platforma blogowa portalu głos koszaliński

Ivona poległa w Must Be The Music. Sztaba „nie pomógł”

Ivona, zespół z Koszalina miksujący w swojej muzyce disco polo i muzykę chodnikową z rockiem i metalem spróbował swoich sił w programie Must Be The Music. Stanęli przed jury i… polegli.

Ivona na żywo. Źródło: www.ivona.com.pl

W zasadzie pewnie bym o tym nie pisał, bo niedzielnego programu w tv nie oglądałem, ale od czego jest YouTube. Obejrzałem więc i… uważam, że występ Ivony nie należał do udanych. Widziałem wielokrotnie zespół na żywo. Ich koncerty są naprawdę fajne. To połączenie disco polo z rockiem, ten dystans do muzyki i samych siebie, to „mruganie okiem” do publiczności (z której część pewnie tego „mrugania” w ogóle nie zauważa) zawsze mi się podobało. Można powiedzieć, że Ivona to stały punkt Juwenaliów Politechniki Koszalińskiej, to nasz taki lokalny, czy może bardziej studencki „folklor”.

Okazało się jednak, że to muzyczne poczucie humoru, ta forma muzyczna właśnie do programu Must Be The Music się nie nadaje. Chociaż może by się nadał, ale starając się być jak najbardziej obiektywnym (choć chłopaki z Ivony to moi koledzy) muszę stwierdzić, że zespół nie pokazał się z najlepszej strony. Ivona naprawdę potrafi grać, potrafi śpiewać (sądząc po koncertach), ale w MBTM tego nie było słychać.

Remigiusz „Mickey” Błaszków z Ivony komentuje: – To, co zostało pokazane w telewizji, to bardzo pocięta i montowana wersja naszego występu w taki sposób, żeby potwierdzić zdanie jury. Nie zostało pokazane m.in. to, że przy zapowiedzi zespołu powiedziałem: „gramy gatunek muzyczny, którego pierwsze słowo zaczyna się na „D”, a drugie na „P” „. Po tym Adam Sztaba stwierdził, żebyśmy zagrali i „do domu”.

A sam utwór, już został zmasakrowany. Wycięte zostało z niego to, co najlepsze, czyli wszystkie wstawki z Metalliki. Ci, którzy słyszeli ten utwór w naszym wykonaniu wiedzą, że wygląda on zupełnie inaczej.

Wydaje mi się, że Polsat po prostu nie chce wpuszczać do swojej stacji kapeli, która gra w klimacie disco polo. Chcą uchodzić za telewizję, która promuje muzykę undergroundową, alternatywną. Według mnie to właśnie muzyka, którą gra Ivona może być uznawana obecnie za underdground, a nie mainstream – kończy Mickey.

Faktycznie, jurorzy dość ostro ocenili ich występ. Kora stwierdziła, że utwór był zagrany dobrze, chórki były ok, ale główny wokal już nie. Elżbieta Zapendowska i Łozo załapali nawet na czym polega „dowcip” w wykonaniu Ivony, ale w ogóle ich nie rozśmieszył. A Adam Sztaba? Dodał, że przy całej sympatii do chłopaków i do Koszalina stwierdził, żeby chłopaki pracowali dalej.

Zresztą wypowiedź Adama Sztaby, jeszcze przed występem Ivony odbiła się szerokim echem w tzw. mediach. Pisał o tym kozaczek.pl, pisał nawet Fakt w papierowym wydaniu. Chodzi mianowicie o to, że Adam Sztaba wśród członków grupy Ivona rozpoznał swojego kolegę z czasów szkoły podstawowej, Radka Czerwińskiego, który w zespole jest basistą.

– Właśnie dostrzegłem swojego kolegę ze szkoły podstawowej. Cześć Radek. Przepraszam za ten dyskomfort, który teraz mamy. W przeszłości spędziliśmy masę czasu na szkolnych korytarzach. Będę oceniał szczerze, mam nadzieje, że mi wybaczysz jeśli będzie źle – tak do Radka zwrócił się do Adam Sztaba.

No i właśnie te słowa były tak chętnie cytowane na kozaczku, czy Fakcie w artykułach o mniej więcej takim tytule: „Adam Sztaba nie dał szansy koledze z podstawówki”, „Adam Sztaba wyrzucił z programu kolegę”.

I tutaj warto zacytować pewną starą prawdę „Nieważne jak piszą. Ważne, że piszą i nazwiska (nazwy zespołu) nie przekręcają”.

A co na ten temat sądzi sam Radek? – Kiedy zobaczyłem w „Fakcie” tytuł artykułu, to dosłownie wybuchnąłem śmiechem. Nawet pani sprzedawczyni podarowała mi to wydanie. „Fakt”, czy portale plotkarskie uznały pewnie, że było to najciekawsze wydarzenie w telewizyjnej niedzieli i napisali to, co napisali. Za tydzień pewnie wynajdą sobie inną atrakcję – mówi Radek. – Sam nie czuję się pokrzywdzony przez Adama. Nie mam do niego żalu. Jeszcze przed występem uczciwie dał do zrozumienia, że będzie oceniał szczerze, że nie będzie taryfy ulgowej. I tak zrobił.

– A czy byliśmy kolegami? Tak, chodziliśmy do jednej klasy, biegaliśmy razem po korytarzach szkoły muzycznej. Dziś mogę powiedzieć, że miałem zaszczyt być w jednej klasie z Adamem Sztabą, a także z Marcinem Wasilewskim i Sławkiem Kurkiewiczem z Simple Acoustic Trio (obecnie Marcin Wasilewski Trio).

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

3 komentarze do “Ivona poległa w Must Be The Music. Sztaba „nie pomógł””

  1. anna napisał(a):

    gdzie można zobaczyć ten występ? nie mogę nigdzie znaleźć 🙁

  2. gramuzyka napisał(a):

    na Facebooku w Must Be The Music można znaleźć…

  3. ANULA napisał(a):

    a może lepiej jakby zaśpiewali swój kawałek R JAK ROZPACZ …jest fajny…i znacznie lepszy od tego co zaprezentowali w MBTM