platforma blogowa portalu głos koszaliński

Recenzja: Carrion „Dla idei”. Perfekcjonizm w każdym calu

„Dla idei” zespołu Carrion to album przemyślany od pierwszego do ostatniego dźwięku gitary, każdego uderzenia perkusji i sylaby tekstu. Słuchacz więc 11 idealnie skrojonych, metalowych numerów spiętych tekstową koncepcją. Ideą chciałoby się napisać.

 

Carrion - Dla idei

Carrion – Dla idei

Co do tego nie mam wątpliwości: na albumie „Dla idei” zespołu Carrion nie ma miejsca na przypadki. Ten album został przemyślany od pierwszego do ostatniego dźwięku, a potem nagrany i zrealizowany z zegarmistrzowską precyzją. Każdy riff wydaje się dokładnie przemyślany, każdy kolejny wynika z poprzedniego, łączy  się i zazębia z następnym, by przyładować jeszcze świetną solówką (patrz np. „Od zła”). Wtóruje mu precyzyjna, zaplanowana do ostatniego uderzenia sekcja rytmiczna, a całość uzupełniona jest skrojoną na miarę elektroniką. W jednym numerze niemal niesłyszalna, w innym – np. w „Mowie cieni”, czy „Krótkowzrocznych zerach” – pełniąc równorzędną rolę z instrumentem prowadzącym.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=onPyOkjgCWM[/youtube]

Choć sam Carrion utrzymuje na swoim facebookowym profilu utrzymuje, że gra rocka, sam skłaniałbym się ku określeniu ich muzyki metalem w jego różnych odcieniach. We wstępie do „Eunomii” wyłapuję wyraźne kornowe konotacje, w „Od zła” jest coś z industrial metalu w klimacie Static-X. Z kolei we wstępie do „Lugum” jest coś z kroczących dźwięków Rammsteina i metallikowej melodyki, która chwilę później zmienia się szybkie thrash metalowe szaleństwo. Rwane, połamane techmetalowe riffy – w „Grze słów”, czy końcówce otwierającego album „Retro”, a przez większość albumu można poczuć (pop) metalowe przebojowe granie Disturbed. No i to nie dające się odgonić skojarzenie z Comą i Piotrem Roguckim. (Wiadomo przecież, że zespół ten chyba jak żaden inny na polskim rynku muzycznym nie ma tak wiernych psychofanów z jednej i fanatycznych przeciwników z drugiej strony. Porównanie to – jak i wszystkie poprzednie – niech będzie po prostu kolejnym drogowskazem dla czytającego te słowa fana metalu.)

 

Jest tu więc i miejsce na mocny riff, jest i czas na rozluźnienie lżejszym, bliskim balladzie nastrojem. A najczęściej oba klimaty łączą się w jednym utworze tworząc, jak to jest w przypadku tytułowego „Dla idei”, albo pachnącej Linkin Park „Schedzie” przebojowy metalowy numer. Moim ulubieńcem pozostałby chyba totalnie miażdżąca gitarowym riffem i charczącym wokalem i bezkompromisowym, momentami wulgarnym tekstem „Minoderia”, ale i tu pojawia się melodyjny fragment. Czy akurat w tym numerze nie lepiej choć raz było pozostać w jednym klimacie?

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=FUdtofc5ffw[/youtube]

Słuchacz otrzymuje więc 11 idealnie skrojonych, metalowych numerów spiętych tekstową koncepcją. Ideą chciałoby się napisać. Bo każdy z wyśpiewanych niezłym czystym wokalem, albo wykrzyczanych tekstów w pewien sposób nawiązuje do działania w imię tytułowej – i nie zawsze słusznej – idei. Przez kolejne teksty przewijają się religia, wojna, potrzeba posiadania władzy,  pogoń za pieniądzem, uczuciowa manipulacja, tęsknota, walka o własne „ja”. Tu przyznam, że najwięcej czasu zajęło mi właśnie przekonanie się do warstwy tekstowej „Dla idei”. Słucha się ich świetnie, bo oczywiście linie wokalne  i ich rytm są przemyślane co do jednej litery. Nieco gorzej jest z ich odbiorem przy czytaniu z wkładki. Czasami brakuje w wersach finezji, a zbyt częste, bezpośrednie zwracanie się do odbiorcy trochę męczy. Czego by jednak nie mówić o tekstach, to już za same cztery krótkie wersy w refrenie do „Minoderii” należy się szacunek.

 

W ostatecznym rozrachunku wszystko więc w tym albumie wydaje się idealne. I to mnie – o dziwo – najbardziej zaniepokoiło. Bo przy całym tym wymuskaniu, wymyślonej do ostatniej nuty muzyce, sterylności, zabrakło choć odrobiny spontaniczności, przypadku, analogowego brudu. Co nie będzie mi przeszkadzać w powracania do Carrion i ich „Dla idei”.

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

 

Komentowanie wpisu jest wyłączone.