platforma blogowa portalu głos koszaliński

20-lecie musicalu „Fatamorgana?”. Adam Sztaba i inni w Koszalinie

Adam Sztaba, znany kompozytor, muzyk i dyrygent pochodzący z Koszalina postanowił jeszcze raz sięgnąć do swojego dzieła z lat młodości. Jego musical „Fatamorgana?” będzie można zobaczyć po raz kolejny po 20 latach przerwy.

Adam Sztaba / fot. Polsat/Studio69/Mazurek

Adam Sztaba / fot. Polsat/Studio69/Mazurek

Co ważne, wystąpią w nim ci sami wokaliści co w pierwszym oryginalnym wykonaniu (wśród nich była m.in. Reni Jusis). A premiera „Fatamogany?” miała miejsce 27 marca 1993 roku.

Adam Sztaba tak wspomina, jak doszło do napisania tej rock-opery: – To była w pełni żywa i namacalna inspiracja, nie wydumana. Pojechaliśmy na wycieczkę szkolną do Warszawy na spektakl. Nie wiedziałem wtedy jeszcze, na co jadę. Okazało się, że to „Metro”. Ta formuła muzyczno-sceniczna kompletnie mnie powaliła. Zobaczyłem na scenie 40 tancerzy, żywą orkiestrę symfoniczną, dyrygenta, lasery. Jak na tamten czas efekt był piorunujący. A był to 1991 rok. Moich kolegów również to zachwyciło.

Wróciliśmy do Koszalina i wspólnie z Marcinem Perzyną stwierdziliśmuy, że też coś takiego zrobimy. Oczywiście nie na taką skalę, ale coś w tej konwencji. Chcieliśmy choć muzycznie i tekstowo zbliżyć się do „Metra”. Słuchałem tej muzyki na okrągło. Znałem jej każdą nutę. Nie było wtedy jeszcze na rynku oryginalnych soundtracków, ale udało nam się zdobyć taśmę z tą muzyką, właściwie piracką, dzięki Krzysztofowi Adamskiemu – tancerzowi z Koszalina, który brał udział w “Metrze”.

Zaczęliśmy pracę. Marcin zajął się librettem, ja muzyką i kompletnie nie wiedzieliśmy, czy nam się uda. Wiedzieliśmy natomiast, że mamy w szkole kilka dobrze śpiewających osób, chociażby Reni Jusis czy Agatę Warda, i że ewentualnie musimy się wesprzeć kilkoma osobami z spoza szkoły. Praca zajęła nam rok, od wiosny 1992 r. Udało nam się też zdobyć salę teatralną, ponieważ nie chcieliśmy wystawiać tego spektaklu w sali koncertowej. Ówczesny dyrektor teatru przyszedł na naszą próbę na szkolnym korytarzu i po jej obejrzeniu powiedział, że daje nam 20 prób za darmo.

Takie gesty dorosłych ludzi względem młodych są niezwykle ważne i dziś staram się postępować podobnie. Często niewiele nas kosztują, a bardzo wiele wnoszą w życie młodych. W marcu 1993 roku zagraliśmy premierę, a potem spektakl był wystawiany kilkanaście razy przy pełnej sali. Zagraliśmy też na Famie w Świnoujściu i zdobyliśmy 3 miejsce na Konkursie Piosenki Studenckiej w Krakowie. Dzięki temu spektaklowi droga na profesjonalną scenę stała się dla wielu z nas znacznie krótsza – opowiadał w wywiadzie dla GraMuzyka w grudnia 2011 roku.

Przez wiele, wiele lat Adam Sztaba nie sięgał do tej muzyki, aż z okazji 30-lecia koszalińskiej Szkoły Muzycznej, w której się uczył wykonał kilka fragmentów wraz z uczniami tej szkoły. Mówił wtedy, że to było niezwykłe uczucie. – Ttym bardziej, że pisząc tę muzykę byłem w wieku ludzi, którzy dziś ją ze mną zagrali. Było to więc dla mnie podwójne święto. Kiedyś miałem pomysł, aby spróbować wznowić “Fatamorganę?”, ale wymagałoby to licznych modyfikacji, uaktualnień, itp. Za każdym razem stwierdzałem jednak, że skoro spektakl ten powstał w takim specyficznym wieku, kiedy człowiek dopiero wchodzi w dorosłość, to niech ono takie pozostanie. Jest to obraz tego, jak wtedy myśleliśmy i czuliśmy, więc nie ma sensu w to ingerować.

Na potrzeby koncertu w koszalińskiej szkoły muzycznej wprowadziłem tylko niewielkie modyfikacje, żeby dopasować partyturę do składu, który miałem tutaj. Ale generalnie jest to tak napisane, jak wtedy, kiedy miałem 17 lat. Cieszę się, że mimo upływu lat ta muzyka tak się podobała. Burzliwa owacja publiczności bardzo mnie zaskoczyła – przyznał kompozytor.

Wtedy też nawet nie wspominał o tym, że zamierza jeszcze raz wystawić „Fatamorganę?”. Już wkrótce, w marcu 2013 roku będzie ją można zobaczyć w Koszalinie.

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

 

Komentowanie wpisu jest wyłączone.