platforma blogowa portalu głos koszaliński

Fiesta X. Mahomut i Pampeluna w Graalu [filmy, zdjęcia]

Dobrze zobaczyć na metalowym koncercie około 130 osób. A jeszcze lepiej, kiedy ta publiczność bawi się na koncercie dwóch fachowych kapel. Tak było w piątek w koszalińskim pubie Graal, gdzie zagrał Mahomut i Pampeluna.

 

Pampeluna w Graalu / fot. M. Rodziewicz

Pampeluna w Graalu / fot. M. Rodziewicz

Jako pierwszy w Graalu zagrał Mahomut. To dość nowy twór na koszalińskiej, którego trzon to Marek „Mahoń” Karoń i Robert Bogdan na gitarze, Piotr „Owca” Owczarzak na perkusji  i Maciek Krzysiek na basie (debiutował w tej roli na scenie, czym zaskoczył niektórych obecnych na koncercie). Towarzyszyło im trzech wokalistów: Maciej „Macias” Węgrzynek, Mariusz Kózka i Maya,  którzy wymieniali się na scenie po jednym, dwóch utworach. Mahomut zagrał zarówno własne utwory, jak i covery m.in. koszalińskiej kapeli Touchdown (w którym śpiewał Macias, Owca grał na perkusji, a gitarzystą był obecny na koncercie Kuba Stencel), czy też Tetmayera (w którym za wokal odpowiadał Maya, a na gitarze grał Maciek Krzysiek).

To był drugi koncert Mahomuta (o pierwszym z grudnia 2012 r. pisałem TUTAJ >>> Mahomut i 12 wokalistów. Żywy ogień i energia! [film i zdjęcia]) i po raz drugi zrobili na mnie olbrzymie wrażenie. Chłopaki grają bardzo interesującą odmianę metalu opartą na potężnym brzmieniu gitar o obniżonym stroju. Ich moc nie opiera się jednak na szybkości gry, a wbijających w ziemię riffach i przemyślanej grze perkusji. I przy całej tej mocy jest i miejsce na melodię.

Co prawda nagłośnienie na sali nie należało do najbardziej selektywnych, ale od pierwszych dźwięków słychać było, że za tym projektem stoją ludzie z dużym doświadczeniem muzycznych. Zarówno covery, jak i własne kompozycje były zagrane z dbałością o szczegóły, dźwięki trafiały w punkt i porażały mocą. Oczywiście sam zespół nie robiłby tak mocnego wrażenia, gdyby nie świadomy dobór wokalistów.

Zdjęcia >>> Mahomut w Graalu [zdjęcia]

Macias jak zwykle nie żałował gardła i wydobywał charczące wrzaski prosto z trzewi, a Mariusz Kózka już po raz kolejny udowodnił, że ma kawał głosu i… włosy, po to, żeby zamiatać nimi podłogę. A Maya? Na scenie w takiej wersji widziałem i słyszałem go po raz pierwszy, i mam nadzieję, że nie po raz ostatni. Jego wokal miażdży, bez dwóch zdań fachowiec pierwszej wody.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=B6OQAR8Zqx0[/youtube]

 

Po świetnym występie Mahomuta przyszedł czas na gwiazdę wieczoru, czyli Pampelunę. Kapela ta jest świeżo po wydaniu swojego albumu „777”, o którym sporo napisałem już TUTAJ >>> Recenzja: Pampeluna „777”. Metal na siódemkę (z plusem)

Nic więc dziwnego, że podczas tego koncertu zagrali przede wszystkim nowe utwory. Fani metalu, a do Graala przyszło ich około 130 osób mieli okazję na żywo usłyszeć m.in. „Cajos”, „Zapierdalać”, czy „04070”. Nie zabrakło też polskojęzycznych „I nadejdzie”, „Do góry nogami” czy „Złych chłopców”. Choć w Graalu nie było Titusa to Pampeluna postanowiła samodzielnie wykonać „Prick Is Your Name”, a partię skrzypiec Jelonka w singlowej „Legendzie o lustrze” na gitarze zagrał Spodziu. Nie obyło się także utworów z debiutanckiej płyty „La Curva”.

Zdjęcia >>> Pampeluna w pubie Graal [zdjęcia]

Jak już pisałem w recenzji „trzech siódemek” muzyka Pampeluny przy całej swojej metalowej mocy nie ma w sobie charakterystycznego dla tego gatunku mroku. Dużo w niej natomiast radości i tę pozytywną energię od razu wyczuła publiczność, której część uwidaczniała kiwaniem głową, czy tupaniem nóżką, a co odważniejsi ruszyli w taniec. Choć w zasadzie powinienem napisać, że „co odważniejsze ruszyły w taniec”, bo to właśnie dziewczyny najodważniej poczynały sobie przed sceną.  W ogóle muszę zauważyć, że jak na koncert metalowy, to zagęszczenie w Graalu płci pięknej było bardzo duże.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=psFIMRkryoc[/youtube]

To chyba tak dobrze wpłynęło na morale zespołu, bo Spodziu, Adam, Emil i Arek stłoczeni na niewielkiej scenie dzielnie walczyli z brakiem miejsca i unikając wydłubania sobie oczu gryfami gitar i pałeczkami dali z siebie wszystko.

Atmosfera była bardzo gorąca. I to dosłownie, bo pot z muzyków z Pampeluny lał się litrami.

Naprawdę dobrze było zobaczyć na metalowym koncercie taką publiczność, a tych wszystkich, którzy nie mają dość metalowych dźwięków informuję, że w sobotę 29 czerwca 2013 r. w klubie Inferno zagra świetna ekipa Alastor. Szczegóły TUTAJ >>> Alastor 29 czerwca 2013 zagra w klubie Inferno

PS. Robert, czytasz? To jakby pisz do mnie na podany niżej adres, albo na Facebooku szukaj www.facebook.com/GraMuzykaBlog

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

2 komentarze do “Fiesta X. Mahomut i Pampeluna w Graalu [filmy, zdjęcia]”

  1. Gedzio napisał(a):

    Rodzio… no 5 z wielkim + za reakcje ;’]

  2. loszmi napisał(a):

    przyslij mi ta blache to Ci ładnie wytnę 😉