platforma blogowa portalu głos koszaliński

Juwenalia 2013 muzyką wypełnione

Juwenalia 2013 w Koszalinie minęły bardzo muzycznie. I – co ważne – gatunkowo było bardzo różnorodnie. Mam nadzieję, że podobnie (albo i lepiej) będzie także w przyszłym roku. 

Małpa - fot. Mariusz Rodziewicz

Małpa – fot. Mariusz Rodziewicz

Tym wszystkim, którzy mają słabą pamięć – przypominam. Juwenalia 2012 organizowane przez Politechnikę Koszalińską z pomocą Centrum Kultury 105 moim zdaniem pod względem muzycznym były bardzo słabe. Szczegółowo pisałem o tym w zeszłym roku >>> Juwenalia 2012 w Koszalinie. Koncertowo bardzo słabo

Dlatego też z ciekawością, choć i niepokojem czekałem na to, co Parlament Studentów Politechniki Koszalińskiej przygotuje na ten rok. Już z pierwszych muzycznych przecieków wynikało, że jubileuszowy XXXV Tydzień Kultury Studenckiej będzie ociekał muzyką. I tak też właśnie się stało.

Przez pięć dni Juwenaliów studenci i mieszkańcy Koszalina mogli bawić się na koncertach przeróżnych.

21 maja minął pod znakiem muzyki gitarowej. Najpierw zorganizowany został przegląd kapel rockowych, a po nim podczas wieczornego koncertu można było posłuchać muzyki reggae na wysokim poziomie. Najpierw wystąpiła Paprika Korps, a po niej Ras Luta. >>> Juwenalia 2013. Rockowo-reggae’owy dzień [filmy i zdjęcia]

22 maja to dzień z disco polo. Poziomu tej muzyki trudno mi oceniać, dla porządku tylko więc wymienię zespoły, które zagrały tego popołudnia i wieczoru: V-Unit, Power Play, Long&Junior. Tu – przyznam – liczyłem, że frekwencja będzie duża, bo przecież disco polo przeżywa renesans, ale… się pomyliłem.

23 maja to już dzień hip-hopowy. Za sukces tego dnia odpowiada Arek Wilman, dziennikarz muzyczny Radia Koszalin, który prowadzi autorską audycję Rapnejszyn. Jako fan i znawca tematu zaproponował Parlamentowi Studenckiemu zorganizowanie bitwy freestyle’owej, w której udział wzięło kilkunastu raperów, a także wyselekcjonował bardzo ciekawy zestaw wykonawców. Zaczął od koszalińskiej i regionalnej sceny zapraszając do udziału takich raperów jak: kosJUSZZZZ, Muf, Włodyś i Kapsel, Demon i Kade, Fibe, B.A.D. z Liściem oraz Michał Kisiel. Wieczorem natomiast wystąpiły gwiazdy: HuczuHucz, Małpa i Tede. >>> Juwenalia 2013 z hip-hopem [filmy i zdjęcia]

24 maja to już dzień muzyki klubowej. Tutaj gwiazdą był znany m.in. z czasów Love Parade DJ i producent muzyczny Westbam.

Jedynym koncertem Juwenaliów, który odbył się poza osiedlem akademickim był występ zespołu Elektryczne Gitary i Frog’n’dog 25 maja.

Ufff… Sporo tego wymieniania, ale – jak widać – jednak można przygotować muzycznie udane Juwenalia. Na tych koncertach, w zależności od dnia, bawiło się od 120 (dzień rockowo-reggae’owy) do nawet 600 (dzień hip-hopowy) i 800  osób (Elektryczne Gitary).

Oczywiście z frekwencją mogłoby być jeszcze lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o koncerty z rockiem, reggae, disco polo, a także występ Elektrycznych Gitar (te 800 osób w amfiteatrze to niestety mało), bo już zapełniony po brzegi plac przed klubem Kreślarnia w dzień (wieczór) hip-hopowyrobił niesamowite wrażenie! A to by oznaczało, że to hip-hop jest obecnie najbardziej popularnym nurtem jeśli chodzi o brać studencką.

Dlatego należą się wielkie brawa za organizację tegorocznych Juwenaliów. Tym bardziej, że i pozamuzycznie działo się wiele. Pomyślano bowiem także o atrakcjach dla studentów w postaci zawodów sportowych i różnych mniej lub bardziej dziwnych konkurencji. Była też Wielka Bitwa Wodna. Choć równie widowiskowa, jak rok temu, to na szczęście nie była już jedyną rzeczą, którą organizator Juwenaliów mógł się pochwalić.

Choć oczywiście nie obyło się bez wpadek organizacyjnych. Jedną z większych były dość częste obsuwy czasowe, jeśli chodzi o rozpoczęcie koncertów. Z opóźnieniem  rozpoczął się np. wieczorny koncert reggae, choć tu nie zawinili organizatorzy, a… zespoły, które jadąc do Koszalina przez pół Polski zwyczajnie się spóźniły.Tego dnia do skutku nie doszedł także konkurs gitarowy. Zapewne z braku chętnych.

O czasie, ze względu na przedłużającą się bitwę freestyle’ową, nie rozpoczął się koncert koszalińskich raperów, przez co – by nadrobić stracony czas – ich występy musiały zostać skrócone. W konsekwencji okazało się również niespodziewanie, że występujący na końcu Tede został zmuszony do wcześniejszego zejścia ze sceny.

Przyglądając się bardzo różnej frekwencji na koncertach zastanawiam się też, czy – oprócz różnych upodobań muzycznych studentów, a przede wszystkim mieszkańców Koszalina – wina nie leży tu w promocji Juwenaliów. Bo jeśli chodzi o Internet i koszalińskie portale informacyjne, to  ze znalezieniem planu imprez nie było najmniejszego problemu. Na Facebooku także można było trafić na dedykowane Wydarzenia, choć muszę przyznać, że nie wszystkie były tak dobrze rozpropagowane, jak Dzień Hip-Hopowy.

Również w gazetach i w radiu pojawiały się informacje o juwenaliowych atrakcjach, choć oczywiście mogłoby być ich więcej. Jak to zrobić? Choć postarać się o patronaty medialne. Najbardziej jednak, jeśli chodzi o promocję zabrakło mi jednego, bardzo ważnego elementu. Chodząc po Koszalinie nie trafiłem na żadne plakaty informujące o Juwenaliach.

Te momentami dość poważne niedociągnięcia świadczą jednak o pewnym bałaganie, braku zmysłu ogranizacyjnego i logistycznego. Parlament Studentów PK powinien jeszcze w tych kwestiach powinien odrobić lekcje.

Kończąc. Juwenalia pod względem muzycznym (i nie tylko) należy uznać za udane. I czekam na więcej koncertów, więcej gwiazd i jeszcze liczniejszą publiczność w przyszłym roku.

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentarze (1) do “Juwenalia 2013 muzyką wypełnione”

  1. Anka napisał(a):

    Pamiętam te Juwenalia u nas, we Wrocławiu. Zabawa na wyspie, czy na stadionie. Tyle, że chyba każdy nurt muzyczny posiadał spore grono wielbicieli. Wiele osób schodziło się również na inne koncerty, niż te najbardziej lubiane. Ciekawe, kiedy znowu zagra u nas Coma 😉