platforma blogowa portalu głos koszaliński

Recenzja: O.S.T.R. i Hades „HAOS”. Uporządkowany cHAOS

HAOS to kooperacja na linii O.S.T.R. – Hades, która przyniosła polskiemu hip-hopowi 2013 bardzo ciekawy krążek. Wbrew tytułowi to krążek przemyślany, poukładany. I – co najważniejsze – z konkretnym przekazem. 

 

O.S.T.R. i Hades, czyli HAOS

O.S.T.R. i Hades, czyli HAOS

 

Mając w pamięci bity z wydanej w zeszłym roku przez Ostrego i jego ekipy płyty Tabasko „Ostatnia szansa tego rapu” spodziewałem się muzycznego wariactwa spod znaku Killing Skills. Tym jednak razem ta holenderska ekipa producencka, która razem z Ostrym i Drumlinaz jest współodpowiedzialna za podkłady na „HAOS” odłożyła na bok wszelkie drażniące uszy dubstepowe szlifierki i wiertarki. Nie można więc mówić tu o cHAOSie w warstwie muzycznej.  Ta jest nadzwyczaj poukładana i zdecydowanie bliżej jej do klasycznej budowy bitów opartych na samplach uzupełnianych klawiszami, niż do nowoczesnych produkcji. I właśnie cały urok w tych dźwiękach.

 

Bo jak nie docenić bitu ze świetnie dobranym i wykorzystanym zakurzonym samplem. Przykład? Klasycznie zbudowany jest np. „Powstrzymać cię”. Jazzowa stłumiona trąbka i wokaliza robią klimat. Albo podkład w numerze „Ona czy ja”. Wyjęte z kontekstu uderzenie w fortepian przeplatane wokalizą i świetna, bujająca, wyraźna perkusja. Albo „Rap na osiedlu” z trąbką wynalezioną zapewne na jakimś zakurzonym jazzowym winylu. Godnym uwagi jest mocny, mroczny, amerykański podkład w „Mniej więcej”. Wolny bit z patetycznymi trąbami podbijanymi basem i tonowane kilkoma uderzeniami w wysokie dźwięki fortepianu. Podobnie zbudowany jest także „Wyżej”.

 

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=8AvFEZpbnUk[/youtube]

 

Do jednych z najlepszych należy „Bądź słuchaczem” składający się w zasadzie z dwóch podkładów. Pierwszy dla Hadesa bardzo oszczędny oparty na klangującym, nieco funkującym basie i perkusji uzupełnianymi plamami klawisza, czy dzwonkami. W części Ostrego pojawia się już więcej dźwięków. Dochodzą trąbki i skrzypce. Albo absolutnie przekozacki „Stary Nowy York”. To jazzowe brzmienie, wyraźnie słyszalne także w „Obsesji”, te bębny po prostu powalają.

 

Zresztą o każdym podkładzie można mówić jak o producenckiej perełce. Czarnej perle, bo każdy bit jest ponury, molowy. Nie ma tu miejsca na pozytywne emocje. Jest tylko dół i mrok.

 

Takie są również teksty. I tutaj także trudno mówić o cHAOSie, bo napisane są bardzo porządnie (choć czuć w nich pewne możenie tyle niedopracowanie, co freestyle’owe podejście do tematu) i równie dobrze zarymowane do świetnych bitów. Choć – próbując udowodnić tezę istnienia cHAOSu na tym krążku – to sam temat się w nich pojawia. Może nie bezpośrednio, ale jak inaczej przyporządkować wersy, w których raperzy mówią cHAOSie w mediach, w życiu statystycznego Polaka i w samej hip-hopowej subkulturze.

 

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=H3xh6Fob3cU[/youtube]

 

Ten pierwszy temat, czyli szum medialny pojawia się choćby w kilku linijkach numeru „Rap na osiedlu”. „Polityka, miłość, śmierć, terroryści wyłączyłem, rewolucji znów nie było w telewizji” – rymuje w swojej zwrotce Hades. W drugiej dołącza do niego O.S.T.R. z dobrą wiadomością „dziś nie będzie końca świata”. Choć sam główny temat numeru to pewna prosta historia, którą każdy z raperów opowiada ze swojej perspektywy. Każdy śpi, śni i budzi się, by spotkać się z tym drugim, wypalić „coś” na balkonie i siąść do pisania tekstów. To bardzo prosty zabieg (wykorzystany np. w utworze „Brother Of The Run” O.S.T.R.-ego i Craiga G. z płyty „HollyŁódź”) świetnie sprawdzający się przy duetach, w których raperzy słuchają, co ten w pierwszej zwrotce ma do powiedzenia.

 

Na HAOSie można znaleźć wiele przemyśleń, autorefleksje na temat życia obu raperów. O.S.T.R. daje upust swoim  emocjom (m.in. za pomocą wulgaryzmów, których na płycie nie brakuje) choćby w numerze „Czas dużych przemian”, w którym przyznaje się do marihuanowego nałogu (!), a dalej nawija o pogoni ludzi za łatwym pieniądzem. I skoro już mowa o społecznych tematach, to te pojawiają się także m.in. w „Psychologii tłumu”, gdzie obaj raperzy rymują o próbie narzucenia społeczeństwu co ma robić i myśleć. Niby to prosty przekaz, ale ile prostej prawdy jest w wersie „Wcale nie musisz robić tego co oni, spróbuj swoje ego wyzwolić, czego się boisz?” Hadesa. Tych prawd wydawać by się mogło oczywistych na płycie jest zresztą więcej, ale podanych w nienachalny, nie nauczycielski sposób.

 

Ten owczy pęd, brak umiejętności samodzielnego myślenia i chęć ucieczki od tego wyraźnie słychać w „Mam dość”. Tu także zwrotki obu raperów – podobnie jak w „Rapie na osiedlu” – oparte są o podobny schemat. Jest i o pogoni za pieniądzem – patrz „Mniej więcej”.

 

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=3ZHwqGU7RaM[/youtube]

 

Wspomniany już wcześniej temat hip-hopu pojawia się także w jednym z najlepszych moim zdaniem numerze pod względem tekstu utworze „Ona i ja”. O.S.T.R. i Hades rymują to o kobietach, które – najoględniej rzecz ujmując – się puszczają. Trudno jednak w tych wersach nie doszukać się najzwyklejszej pod słońcem personifikacji muzyki (patent zresztą dość często eksploatowany przez różnych raperów, ale tutaj jest wyniesiony na najwyższy poziom). I tutaj – choć doceniam warsztat i pomysł na numer – to przy rymach dotyczących hip-hopu (nie tylko przy tej płycie, ale w polskim rapie w ogóle) zawsze zastanawiam się, czy naprawdę warto pisać tyle o tym, który rap jest dobry, a który jest zły? Może warto po prostu robić dobry rap i już?

 

 

A na pewno dobrym rapem (i nie o rapie) jest utwór „Wyżej”. Spróbujcie wsłuchać się w te wersy. To czyste złoto, miód na uszy. Świetna, metaforyczna opowieść o świecie, o naszym miejscu na Ziemi. To jednak jeden z wyjątków na HAOSie, bo zdecydowana większość numerów jest bardzo bezpośrednia, mroczna i – jak już wspomniałem – pełna epitetów i wulgaryzmów. Widocznie tak musi być, żeby przekaz zawarty w tekstach trafił tam, gdzie powinien. A przekaz dla mnie jest taki: nie pogrążaj się w cHAOSie.

 

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Yxz5G4foV0E[/youtube]

 

Kończąc już… Porządek, a nie cHAOS na płycie wprowadzają także bardzo ciekawe skity, fragmenty dialogów z filmów, które odwołują się do treści poszczególnych numerów. A całość skreczowym sosem polali – choć w stosunkowo niedużej ilości – DJ Kebs i DJ Haem. Szacunek!

 

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.