platforma blogowa portalu głos koszaliński

Iza Kowalewska [Muzykoterapia]: Nastał czas twórczy, powstały „Piosenki Izy” [wywiad]

Rozmowa z Izą Kowalewską, wokalistką zespołu Muzykoterapia. Niedawno ukazała się ich nowa płyta „Piosenki Izy”.

Iza Kowalewska / fot.Kinga Kowalewska

Iza Kowalewska / fot.Kinga Kowalewska

– Muzykoterapia miała tak długą przerwę od debiutanckiej płyty. Myślałem już, że to projekt stworzony na jedną płytę. Co spowodowało taką przerwę?

– Graliśmy dużo koncertów, potrzebowaliśmy oddechu, nowych inspiracji, fascynacji muzycznych, tekstowych. Zwyczajnych ludzkich. Teraz patrząc z perspektywy czasu jesteśmy bardziej świadomi swoich umiejętności, wzbogaceni o setki nowych doświadczeń… Myslę, że to słychać na płycie. Powstała po prostu w odpowiednim dla nas terminie, gdy emocje związane z poprzednią płytą opadły. Nastał czas twórczy. Nigdy nie myśleliśmy, że to projekt jednorazowy – ciężko tworzyć czując się wypalonym, rozemocjonowanym….

– Pierwsza płyta była dość minimalistyczna. Na nowej rozszerzyliście skład z trzech, do 7 osób. Dlaczego?

– Wynika to ze składu koncertowego, lepiej nam się gra w septecie, mamy pełniejsze brzmienie.

– Singlem promującym „Piosenki Izy” jest własnie „Komedia” – utwór przecudny, ale dość mylący, bo nie oddaje jazzowego klimatu płyty…

– Było to zamierzone . Czysto promocyjne posunięcie i chęć pokazania, że traktujemy swoją pracę z przymrużeniem oka 🙂 Wiem, że nie wszytkim to odpowiada, szczególnie fanom przywiązanym do brzmienia poprzedniej a la jazzowej Muzykoterapii. Ale dlaczego nie? Poruszamy się w wielu gatunkach muzycznych i akurat gdy napisałam linię melodyczną i słowa do „Komedii” Kuba Galiński skroił aranż, który przypadł nam bardzo do gustu 🙂

– Tym razem zajęła się Pani nie tylko śpiewem, ale także napisaniem tekstów. Jaki był tego powód? Wcześniej twierdziła Pani, że wychodzi jej grafomania, a to moim zdaniem świetne teksty.

– Za chwilę kończę 35lat. Szkoda czasu na chowanie tekstów do szuflady. Spróbowałam swoich sił i okazało się, że działa 🙂

– Myślałem, że może Grzegorz Grzęch, autor większości tekstów na pierwszą Muzykoterapię nie miał już dla Was czasu…

– To prawda! Grzegorz Grzęch jest bardzo zajętym reżyserem i nie miał czasu.

– Czy Wasza muzyka naprawdę okazuje się terapeutyczna?

– Tę ocenę pozostawiam słuchaczom.

– Jest Pani dyplomowaną muzykoterapeutką. Czy granie noworodkom i niemowlakom muzyki klasycznej naprawdę wpływa na ich rozwój?

– Pytanie jest retoryczne. Poprosze o inne.

– A swojemu dziecku, co Pani gra? Śpiewa?

– Moje dziecko tańczy i słucha bardzo dużo dobrej muzyki oraz jeździ z nami na koncerty – wystarczy jak dla 5-latka 🙂

– Muzykoterapeutycznie jeszcze jedno pytanie. A rock, metal też może mieć właściwości terapeutyczne?

– Jeśli tylko się podoba i czuje się, że jest to to co w duszy gra!

– Dowiedziałem się, że obecnie jest Pani w Dubaju. Co Pani tam robi?

– Śpiewam, bo cóż innego mogłabym robić :):):) Jestem tu na zaproszenie Saltimbanco Italiano gram i śpiewam na Watter Festival Sharjah 2011. Jestem tu jeszcze do 23 grudnia, więc zapraszam serdecznie!

Pytania zadawał: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.