platforma blogowa portalu głos koszaliński

Muzyczne podsumowanie roku 2012 w Koszalinie

Proletaryat, Ray Wilson, Coma, T.Love, Muchy, Luxtorpeda,  Małgorzata Ostrowska – to gwiazdy rocka, które w 2012 roku odwiedziły  Koszalin.

 

Luxtorpeda w Koszalinie / fot. Mariusz Rodziewicz

Luxtorpeda w Koszalinie / fot. Mariusz Rodziewicz


– Imprezy? Jakie imprezy?! W Koszalinie nic się nie dzieje – takie  komentarze padają często z ust koszalinian. Czy mają pokrycie w  rzeczywistości? Absolutnie nie! Wystarczy sprawdzić, ile koncertów było  zorganizowanych w Koszalinie w 2012 roku. Od razu też zaznaczam, że nie będą  to wszystkie imprezy, a tylko wybrane. Z naciskiem na rockowe, które są w  moim szczególnym zainteresowaniu.

W pierwszym kwartale 2012 roku najciekawszymi były bez wątpienia koncerty  poznańskiego zespołu Muchy w pubie Graal, a także impreza „Tośka 8”, gwiazdą  której był Proletaryat. Przy okazji jubileuszów od razu warto wspomnieć o  udanym czerwcowym koncercie z okazji 5-lecia istnienia koszalińskiego  zespołu Pampeluna. Ta impreza przerodziła się w mały festiwal, bo w klubie  Inferno poza samymi jubilatami zagrały także cztery inne zespoły.

Niestety pod względem rockowych koncertów nie udały się Juwenalia  Politechniki Koszalińskiej, które zostały połączone z Dniami Koszalina.  Zagrał jedynie zespół Bracia. Frekwencyjną porażką okazał się festiwal  Generacja 2012. Na koncercie zespołów Chassis i Kontrust bawiło się  niespełna 200 osób. Jak na koszaliński amfiteatr to stanowczo za mało, ale  ci, którzy na koncercie byli wyszli z niego zadowoleni.

Amfiteatr zapełnił się natomiast podczas wrześniowego koncertu Raya Wilsona.  Ten znany wokalista wystąpił z Berlin Symphony Ensemble i wykonał największe  hity rockowego zespołu Genesis, a także własne utwory  z solowych płyt. Kilka tygodni wcześniej przed amfiteatrem tłoczno zrobiło  się podczas koncertu Luxtorpedy, która w Koszalinie zrobiła sobie rozgrzewkę  przed Przystankiem Woodstock.

Czytaj >>> Luxtorpeda w Koszalinie. Rozgrzewka przed Przystankiem Woodstock

Jak zwykle w liczbie organizowanych imprez prym wiedzie klub studencki  Kreślarnia. Pod tym względem szczególnie udana była jesień. Tłumy fanów  rocka bawiły się m.in. na koncertach zespołów Coma, T.Love i Happysad.

Wspominając jesiennie koncerty warto jeszcze wrócić do Inferno. Jego  położenie może nie jest najszczęśliwsze i pewnie dlatego nie wszystkie  imprezy się udały ze względu na słabą frekwencję, ale dwie na pewno na długo  zostaną w pamięci. Były to koncerty wielkiej gwiazd polskiego metalu, czyli  zespołu Turbo oraz równie zasłużonego death metalowego Vadera.

Dużą niespodzianką i zarazem świetnym koncertem okazała się impreza z okazji  50-lecia zespołu The Beatles. Grupa koszalińskich muzyków zagrała z tej  okazji w Teatrze Variete Muza ponad 20 utworów Czwórki z Liverpoolu. Sala  teatru była zapełniona do ostatniego miejsca.

Czytaj >>> 50 lat z The Beatles. Szóstka z Koszalina zagrała w Variete Muza [filmy i zdjęcia]

Końcówka roku przyniosła jeszcze dwa bardzo dobre koncerty rockowo-metalowe. Pierwszy to apokaliptyczny koncert Kaboom! w klubie Kawałek Podłogi, drugi – to występ Mahomuta. całkiem nowej formacji na scenie koszalińskiej. Na obu koncertach był prawdziwy ogień!

Czytaj >>> Kaboom! zagrał na koniec świata [film, zdjęcia]

Czytaj >>> Koncert: Mahomut i 12 wokalistów. Była energia i ogień! [film i zdjęcia]

Jednym z najciekawszych cykli koncertowych jest Unplugged Radia Koszalin. W  2012 roku w studiu koncertowo-nagraniowym RK pojawili się m.in. Mr. Zoob,  Zgagafari, Ivona, Lipa Z Miodem. Każdy koncert był ciekawy i każdy inny.  Najlepszym, najbardziej energetycznym okazał się listopadowy akustyczny  występ pochodzącej ze Szczecinka wokalistki Małgorzaty Ostrowskiej.

Czytaj >>> Małgorzata Ostrowska zagrała Unplugged w Radiu Koszalin [film, zdjęcia]

Oczywiście to nie wszystkie rockowe koncerty, które miały miejsce w  Koszalinie w 2012 roku. W wyżej wymienionych klubach, a także w Centrali  Artystycznej, w BWA, czy w nowo powstałym Kawałku Podłogi także ich nie  brakowało.

Proszę więc wszystkich malkontentów o nie narzekanie tylko dla  zasady. Imprez w Koszalinie nie brakuje i zdarzały się dni i tygodnie w tym  roku, że był problem ze znalezieniem pieniędzy na wszystkie imprezy. Na  przykład między 8 a 11 listopada, kiedy w Koszalinie w cztery dni na pięciu  koncertach zagrało osiem zespołów.

Po tej dość długiej liście koncertów rockowych należy się także choć kilka słów na temat innych imprez nie związanych z tym nurtem.

Hip-hop to drugi najpopularniejszy gatunek muzyczny wśród młodych mieszkańców Koszalina. Koncertów z tego gatunku także w 2012 roku nie brakowało. Do tych udanych zaliczyć należałoby występ Trzeciego Wymiaru i Waldemara Kasty podczas Juwenaliów Politechniki Koszalińskiej. Bardzo dobrze wyszła też impreza charytatywna organizowana przez Przemysława 4P Majewskiego, czyli Koszaliński Hip-Hop Koszalińskim Dzieciakom, na której gwiazdą był PIH, a przed nim zagrali raperzy z Koszalina i okolic.

Sukcesem frekwencyjnym zakończył się także spontanicznie zorganizowany koncert Fokusa, znanego nie tylko z solowych płyt, ale i z Paktofoniki, Pijani Powietrzem i Pokahontaz. Największe tłumy fanów hip-hopu przybyły na koncert VNM-a, który wystąpił w Kreślarni podczas akcji charytatywnej „Wrzuć Miedziaka Dla Dzieciaka”. Zresztą wszystkie wymienione koncerty hip-hopowe odbyły się w Kreślarni (lub obok niej). Do listy raperów, którzy odwiedzili Koszalin należy jeszcze dorzucić Peję. Nie pojawił się natomiast skład Parias oraz Tabasko. Te koncerty zostały odwołane przez agencje, które organizowały trasy tych wykonawców.

Czytaj >>> Koszaliński Hip-Hop Koszalińskim Dzieciakom 2012, czyli wyprawka od raperów [film, zdjęcia]

Czytaj >>> Fokus w Kreślarni: „Prewersje” i nie tylko! [film i zdjęcia]

Wielkim wydarzeniem w Koszalinie miał być też koncert Raashana Ahmada w Plastelinie. I był, bo ci, którzy byli na tym koncercie wyszli z niego zadowoleni, ale niestety frekwencja na tym występie była słaba.

W Koszalinie nie brakowało też w 2012 roku imprez klubowych. Te były organizowane przede wszystkim w klubie Plastelina, w którym pojawił się m.in. Teielte, Wojtek Sobura, Skini Patrini. Laikom może wiele one nie mówią, ale w światku tego rodzaju muzyki, to znani i cenieni muzycy.

Choć słowo należy się także muzyce poważnej i jazzowi. Nie jestem specjalnym znawcą tych gatunków, ale na pewno Hanza Jazz Festival jak co roku zapewnił fanom tej muzyki licznych doznań (wystąpił m.in. Kuba Badach, Jan Ptaszyn Wróblewski). Dużym wydarzeniem jeśli chodzi o muzykę poważną był występ Agaty Szymczewskiej, młodej sławnej skrzypaczki pochodzącej z Koszalina, Adama Sztaby zorganizowany w nowo otwartej hali widowiskowo-sportowej przy okazji rozpoczęcia sezonu koszykarskiego, czy też spektakl baletowy „Jezioro łabędzie”.

Czytaj >>> Ultradycyjne Duo: Jan Ptaszyn Wróblewski i Paweł Tartanus w Radiu Koszalin [film i zdjęcia]

__________________

Poprosiłem też o ocenę mijającego koszalińskiego muzycznego roku 2012 roku ludzi, którzy organizują koncerty, bądź zwyczajnie interesują się tym, co w Koszalinie się dzieje. Oto one.

Krzysztof Głowacki, klub studencki Kreślarnia: – Mijający rok koncertowy należy zaliczyć do udanych. Mimo ciężkiej sytuacji, bo kryzys pierwsze co drenuje to kieszenie z puli przeznaczonej na kulturę. Bo przecież z drugiej strony Zespoły też ten kryzys czują i łatwiej można z nimi ponegocjować i stawki, i warunki techniczne występu. Stąd właśnie zapewne koncertów więcej, niż mniej. Jednak ilość nie spowodowała większej ilości ich uczestników. Silni np. Coma, Happysad, T.Love, Weekend :), byli jeszcze silniejsi, a słabi lub słabo rozpoznawalni jeszcze słabsi. I tu można wymienić kilkanaście koncertów z frekwencją od kilku do kilkudziesięciu osób także w Klubie Kreślarnia.

Reasumując było ciekawie, nowatorsko, alternatywnie, awangardowo i komercyjnie. A sprawdziła się stara prawda: lubimy to, co już wcześniej słyszeliśmy. Na nowe nawet na wysokim poziomie zabrakło chyba odbiorcom kasy. Oby kryzys w 2013 dał nam mniej powodów do rezygnacji z udziału w koncertach na żywo.

 Arek Wilman, dziennikarz muzyczny Radia Koszalin, prowadzący autorska audycję „Rapnejszyn”: – Udała się w lutym Tośka, oj udała. Rozwiązanie logistyczne zastosowane przez Centrum Kultury 105 świetne – szkoda tylko, że po niepodważalnym sukcesie zostało odłożone na tak zwane „kiedyś tam”.

W tym roku mieliśmy też internetową Generację z ogromną liczbą głosów, spuentowaną smutnym, opustoszałym amfiteatrem. Szkoda. Mam nadzieję, że CK105 wyciągnie stosowne wnioski.

Koncerty w Kreślarni również nie zaskoczyły. Mocno zdublowany line-up z ubiegłego roku: Coma, T-Love i Happysad. Dobrze, że Gural nie uzupełnił tej listy. W tym miejscu wielki plus dla studentów Politechniki za zaproszenie Trzeciego Wymiaru z Waldemarem Kastą oraz VNM’a.

Ostatnie 12 miesięcy to także cykl Unplugged Radia Koszalin. Za każdym razem ograniczona liczba miejsc, ale jednocześnie nieograniczony wachlarz muzycznych emocji. Myślami wracam do występów: Time to Express, Zgagafari i Małgorzaty Ostrowskiej – zachęcam do nadrobienia zaległości na youtube.

Nie sposób zapomnieć o Graalu i Plastelnie. W lokalu przy ulicy Piłsudskiego odbyły się dwa świetne koncerty: zespołu Muchy oraz Kumki Olik z Neonami. Sympatycy muzyki reggae też nie mogli narzekać – był Bethel, był i Habakuk.

Z „Plasty” natomiast, zabrałem ze sobą dobre wspomnienia z występów Teielte i Wojtka Sobury. Żałuję, że nie mogłem pojawić się na koncercie Raashana Ahmada. Podobno był ogień.

Mateusz Prus, fan szeroko pojętej muzyki klubowej i nie tylko, współorganizator imprez, dziennikarz Radia Eska: – 2012 rok to widoczny spadek frekwencji na koncertach i imprezach klubowych w Koszalinie. Właściciele klubów, za co im chwała, nie poddają się i nadal organizują wydarzenia. Mam nadzieję, że takie podejście odwróci tę niepokojącą tendencję. Co jest jej powodem? Czy to poziom artystów, promocja, brak kultury chodzenia na koncerty, mniej pieniędzy w portfelu? To pewnie temat na dłuższą debatę.
Graal i Inferno to dwa lokale gdzie cyklicznie można obcować na żywo z muzyką rockową, punkową czy metalową. Zdarzały się zarówno koncerty z wypełnioną salą, jak i takie, gdzie muzycy grali do prawie pustego parkietu. Ważne jednak, że spora grupa fanów ostrych brzmień ma swoje miejsca w mieście.
Kilka koncertów zorganizowała też Kreślarnia. W tym przypadku jednak klub nie inwestuje w zespoły młode, mniej znane. Management nie chce ryzykować. Musi być hit i zapewniony zwrot kosztów. Dlatego widzieliśmy na scenie kilka zespołów, które już nie raz grały w tym klubie, ale o których wiadomo, że zapełnią salę (Coma, Happysad).
Są dwa miejsca, które nie są klubami muzycznymi a które często organizują ciekawe koncerty. Mam tu na myśli Centralę Artystyczną i BeWuA. Szczególnie wyróżniłbym świetny koncert zespołu Jazzpospolita w Centrali.
Zostają dwa kluby muzyczne. Pierwszy to Kawałek Podłogi, czyli nowa marka w mieście. Osobiście brakuje mi tam klimatu, ale to pewnie kwestia gustu. Także repertuarowo dla mnie mało interesujących rzeczy, ale wiem, że klub ma już swoją publiczność, a i z frekwencją coraz lepiej.
I na koniec zostawiłem dla mnie klub roku w Koszalinie, czyli Plastelinę. Rok 2012 to pasmo artystycznych sukcesów. Mimo, że nie na wszystkich wydarzeniach były tłumy (to jednak problem chyba wszystkich) to nazwiska, jakie zagościły w Plastelinie budzą wielki respekt. Raashan Ahmad, Teielte, Sobura, Kuba Sojka, Hatti Vatti, Skinny Patrini, Sven Weisemann, to skład z najwyższej półki. Brakuje jedynie ogródka na zewnątrz w ciepłe dni.
Podsumowując, z ilością koncertów i jakością klubów nie jest w Koszalinie najgorzej. Problemem jest frekwencja na biletowanych gigach. To już jednak inny temat. Właścicielom i managerom życzę, aby nie tracili zajawki a 2013 rok obfitował w udane koncerty.

kontakt: Mariusz Rodziewicz
kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

2 komentarze do “Muzyczne podsumowanie roku 2012 w Koszalinie”

  1. zacomowana napisał(a):

    Fajnie by było jakby Coma odwiedziła Koszalin jeszcze raz w przyszłym roku:) Zabawa była naprawdę dobra,a i ludzi dużo. Myślę że zespół Coma powinien częściej odwiedzać Koszalin :>

  2. Radek Wu napisał(a):

    Dodałbym jeszcze świetny koncert zespołu ‚Skowyt’ w Parkowym, jeszcze przed Freakiem. Ogień na 110%, żywiołowa publiczność i bardzo przyjaźni artyści. W 2013 też mają trasę po Pomorzu, więc prawdopodobnie będą u nas 🙂 http://www.skowyt.net/ Polecam muzykę zespołu ‚Skowyt’ !