platforma blogowa portalu głos koszaliński

Jak promować zespół muzyczny?

Posiadanie zespołu, granie prób i robienie utworów to nie wszystko. Żeby ktoś miał okazję Waszej muzyki posłuchać to najpierw musi się o kapeli dowiedzieć. Jak informować „z głową”?

 

gitara

Sprawa wydaje się prosta i nie wymagająca tłumaczenia, ale moje kontakty z różnymi zespołami pokazują, że jedni potrafią współpracować z mediami rewelacyjnie, inni – kompletnie sobie z tym nie radzą, a nawet sprawiają wrażenie, że kompletnie im na tym nie zależy. Jeśli faktycznie na tym Wam nie zależy, to nie czytajcie dalszej części tekstu, a jeśli temat Was interesuje: zapraszam, choć zakładam, że dla wielu z Was nie będzie to odkryciem Ameryki.

 

(Tekst powstał na podstawie obserwacji, kontaktów i doświadczeń z tym związanych.)

 

INFORMACJE O ZESPOLE

 

Niezależnie do tego, czy chcesz za pośrednictwem portalu internetowego, bloga, stacji radiowej, czy telewizji poinformować o tym, że Twój zespół istnieje, że wkrótce zagra koncert, wyda płytę, nagrał singiel, czy jeszcze o innym wydarzeniu z życia zespołu powinieneś mieć przygotowany tzw. presspack, czyli paczkę prasową zawierającą informację o zespole, zdjęcia kapeli, linki do oficjalnej strony, profilu facebookowego, teledysku itp. Przygotowana raz może służyć Wam przez długi czas.

 

Paczka taka oczywiście powinna być odpowiednio przygotowana.

 

ZESPÓŁ – informacja o zespole przede wszystkim powinna być zwięzła, ale treściwa i zawierać najważniejsze dane o zespole: miasto pochodzenia, rodzaj granej muzyki, aktualny skład, najważniejsze osiągnięcia. W tym ostatnim warto podać choćby liczbę zagranych koncertów z wymienieniem tych największych i najważniejszych, udział w przeglądach i festiwalach, otrzymane nagrody. Jeśli zespół ma na swoim koncie materiał demo, EP-kę, bądź pełnometrażowy album, to oczywiście również warto się tym pochwalić.

 

Nie ma natomiast większego sensu opisywanie przeróżnych zawirowań w składzie zespołów, przestojów w graniu i innych wypadków losowych, bo kogo zmiana w składzie z Krzyśka na Zdziśka zainteresuje. No, chyba że jesteście znanym zespołem i np. powrót do oryginalnego składu jest ważną informacją dla fanów.

 

ZDJĘCIA – te powinny być przede wszystkim z co najmniej przyzwoitej jakości, zrobione dobrej jakości sprzętem, z dobrym oświetleniem. Nie ma większego sensu wysyłania szaro-burych „znaczków” zrobionych telefonem komórkowym. Z drugiej strony najczęściej nie ma potrzeby przesyłania plików zdjęć, które mają 4 Mb. Zdjęcia o wielkości 1000 pikseli w podstawie o wadze 300-400 kB powinny wystarczyć zarówno do zamieszczenia na stronie internetowej, jak i w papierowym wydaniu gazety.

 

Dobrym wyborem są zdjęcia z koncertu. Dynamiczna fotka może zachęcić potencjalnych uczestników do przyjścia na koncert, ale ważna sprawa: muzycy powinni być dobrze widoczni na zdjęciu, a nie „mrówkami”, które stoją na olbrzymiej scenie zajmującej ¾ kadru.

 

Jeśli nie macie takich koncertowych zdjęć, to stańcie po prostu przed obiektywem i zapozujcie.

 

Często się zdarza, że zespoły mają zdjęcia czarno-białe, w sepii, albo z nałożonym innym „bajeranckim” efektem. Bo tak jest FAJNIEJ. Może i fajniej, i takie fotki bez problemu nadadzą się do publikacji w Internecie, ale warto też przygotować sobie także bardziej „normalne” kolorowe zdjęcia z myślą o bardziej tradycyjnych mediach, jak choćby papierowe wydanie dziennika, w których takich „fiki miki” się nie publikuje.

 

I ostatnia, a zarazem najważniejsza sprawa: musicie mieć od autora zdjęć pozwolenie na wykorzystywanie ich do celów promocyjnych zespołu oraz na jakich warunkach (np. z podaniem autora zdjęcia).

 

Zdarzyła mi się kilka razy sytuacja, kiedy po opublikowaniu fotek od zespołu otrzymałem zapytanie od fotografa: „Dlaczego ukradł pan moje zdjęcie?” Nie była to przyjemna wiadomość i nie warto na taką sytuację narażać dziennikarza, chyba że nie chcecie już z nim więcej współpracować.

 

NA KONIEC. WARTO PAMIĘTAĆ O AKTUALIZACJI PACZKI, jeśli zawarte w niej informacje tracą na ważności, z czasu przyszłego zmieniły się w czas przeszły dokonany itp.

 

 

 

MUZYKA – jeśli chcecie brać udział w przeglądach i festiwalach to zadbajcie o przynajmniej przyzwoite nagrania swoich utworów. Nie muszą to być super wypieszczone studyjne nagrania, ale nie mogą to być też utwory nagrane dyktafonem z telefonu komórkowego podczas próby zespołu, albo z koncertu. Niestety, prawda jest taka, że aby mieć szansę na wzięcie udziału w przeglądzie, festiwalu, czy innym konkursie, te nagrania muszą być czytelne dla osoby, która będzie je odsłuchiwać. Z doświadczenia wiem, bo już wielokrotnie brałem udział w takich przed konkursowych odsłuchach, że konkurencja na takich przeglądach jest duża, zespołów zgłasza się mnóstwo (czytaj: co najmniej kilkadziesiąt) i zdecydowana większość ma bardzo przyzwoite, jeśli nie profesjonalne nagrania.

 

I teraz postawcie się w sytuacji człowieka odsłuchującego Wasz materiał: jeśli w głośnikach ma więcej szumów, zlepów i trzasków, niż muzyki, to jak może stwierdzić, czy gracie dobrze. Oczywiście może się też zdarzyć, że zespół mający rewelacyjne nagrania na żywo może być kiepski i na odwrót, kapela o kiepskich nagraniach może na scenie może być żywym wulkanem, ale – niestety – w większości przypadków to najpierw na podstawie nagrań wybiera się zespoły do zaprezentowania na żywo swoich umiejętności na scenie.

 

WIDEO – tu podobna sytuacja, jak przy audio. Fajnie, że macie nagrania z koncertu, ale czy aby na pewno warto wszystkie wrzucać na YouTube, jeśli kamerzyście cały czas drżała ręka, co chwilę robił zbliżenia, oddalenia, albo kręcił na zasadzie złapania w kadr latającego gołebia, a do tego mikrofon w kamerze jest kiepski i każde uderzenie stopy, bądź dźwięk basu powoduje przesterowanie dźwięku i w efekcie zamiast Waszej muzyki słychać tylko chór pierdzących grubasów po zjedzeniu nie dogotowanej grochówki? O ewentualnych fałszach i pomyłkach już nie wspomnę.

 

Dlatego radzę o dosyć dokładną selekcję tego, co zamieszczacie na YouTube, bo taki źle dobrany materiał może zniechęcić ludzi do Waszego zespołu, pod jego wpływem mogą np. zrezygnować z przyjścia na koncert.

 

 

 

KONCERTY

 

Jeśli już szykujecie się do przyjazdu do danego miasta na koncert i sądzicie, że zamieszczenie informacji na Facebooku o tym, że gracie i… nic poza tym, to jesteście w błędzie. Trzeba atakować z każdej możliwej strony: portali i blogów internetowych, papierowych wydań gazety, radia, telewizji. Do tego potrzebni są dziennikarze. I jeśli już namierzyliście dziennikarza / dziennikarzy, to dbajcie o kontakt z nimi.

 

Wysłanie dobrze przygotowanego presspacka może wystarczyć. Ale warto też zaproponować coś więcej. Może krótki wywiad telefoniczny, w którym opowiecie o sobie, zaprosicie na koncert? Jeśli nie boicie się klawiatury, to zaproponujcie krótki wywiad mailowy, który zachęci czytelników/internautów do przyjścia na Wasz występ.

 

Jeśli jest to dziennikarz radiowy, a macie możliwość nagrania krótkiej zapowiedzi koncertu, to również to zaproponujcie. Jeśli nie macie komputera, mikrofonu i prostego programu do rejestracji dźwięku, to zaproponujcie, że przygotujecie taką zapowiedź i zaproponujcie nagranie jej telefonicznie.

 

A może jakiś konkurs, którego nagrodą są wejściówki na koncert? Może warto zaproponować i taką formę promocji. Gwarantuję jedno: jeśli pokażecie, że Wam zależy na promocji, to i dziennikarz chętniej wspomoże. Tak jest przynajmniej w moim przypadku.

 

A CZEGO NIE ROBIĆ?

 

Przede wszystkim nie przeszkadzać.

 

Przykład? Zdarzało mi się, że zespół nie przysyłał informacji o tym, że gra w moim mieście, sam jednak jako dziennikarz starający się informować o imprezach, dowiedziałem się o tym z Facebooka / od właściciela klubu / z plakatu „na mieście”. Przygotowałem więc informację o koncercie w oparciu o informacje dostępne na profilu FB zespołu. A potem… przeczytałem pod artykułem napastliwy komentarz od jednego z członków zespołu, że „buahahaha, ale ten skład to już nieaktualny, gramy z innym bębniarzem”. Chyba nie muszę pisać, że bardzo „polubiłem” kapelę, która nawet nie potrafi aktualizować informacji na własnym fanpage’u. A wystarczyło napisać prywatną wiadomość z prośbą o uaktualnienie informacji w napisanym zaproszeniu.

 

I skoro jesteśmy przy informacjach z Internetu. Jeśli nie macie presspacka, a dziennikarz prosi Was o podanie podstawowych informacji o zespole, przesłanie zdjęć, to – proszę – nie odpisujcie: a wszystko znajdziesz na naszej stronie internetowej. Jeśli Wy nie macie czasu na to, żeby je przygotować – czytaj: nie zależy Wam na promocji własnej kapeli – to zgadnijcie, czy dziennikarz, który otrzymuje wiele takich próśb, propozycji, znajdzie czas, żeby zrobić to za Was.

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

3 komentarze do “Jak promować zespół muzyczny?”

  1. Radek Wu napisał(a):

    Dobry wpis 🙂

  2. Jo Wi napisał(a):

    Trudna sztuka promocji ;)niektóre zespoły jeszcze nie wyszły z powijaków, a już mają gwiazdorskie fochy. Nie ma co się oszukiwać. Jeśli chce się zaistnieć, należy liczyć się z prasą/mediami. Inaczej zostają koncerciki w osiedlowym domu kultury.

  3. Lucca Jan D. ( Łukasz Jan Dziedzic ) napisał(a):

    Wartościowy, godny polecenia opis sprawy, dzięki.