują na żywo jest perfekcyjne. W ich graniu nie ma słabych punktów. Świetnie się tego słucha, bo mamy fachowego realizatora dźwięku, który czuwa nad brzmieniem. Sam miód na uszy. Jeśli ktoś słucha metalu, nie może tego koncertu opuścić, na pewno nie będzie żałował. Pozostałe kapele, czyli The Sixpounder i Thy Disease też grają świetnie. Polecam!

pytania zadawał: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.