platforma blogowa portalu głos koszaliński

Kuba Czaplay [Enej]: Słuchacz klubowy jest dla nas szczeglnie ważny [wywiad]

 ROZMOWA z Kubą „Czaplay” Czaplejewiczem, muzykiem zespołu Enej. Kapela zagra 10 lutego 2013 roku w koszalińskim klubie studenckim Kreślarnia.

Kuba Czaplay - Enej

Kuba Czaplay – Enej

Bilety na koncert już można kupować w pubie Żak (parter Kreślarni) codziennie od godz. 19.00 w cenie 25 zł w przedsprzedaży i 35 zł w dniu koncertu. Bilety można także zamawiać mailowo pisząc na adres klub@kreslarnia.pl w temacie – Rezerwacja Enej oraz pod nr. tel. 502464461.

– Enej już od czasu sukcesu w MBTM jest rozchwytywany. Koncerty, występy w telewizji, na festiwalach. A teraz… jeździcie z koncertami klubowymi. Dlaczego? To dużo mniejsza publiczność.

Kuba [Enej]: –  Zgadza się, na koncerty klubowe przychodzi dużo mniej osób, ale to nie powód żeby takich koncertów nie grać. My dbamy o każdego słuchacza, a ten ‚słuchacz klubowy’ jest szczególnie dla nas ważny i wymagający. Taka publiczność przychodzi stricte na Twój występ, jest wymagający, zna Twoją twórczość. Takie koncerty mają szczególną atmosferę, ludzie często znają teksty, śpiewają razem z nami i to nie tylko te piosenki, które znają z rozgłośni radiowych. Wtedy tworzy się magiczny klimat, zupełnie niepowtarzalny. Nam nie poprzewracało się w głowach z powodu telewizji i dużych festiwali na tyle, żebyśmy odwrócili się od grania w klubach dla mniejszej ilości publiczności. Publika wszędzie jest taka sama, a my chcemy grać dla wszystkich 🙂

– Wasza muzyka jest dobrze odbierana i przez młodszych i starszych. Jak wygląda Wasza publiczność na koncertach?

Kuba [Enej]: – Na naszych koncertach jest pełen misz-masz. Od dzieciaków z rodzicami, przez studentów tańczących pogo, po osoby starsze stojące w rogu sali delikatnie tupiąc nogą w rytm muzyki. Cieszy nas to bardzo, że to co robimy nie dociera do zaszufladkowanego grona ludzi, tylko do osób otwartych w każdym wieku. Może wynika to z faktu, że ta muzyka jest poniekąd uniwersalna. Można przy niej i dobrze się wybawić, poszaleć i poskakać, ale też na chwile zastanowić się nad jakąś głębszą frazą tekstową lub delikatnie pobujać przy ukraińskiej balladzie.

– Jednym z klubowych koncertów będzie występ w Koszalinie. Co zagracie dla swoich fanów?

Kuba [Enej]: -Nasze koncerty klubowe po wydaniu trzeciego krążka FOLKHOROD wyglądają bardzo podobnie. To mieszanka utworów z trzech płyt z przewagą kompozycji z tej ostatniej, bo to ją promujemy i w tym celu przed serią tych występów robiliśmy wiele prób w rodzinnym Olsztynie. Kto już był na naszym koncercie w przeciągu ostatnich trzech miesięcy to wie czego może się spodziewać 🙂 Jednak wiadomo, że te ułożone setlisty, które naklejone są na podłogę sceny często ulegają zmianom w trakcie występu. Wszystko zależy od publiki, ich reakcji i tego czy poniosą nas wspólne emocje 🙂 Oby tak się stało już w niedziele, w Koszalinie 🙂

– Jak się pisze piosenki, żeby trafiały na radiowe listy przebojów? Wam się to jakoś udaje.

Kuba [Enej]: -Nie ma encyklopedycznej regułki jak się pisze przebojowe piosenki. My je po prostu piszemy z serducha. Jedni mogą sądzić, że są bardzo dobre i wpadające w ucho, inni że są lekko infantylne. Ile ludzi, tyle opinii. Nic nie poradzimy na to, tak nam w duszy gra i to jest szczere z naszej strony. Może właśnie dlatego stają się przebojami bo nie są na siłę tworzone, a my poprzez swoją twórczość nie udajemy kogoś kim nie jesteśmy. To chyba jest właśnie receptą na to, aby trafić na te radiowe listy 🙂

– Zanim jeszcze pojawiliście się w MBTM, byliście prężnie działającym zespołem, graliście koncerty, mieliście na koncie wydane płyty. Jakie są plusy i minusy obecnej sytuacji?

Kuba [Enej]: – Założeniem pójścia do programu było pokazanie się szerszej publiczności. Zgadza się, że nieźle sobie radziliśmy wcześniej. Nam jednak wciąż brakowało tej przysłowiowej kropki nad i. Przecież nie można całe życie stać w miejscu, musi być progres, trzeba się rozwijać i iść do przodu. Naszym krokiem do przodu był występ w MBTM. Obawialiśmy się jedynie po wygranej, że stracimy tych słuchaczy, o których tyle lat walczyliśmy wcześniej, że nie zaakceptują już ENEJa który pokazał się w kolorowym programie telewizyjnym, że negatywnie to odbiorą.

Jednak my pokazaliśmy się tam tacy jacy jesteśmy, nie byliśmy wykreowani przez tysiące stylistów i innych osób. Byliśmy sobą i to się opłaciło. Graliśmy swoje utwory które wcześniej graliśmy na koncertach, wiec w naszym mniemaniu nie było w tym nic złego. I nie było! bo jak się okazało, po programie wróciliśmy na scenę Przystanku Woodstock, zagraliśmy dla prawie 300 tys. publiczności i oni odebrali nas wspaniale! Tak samo, jak rok wcześniej przed programem 🙂 Więc w obecnej sytuacji możemy mówić o samych plusach.

– Polski rynek muzyczny jest dość zawistny. Nie odbieracie głosów negatywnych, że staliście się komercyjni, że dzisiejszy Enej to już nie to samo?

Kuba [Enej]: – Jasne że odbieramy, ale nie zwracamy na to większej uwagi. Gdybyśmy mieli śledzić wszystkie wpisy w internecie na nasz temat i lamentować nad każdym negatywnym dawno popadlibyśmy w depresje i tyle byłoby z naszego grania 🙂 Niestety czasem nie można się sugerować opinią innych osób, trzeba robić konsekwentnie swoje i iść do przodu. To jest nasze hasło motywujące do działania. A dzisiejszy ENEJ to ten sam ENEJ co przed programem. Ten sam skład zespołu, ta sama muzyka, może troche ładniejsze ubrania sobie kupiliśmy 🙂 A tych, którzy w te słowa nie wierzą zapraszamy na koncert-sprawdźcie sami 🙂

– Wiem, że jest przynajmniej jeden zespół z Koszalina, który znacie. Może wystąpicie kiedyś z Raggafayą na jednej koszalińskiej scenie?

Kuba [Enej]: -Z Raggafayą znamy się nie od dziś, zgadza się. Jesteśmy w tej samej wytwórni i w zeszłym roku wspólnie graliśmy trasę Punky Reggae Live. Także na jednej scenie udało się nam wystąpić. Co więcej nie tylko oddzielnie ze swoimi zespołami, lecz także wspólnie w mixie kapel, gdzie chociażby w Krakowie czy Płocku w 30 osób skakaliśmy po scenie podczas występu któregoś z zespołów trasy PRL. A co do wspólnego występu z chłopakami to jasne że jesteśmy chętni i mamy nadzieje, że może następnym razem klub Kreślarnia będzie opanowany wspólnie przez pozytywne wibracje Raggafayi oraz ENEJa!!! 🙂

Pytania zadawał: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.