platforma blogowa portalu głos koszaliński

DJ Eprom: Modulators to dobra energia i tłuste brzmienie [wywiad]

Rozmowa z DJ-em Epromem, pomysłodawcą składu Modulators. Ekipa zagra w Koszalinie podczas Good Vibe Festival 2014. Koncert odbędzie się 17 maja w Domku Kata.

 

Eprom / fot. BidiCosKreci

Eprom / fot. BidiCosKreci

– Modulators to ekipa mistrzów gramofonów. Jak doszło so rozpoczęcia Waszej współpracy?
– Chciałem nagrać album który będzie jednocześnie turntablistyczny a zarazem będzie przyswajalny dla ludzi ze świata hip hopu, którzy nie znają się na skratchingu. Szukałem świeżej krwi i ludzi, z którymi dobrze się rozumiem. Zadzwoniłem do Bena i Krótkiego i zaproponowałem współpracę – od razu się zgodzili. Spędziliśmy 2 świetne weekendy, w których zarejestrowaliśmy cały materiał.
– Lider jest jeden, czy decyzje muzyczne podejmujecie wspólnie?
– Jesteśmy zespołem. To ja jestem głównym pomysłodawcą i producentem. Robię bity, zajmuję się miksowaniem / masteringowaniem ale nagrywamy wspólnie. Bez Bena i Krótkiego nie było by Modulators Insert Coin. Mamy razem świetny przelot i doskonale się rozumiemy – zarówno w studio jak i na koncertach.
– ”Insert Coin” to swego rodzaju hołd latom 90-tym, nie tylko hip hopowym. Co Was tak kręci w tym brzmieniu?
– Analogowy charakter i tłustość brzmienia. Dziś produkcja muzyczna sprowadza się do software i robienia wszystkiego ITB (in the box). Mam ogromną słabość do sprzętu. Lubię kręcić gałkami, programować samplery i bit maszyny. Miksować to na analogowych gratach. Nie jestem zwolennikiem klikania w komputerze, aczkolwiek nie stronię też od cyfrowego świata. Digital jest bardzo pomocny i bez niego ciężko byłoby dziś pracować, ale na koniec dnia dla mnie zawsze lepiej działa analogowe brzmienie taśmy.
– Tworząc numery od czego zaczynacie? Od sampla, skreczu, burzy mózgów?
– Zawsze zaczynamy od beatów. Kiedy już zrobię beat wspólnie szukamy pomysłów, zaczynamy improwizować wokół niego, budować patterny i melodie. Potem wszystko rejestrujemy i aranżujemy. Tak powstaje brzmienie Modulators.
– Modulators to trzy głowy, sześć rąk i cztery gramofony. Czego można się spodziewać po Was na żywo?
– Dobrej energii na scenie, tłustego i pełnego brzmienia i dobrego Vibe.
– Podczas występów live improwizujecie?
– Czasami zdarza się tak, że wpadamy na coś na żywo i robimy to „on the fly”. Pilnujemy swoich kompozycji, ale zostawiamy sobie także furtkę na improwizację.
– Popisowy numer z końca płyty też usłyszymy w Koszalinie na Good Vibe Festival?
– Zawsze gramy „We are the Modulators”. Cała płyta jest tak ułożona, że zabiera słuchacza w podróż po różnych etapach. Zaczyna się rapowo, rozkręca hip hopowo, a kończy junglowo i elektronicznie.

– A czy jest szansa, że choć na chwilę pojawi się Sztigar Bonko?

– Sztigar w tym czasie będzie na szychcie w KWK Borynia 🙂

pytania zadawał: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.