platforma blogowa portalu głos koszaliński

Mish Jarski [Alastor]: Czujemy, że „Out Of Anger” ma moc [wywiad]

Rozmowa z Mishem Jarskim, wokalistą zespołu Alastor. Ta świetna metalowa ekipa, która w listopadzie 2012 roku wydała nowy album „Out Of Anger” przyjedzie na Pomorze zagrać dwa koncerty: 28 czerwca 2013 r. w Kołobrzegu (klub Drzazga) i 29 czerwca 2013 r. w Koszalinie (klub Inferno).

Mish Jarski, wokalista zespołu Alastor / fot. Aleksandra Krucza

Mish Jarski, wokalista zespołu Alastor / fot. Aleksandra Krucza

UWAGA! Już wkrótce na GraMuzyka konkurs, w którym będzie można wygrać wejściówki na koncert Alastora w Koszalinie.

TUTAJ więcej o zespole >>> Alastor

 

– Zanim porozmawiamy o szczegółach koncertów w Koszalinie i w Kołobrzegu… Wystąpiliście ostatnio na jednej scenie z legendą metalu – Kingiem Diamondem. Jak się grało?

Mish Jarski: – Ten koncert to było spełnienie marzeń oraz docenienie naszej dotychczasowej, a przede wszystkim najnowszej twórczości. Byliśmy bardzo podekscytowani tym koncertem i zależało nam by dobrze wypaść, ale chyba nie było wstydu. Grało się świetnie, taki koncert to duża sprawa!

– Ale chyba dość często zdarza się Wam trafiać na duże sceny, o czym świadczą choćby zdjęcia na Waszym facebooku. Gdzie można było zobaczyć Alastor ostatnio?

Mish Jarski: – Faktycznie, w ostatnim czasie było kilka „dużych” koncertów, ale przeważają zdecydowanie te mniejsze, klubowe. Ostatnio wystąpiliśmy z Alastorem w Kutnie, podczas pierwszej edycji festiwalu Rock&Rose Fest Kutno. Imprezę tę zorganizowaliśmy wspólnie z zaprzyjaźnioną Anti-Violent Agency. Co ciekawe, w tym samym miejscu, na stadionie „Kutnowianki” 25 lat temu, w 1988 r. odbył się plenerowy Heavy Metal Show. Mamy nadzieję, że kolejna plenerowa metalowa impreza odbędzie się w Kutnie za mniej niż 25 lat.

Wcześniej graliśmy koncerty w ramach trasy OUT OF ANGER TOUR, promującej nasze ostatnie wydawnictwo „Out of Anger”. Oprócz tego festiwalu i wspomnianego przez Ciebie supportu przed Królem graliśmy w Bydgoszczy, Ozorkowie, Radomiu, Skarżysku Kamiennej i jeszcze wielu innych miejscach. Z reszta, wszelkie informacje o koncertach nadchodzących oraz minionych zamieszczamy na naszej stronie internetowej: www.alastor.pl.

 [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=T3Dg3FT35TU[/youtube]

 – Już wkrótce pojawicie się w klubach w Kołobrzegu i w Koszalinie w związku z wydaniem nowej płyty „Out Of Anger”. Jak ten materiał sprawdza się na koncertach?

Mish Jarski: –Tak jest, 28 czerwca wystąpimy w kołobrzeskiej Drzazdze (wydarzenie na FB >>> Alastor w Kołobrzegu), a następnego dnia, 29 czerwca w koszalińskim Inferno (wydarzenie na FB >>> Alastor w Koszalinie), promując wydany w listopadzie 2012 r. album „Out of Anger”. Co do wykonywania na koncertach numerów z tej płyty, czujemy, że mają one moc, że solidnie kopią. Ludziom chyba również się podoba, bo pod sceną ma miejsce niezły młyn. Faktem jest, że w tych zdarzają się fragmenty nieco pokombinowane rytmicznie, ale to chyba nie przysparza publiczności większych problemów.

 – Kiedy fanom w wieku 35+ mówię, że w Koszalinie zagra Alastor to okazuje się, że świetnie pamiętają stare dokonania zespołu, wspominają występy na dużych festiwalach. Czy na koncertach gracie też stare numery?

Mish Jarski: – Tak, na koncertowy set składają się tak numery z „Out Of Anger”, jak również z wcześniejszych płyt. Mówiąc z „wcześniejszych” mam również na myśli numery, które grane były przed czasowym zawieszeniem zespołu, tak więc każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

– Na koncertach w Kołobrzegu i w Koszalinie nie zagracie sami. Kto Wam będzie towarzyszył?

Mish Jarski: – W Kołobrzegu wystąpi z nami stargardzki zespół Bulletproof, a w Koszalinie lokalny Othis, który obecnie przechodzi pewne zmiany personalne, ale z tego co wiemy, chcą pokazać swoje różne oblicza. Może być bardzo ciekawie!

  [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xBO4ARC8gMI[/youtube]

– Sam dołączyłeś do Alastora dopiero trzy lata temu. Jak do tego doszło?

Mish Jarski: – Potęga Internetu, hehe! W pierwszej połowie 2010 r. byłem muzycznie bezrobotny, zamieściłem więc stosowne ogłoszenie na jednej ze stron poświęconej muzyce rockowej i metalowej. Parę tygodni później dostałem wiadomość od jednego z ówczesnych członków zespołu Alastor, że są w trakcie poszukiwania wokalisty, bo poprzedni, który współpracował z nimi od początku (Robert „Stonek” Stankiewicz) odszedł z kapeli. W trakcie rozmów okazało się, że znaleźli to ogłoszenie, dotarli poprzez nie do moich utworów nagranych z jedną z poprzednich kapel, wokal podpasował i zaprosili do współpracy. Przyznam, że nie od razu się zdecydowałem, chociaż zespół nie był mi obcy. Może właśnie dlatego miałem wahania, czy sobie poradzę. Niedługo miną 3 lata, nagraliśmy wspólnie udany album, więc chyba nie była to zła decyzja ze strony Alastor, jak i mojej.

– Na Facebooku prowadzisz ciekawy fanpage „Idę na koncert znajomych – płacę za bilet”. Tak bardzo denerwowało Cię, że ludzie lubią być na koncertach „na gapę”?

Mish Jarski: – Hehe, tak jest. W styczniu 2012 r. coś mnie tknęło i założyłem fanpage „Idę na koncert kumpli – płacę za wejściówkę” (pod adresem: www.facebook.com/ipay4gigs. Po blisko 1,5 roku ma on prawie 9 tysięcy fanów, więc coś jest chyba na rzeczy. Decyzję o założeniu takiego fanpage’a podjąłem spontanicznie, pod wpływem impulsu, a tysiące komentarzy, które w sumie pojawiły się pod różnymi postami poruszającymi szeroko rozumianą tematykę organizacji koncertów, kosztów związanych z uprawieniem muzyki itd. itp. pokazały mi, że z jednej strony wiele ludzi rozumie i dostrzega problem, ale równie wielu nie widzi w tym nic złego.

Inną sprawą jest rozumienie przez społeczeństwo tekstu pisanego, bo z tym, jak wiemy, nie jest u nas najlepiej. No ale do rzeczy, o co chodzi w tym fanpage’u. Przede wszystkim, by nie „cwaniakować”, nie żebrać o wejściówkę, bo gra kumpel, to co to dla niego darować 5, 10, czy 15 zł. Po prostu, nie zachowywać się jak palant! No niby taka kwota jednorazowo nic nie zmienia, ale niech podejdzie do Ciebie 10 takich „kumpli”, wtedy jesteś w plecy 50, 100 lub 150 zł.

A co z kosztami organizacji koncertu, przecież nie ma nic za darmo – czy pójdziesz do znajomego prowadzącego stację benzynową lub sklep spożywczy i powiesz „ wiesz, stary, po znajomości paliwko za darmo, albo jedzenie”. Ludzie bardzo często nie rozumieją, że muzyka kosztuje, a muzycy utrzymują się często właśnie z koncertów. Spotykam się wówczas często z ripostą, że skoro nie masz kasy na muzykowanie, to widać jesteś kiepski , szkoda kasy, itd. itp. A może to niektórzy ludzie są zwykłymi roszczeniowymi cwaniakami, którym „się należy”. Owszem, należy się, ale solidny but w 4 litery.

Co innego, gdy jakoś współpracujemy przy organizacji koncertu – np. pomagamy w promocji, itd. itp., wówczas przyzwoity i szanujący ludzi organizator sam zaproponuje wpisanie na listę i to jest w porządku. Sam wielokrotnie korzystam z wpisania mnie na listę, ale nigdy nie proszę o to na zasadzie „no wiesz, stary, jesteśmy kumplami, co to dla Ciebie”, to jest strasznie słabe. Pamiętam jakiś czas temu przypadek, gdy chciałem bardzo zobaczyć pewien koncert, ale byłem pozbawiony w danym momencie funduszy. Koncert ten organizował mój dobry kumpel, z którym znamy się od wielu lat. Zaproponowałem, że pomogę mu na bramce, przy biletach, bo chciałbym zobaczyć ten koncert, ale nie mam kasy – w mojej ocenie zachowałem się OK, bo „odpracowałem” swoją wejściówkę.

To jest temat-rzeka, więc można o tym mówić i mówić. Zapraszam do polubienia mojej strony i zapoznania się samemu z przedstawianymi tam treściami. Bardzo mnie cieszy, że nierzadko wywiązują się tam bardzo interesujące dyskusje, podczas których ludzie konfrontują swoje poglądy na poruszane tematy. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek zdarzyło mi się jakikolwiek komentarz usunąć, czy ocenzurować, nawet najbardziej wulgarny. Sam przecież wiesz jak często wyglądają rozmowy w Internecie.

– Jak sam tłumaczysz ludziom, że warto chodzić na koncerty, kupować bilety?

 Mish Jarski: – Sam staję na bramce, często wystarczy. To żart! 🙂

Alastor w Kołobrzegu

Alastor w Kołobrzegu

Alastor w Koszalinie

Alastor w Koszalinie

Pytania zadawał: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.