platforma blogowa portalu głos koszaliński

Pomruki „Monoholia”. Gitarowo, elektronicznie, popowo [recenzja]

„Monoholia” – debiutancka EP-ka zespołu Pomruki z Siedlec to soczysta dawka elektro-pop-rocka. To pięć gitarowych utworów z pomrukującym i śpiewającym na zmianę wokalem przesiąkniętych zaprogramowanymi dźwiękami.

Pomruki - Monoholia

Pomruki - Monoholia

Już od „Iluzji”, czyli pierwszego utworu na „Monoholii” do słuchacza docierają ciekawe, przyjemne dla ucha dźwięki. Czyste brzmienie gitar, głęboki bas i elektronika. To właśnie taki elektro-rock (czy elektro-pop) z niezłym męskim wokalem pomrukujaco-śpiewającym w języku polskim.

Kolejny „Kosmos” to równie ciekawa kompozycja. Na pierwszym planie elektroniczny programing i – tutaj zdecydowanie bardziej śpiewający – głos Pawła Skolimowskiego. Ten utwór to z jednej strony dość nastrojowy, nie za szybki kawałek, ale zdecydowanie durowy, przyjemny, wywołujący raczej pozytywne emocje. Można w nim docenić zauważyć niezły warsztat muzyków, choć w zasadzie to jedna zapętlona melodia.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=upoSOGcR0PY[/youtube]

Za to tytułowa „Monoholia” jest zdecydowanie mroczna, bardziej elektroniczna, dźwięków żywych instrumentów (gitary choćby) trudno się w nim doszukać. W kontrze do tego utworu jest z kolei „Zero ironii”, w którym z kolei kipi o żywych dźwięków głębokiego basu, czystego brzmienia gitary i… wiolonczeli.  To taki transowy nieco numer również oparty na jednej pętli (od której nóżka sama zaczęła mi tupać, a głowa bujać się w rytm utworu), pulsie i pochodzie basowym, a klimat robi cała reszta, czyli wymienione wcześniej instrumenty oraz elektronikę i naprawdę ciekawy wokal. Nie jakiś tam wybitny, czy też popisujący się swoimi umiejętnościami, ale po prostu taki, jak trzeba.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=OsCBO2pIIc8[/youtube]

A ostatni na krążku „M Long” to już 8,5 minuty z Pomrukami. Po prostu.

Jeśli ktoś jest fanem takich zespołów jak Myslovitz, Sigur Ros, Tides From Nebula, Mogwai, Radiohead, czy innych w tym klimacie, to i Pomruki mogą się im spodobać. I nie chodzi mi tu o to, że Pomruki kopiują te zespoły. Tak tylko kojarzy mi się ich klimat.

Pomruki o sobie:

To fuzja subtelnej elektroniki, akustycznych brzmień i przesterowanych gitar, gdzie pop miesza się z alternatywą. To budujące unikalny nastrój połączenie kilku światów i różnych gatunków muzycznych.
Grupę tworzy pięcioro przyjaciół, którzy w grudniu ubiegłego roku nakładem własnym wydali debiutancką EPkę zatytułowaną Monoholia.

Skład:

Piotr Izdebski: klawisze/programowanie/gitara
Ewelina Krysiak: wiolonczela/wokal
Daniel Narożnik: bas/klawisze/wokal
Łukasz Pietrzak: gitara/klawisze
Paweł Skolimowski: wokal/gitara

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.