platforma blogowa portalu głos koszaliński

Immolation „Kingdom Of Conspiracy”. Nowa płyta 13 maja 2013

„Kingdom Of Conspiracy”, czyli najnowsza produkcja amerykańskiej ekipy Immolation to kawał porządnego, agresywnego metalu. To już jedenasta studyjna płyta tej istniejącej od 1988 roku kapeli.

 

Immolation - Kingdom Of Conspiracy

Immolation – Kingdom Of Conspiracy

Nowojorska grupa Immolation, po blisko trzyletniej przerwie powraca płytą potwierdzającą, że kwartet wciąż jest artystą jedynym w swoim rodzaju w tym ekstremalnym gatunku, prawdziwą jego awangardą. „Kingdom Of Conspiracy” to smakowita porcja niesamowitych riffów i powalającej sekcji rytmicznej, zatopionych w szczególnej, mrocznej aurze.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=zNRGcLkR0ds[/youtube]

Niby w death metalu wymyślono już wszystko, lub prawie wszystko, ale Immolation to twór szczególny. Od wielu lat przekonują, że da się odświeżać formułę i zachwycać swoją sztuką kolejne pokolenia fanów metalowej ekstremy. W 2013 roku mija ćwierć wieku odkąd zespół pojawił się na scenie, ale zbłądzi ten, kto pomyśli, że w muzyce Immolation słychać symptomy wypalenia czy twórczej niemocy. Amerykanie wciąż mają na siebie pomysł i niezmiennie kroczą ścieżką wypełnioną brutalnością i osnutą przerażającym mrokiem. Słuchając ich płyt ma się ciarki na plecach.

Tak działała chociażby „Majesty And Decay” z 2010 roku, którą Immolation rozpoczął współpracę z renomowaną wytwórnią Nuclear Blast, a która uznana została za jedną z najlepszych metalowych pozycji tamtych dwunastu miesięcy. Równie wysokie oceny otrzyma pewnikiem „Kingdom Of Conspiracy”. Na albumie, który nagrywano w doskonale znanych Immolation Millbrook Sound Studios, z równie doskonale znanym producentem Paulem Orofino oraz z udziałem Zacka Ohrena (miksy, mastering), zespół brzmi jeszcze potężnej, a klimat 10 utworów z albumu jest posępniejszy i bardziej przerażający niż na którejkolwiek z wcześniejszych płyt.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=gQ81n4mxaFA[/youtube]

Ale dziwić się temu nie można, bo przecież Immolation zawsze odnosili się do wydarzeń współczesnego świata, a na tym nie dzieje się od jakiegoś czasu najlepiej, co każe Amerykanom patrzyć w przyszłość w ciemnych barwach. Tu nie ma eufemizmów, owijania smutnej prawdy w bawełnę skomplikowanych, czy budujących metafor. Immolation bez ogródek mówią to, co niekoniecznie każdy z nas akceptuje albo wręcz stara się udawać, że tego nie ma. Daleka od optymizmu wizja ubrana jest w niesamowicie gęstą, skąpaną w ciemności, brutalną i intensywną, choć nie pozbawioną melodii warstwę dźwiękową.

 

Warstwę, która wchłania od pierwszej sekundy i trzyma do końca w bezlitosnym uścisku. „Kingdom Of Conspiracy” to bez jakichkolwiek wątpliwości kolejny klasyk w dorobku Immolation i deathmetalowy evergreen. Słuchając będziecie toczyć pianę z ust, a po wszystkim dziękować Rossowi Dolanowi, Robertowi Vigni, Billowi Taylorowi i Steve’owi Shalaty’emu za te kilkadziesiąt minut szaleństwa.

(materiały prasowe)

Komentowanie wpisu jest wyłączone.