platforma blogowa portalu głos koszaliński

Modulators i Rasmentalism na Good Vibe Festival 2014 [wideo, zdjęcia]

Drugi dzień Good Vibe Festival 2014 i ponownie dwa oblicza tej samej z pozoru muzyki. W Domku Kata wystąpili mistrzowie turntablismu Modulators oraz świeża krew na hiphopowej scenie – Rasmentalism.

Good Vibe Festival 2014 / fot. Mariusz Rodziewicz

Good Vibe Festival 2014 / fot. Mariusz Rodziewicz

Drugi wieczór na koszalińskim Good Vibe Festival 2014 minął pod znakiem hip-hopu. Hip-hopu o różnych twarzach. Uczestnicy imprezy mogli bowiem zapoznać się najpierw ze sztuką turntablismu, czyli możliwości wykorzystania gramofonu, a potem z rapem. I – co ciekawe – drugiego dnia przyszła nieco inna publiczność, niż ta, która przyszła posłuchać Eugeniusza Kowalskiego i Flue.

 

Modulators / fot. Mariusz Rodziewicz

Modulators / fot. Mariusz Rodziewicz

Za pierwszą część koncertu odpowiadał kolektyw Modulators, który do Koszalina przyjechał niestety w okrojonym składzie. Za gramofonami stanęli DJ Eprom i DJ Krótki. – Niestety nie dotarł do nas DJ Ben, któremu właśnie urodziło się dziecko i musiał zostać z żoną – wyjaśnił na wstępie DJ Eprom, po czym wykonał „Modulator na gramofonie”. Był to jedyny numer Modulators z tekstem, a po nim nastąpiła prawdziwa instrumentalna uczta, podobnie jak ma to miejsce na „Insert Coin” – albumie kolektywu.

 

Wykorzystując trzy gramofony i dwa laptopy DJ-e zaserwowali publiczności muzyczną podróż do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Można było posłuchać przede wszystkim tłustego, analogowego brzmienia hip-hopu z tamtych czasów, ale nie tylko. Znalazł się także m.in. przepełniony pogłosem dub, czy bardzo energiczny jungle, a nawet elektronika w klimacie Kraftwerk. Niemal wszystko to można usłyszeć na płycie „Insert Coin”, ale w Domku Kata każdy miał okazję zobaczyć na własne oczy, jak te numery były nagrywane.  Eprom i Krótki włączali przygotowany wcześniej podkład i do niego skreczowali.

Zobacz >>> Modulators na Good Vibe Festival 2014. [wideo, zdjęcia]

Niezorientowany w sztuce skreczu może powiedzieć, że to w zasadzie tylko odtwarzanie muzyki z płyt winylowych i chyba tak właśnie część publiczności podeszła do tego występu, ale powiedzieć tak DJ-owi, to mniej więcej tak, jak nie docenić przepięknej solówki mistrza gitary.

 

Eprom i Krótki podczas swojego występu pokazali prawdziwą klasę nie tylko samymi umiejętnościami, ale także różnorodnością muzyki. Swego rodzaju smaczkiem były też przerywniki, czy też intra do kolejnych popisów: brzmiące mocno archaiczną elektroniką kilkunasto-, kilkudziesięciosekundowe melodyjki. Klasa!

 

Pojawił się też jeden z podkładów cypress-hillowo-podobnych, które Eprom wyprodukował specjalnie na płytę „Yo Sznupia” i miałem nadzieję, że jednak choć na chwilę wcieli się w postać Sztigara Bonko, ale jednak słowa danego w wywiadzie dla GraMuzyka dotrzymał.

 

Natomiast na zakończenie koncertu poleciał „We Are The Modulators” i Modulators zeszli ze sceny, by za chwilę jeszcze się na niej pojawić i zagrać jeszcze jeden numer.

 

Potem nastąpiła krótka przerwa i Domkiem Kata zawładnął raper Ras i producent Ment, czyli Rasmentalism wspierany przez DJ-a Torta, który podczas występu grał na klawiszach. Zgodnie z przewidywaniami organizatorów, to ich występ cieszył się największym powodzeniem i bilety na ten koncert zostały wyprzedane co do jednego. Nie ma się jednak co dziwić, skoro Rasmentalism to obecnie jedna z najbardziej rozchwytywanych ekip na polskiej scenie hip-hopowej.

 

Rasmentalism / fot. Mariusz Rodziewicz

Rasmentalism / fot. Mariusz Rodziewicz

Na ich koszaliński występ przyszli fani, którzy znają ich nie tylko z „Za młodzi na Heroda”, czyli oficjalnego debiutu wydanego w 2013 roku, ale także nielegali, czego dowód dawali niemal przy każdym numerze wykrzykując wersy refrenów. Sam znam Rasmentalism właśnie z „Heroda”, którego brzmienie po prostu powala i – co ważne – tę samą jakość wykonania można było usłyszeć podczas koncertu.

 

Koncert rozpoczęła „Dobra muzyka”, a potem można było usłyszeć m.in. moim zdaniem najlepszy na płycie „Pervoll Vanish”, „Umarł król, niech żyje”, czy „Stu”. Ten ostatni w wersji płytowej ma gościa w postaci VNM-a i można go także było usłyszeć (ale tylko usłyszeć) na koncercie w Koszalinie, bo jego zwrotka poleciała z płyty.

Zobacz >>> Rasmentalism na Good Vibe Festival 2014 [wideo, zdjęcia] 

Ras – wspomagany od czasu do czasu przez Menta i Torta, którzy oprócz obsługi bit-maszyny i klawiszy wcielali się także podbijaczy – dał się poznać jako świetny pełen energii MC, który nie potrafi ustać na scenie w jednym miejscu. Co chwila przechodził z jednego końca sceny na drugą, wskakiwał na postawiony na niej stół, albo po prostu skakał w rytm bitu. Oczywiście nie tracił przy tym oddechu i punktualnie wyrzucał z siebie kolejne wersy.

Swoją drogą, Ment też najwyraźniej nie chciał zostać w tyle i zdecydował się na stage diving. Publiczność z ochotą przeniosła go nas swoimi głowami i odstawiła z powrotem na scenę. Wylądował telemarkiem.

I niestety kolejny – drugi już w historii – Good Vibe Festival za nami. Znowu pełen świetnych, świeżych dźwięków, która przyciągnęła do Domku Kata wielu miłośników muzyki na żywo. Czy kolejny już za rok? Oby!

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.