platforma blogowa portalu głos koszaliński

J.J. Cale & Eric Clapton – The Road To Escondido [recenzja]

J.J. Cale i Eric Clapton to gitarzyści, którzy tak naprawdę sobie nawzajem zawdzięczają sławę. Pierwszy napisał kiedyś utwór „Cocaine”, który pozostawał niezauważony do czasu, kiedy nie zagrał go właśnie ten drugi. I dopiero wtedy wielu fanów bluesa poznało ich nazwiska.

J.J. Cale & Eric Clapton - Road To Escondido

J.J. Cale & Eric Clapton - Road To Escondido

Obaj panowie są przyjaciółmi od wielu lat, grali wspólnie na wielu koncertach, ale dopiero teraz zdecydowali się na wydanie wspólnej płyty.
Co wyszło z mieszanki stylów, którą prezentują wirtuozi gitary? Solidna porcja bluesa. Na tej płycie nie ma słabego utworu, który by się chciało opuścić. Każdy, choć z pozoru podobny do drugiego (taka to natura bluesa), jest jednak zupełnie inny i oczywiście okraszony elegancką solóweczką.
Są tu utwory i szybkie, i wolne, i klimatyczne. Niektóre mają w sobie coś z muzyki country, jak choćby „Dead End Road”, czy „It’s Easy”. Inne przywodzą na myśl styl Marka Knopflera z Dire Straits („Ride The River”, „Anyway The Wind Blows”), który w końcu także w dziedzinie gry na gitarze jest mistrzem.
Muszę dodać jeszcze jedno. Wszystkie utwory, które wymieniłem są dobre i znajdują się w pierwszej części płyty, ale na rewelacyjne trzeba poczekać do jedenastego kawałka. „Don’t Cry Sister” po prostu powala z nóg. Myślę, że ten numer – podobnie jak „Cocaine” – na stałe wpisze się na listę klasyków bluesa.

Z archiwum: 22.01.2007

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.