platforma blogowa portalu głos koszaliński

Serj Tankian „Elect The Dead” [recenzja]

Fanem System Of A Down jestem „od zawsze”. Dlatego też informację o tym, że Serj Tankian, czyli wokalista SOAD wydał solową płytę. No i już po pierwszym przesłuchaniu albumu „Elect The Dead” stwierdziłem, że zespół to Serj, a Serj to zespół. Bez niego kapela pewnie w ogóle by nie zaistniała. Dlaczego?

Serj Tankian - Elect The Dead

Serj Tankian - Elect The Dead


Ten Amerykanin z ormiańskimi korzeniami nagrał płytę, którą z powodzeniem można by było wydać pod szyldem SOAD. Kompozycje stworzone przez niego samego – sam nawet nagrał niemal wszystkie instrumenty (gitary, bas, pianino, dzwony itp.) – kiedy trzeba mają mocnego rockowego pazura, a kiedy indziej są stonowane i delikatne niemal jak popowe ballady. I to wszystko Serj potrafi wymieszać w ramach jednego zaledwie numeru.

Problem jednak polega na tym, że te niespodziewane zmiany tempa i nastrojów nie są dla fana „Systemów” zaskoczeniem. Bo to już na płytach grupy było. Nie jest to jednak zarzut. Przecież rzadko się zdarza, żeby ktoś dwa razy w życiu wynalazł dynamit.

„Elect The Dead” polecam więc wszystkim fanom SOAD. Nie powinni być zawiedzeni. Tylko ostrzegam: płyta nie jest tak drapieżna, jak albumy grupy. A ci, którzy jeszcze na System się nie załapali spokojnie mogą zacząć ich słuchać od tej płyty.

Z archiwum: 22.11.2007

Komentowanie wpisu jest wyłączone.