platforma blogowa portalu głos koszaliński

Maria Peszek – Maria Awaria [recenzja]

„Maria Awaria” To zdecydowanie najbardziej kobieca i erotyczna na polskim rynku od czasów… Hmmm… No właśnie, takiego albumu jeszcze w kraju nad Wisłą nie było.

Maria Peszek - Maria Awaria

Maria Peszek - Maria Awaria

Maria Peszek na swoim drugim krążku odkrywa przed słuchaczami swoją kobiecą naturę. Bez zażenowania śpiewa o tym, że „dla własnej wygody zapuszcza swe ogrody i kolekcjonuje wzwody”. Zdradza też swoje swoje erotyczne fantazje. Zachęca kochanka do lizania, solenia i miętolenia swego drobnego ciała.

Z niemal fotograficzną dokładnością opisuje również style współczesnych kobiet, które z jednej strony „chude, wysokie z wydepilowanym krokiem”, a z drugiej mogą być kurami domowymi. Odkrywa też swoją romantyczną duszę i w piękny, metaforyczny sposób (swoim delikatnym aksamitnym głosem) śpiewa o tęsknocie.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=fqhhBSXMUzE[/youtube]

I od razu zapewniam: mimo różnych – może kontrowersyjnych – stwierdzeń teksty nie są wulgarne, nie przekraczają cienkiej granicy dobrego smaku (choć się do niej niebezpiecznie zbliżają).

Jeszcze słowo o samej muzyce, za którą odpowiedzialny był Andrzej Smolik. To miks przeróżnych styli muzycznych: od delikatnego, transowego, nastrojowego trip-hopu i chilloutu pełnego „powietrza” i ciepłych muzycznych plam, przez nieco jazzujące swingi, altarnatywnego retropopu, po elementy starego rocka z lat 60-tych. I mimo takiego przemieszania gatunków płyta jest zaskakująco spójna. Szczerze polecam!

Z archiwum: 02.10.2008

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.