platforma blogowa portalu głos koszaliński

Vader – Welcome To The Morbid Reich. Brutalność i solówki!

„Welcome To The Morbid Reich”, nowa płyta Petera i spółki to Vader w czystej postaci: brutalny, szybki, z domieszką patosu i melodii. Ale i Pająk, obecny gitarzysta Vadera wtrącił tu swoje (bardzo cenne) trzy grosze.

Vader - Welcome To The Morbid Reich

Vader - Welcome To The Morbid Reich

Vader to dla mnie przede wszystkim album „De Profundis” – klasyk nad klasyki. Inne płyty też słyszałem i na długo zagościła u mnie jeszcze „Impressions In Blood”. Pewnie teraz się odezwą fani i zapytają: a „Revelations”, a „Litany”?! Spoko, spoko… Odrobię jeszcze lekcje, szczególnie po tym, jak usłyszałem „Welcome To The Morbid Reich”, która mnie mocno sponiewierała.

Krążek jest po prostu świetny, od samego początku, czyli patetycznego, operowego, mrocznego intro „Ultima Thule”, po sam koniec, czyli dość wolny, jak na Vadera „Black Velvet And Skulls Of Steel”.

A co jest pomiędzy tymi kawałkami? Deathmetalowa młócka pierwszej wody. I nie ma tu mowy o pomyleniu tej młócki z jakimkolwiek innym zespołem. Od razu czuć w niej rękę Petera. W riffach, wokalach, w sposobie ułożenia numerów. A pewne patenty w death metalu pozostaną nieśmiertelne (a może powinienem napisać „śmiercionośne”).

VADER – RAPORT Z NAGRAŃ cz. 1

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KtUI09REdj0[/youtube]

Wystarczy posłuchać tytułowy „Welcome To The Morbid Reich”, aby zrozumieć, o co mi chodzi. Po patetycznym wstępie (który ze względu na orkiestrowy klimat kojarzy się trochę z Metallicą z płyty S&M, albo z płytą Behemotha „Evangelion”) od razu ekipa przechodzi do tłuczenia podwójną stopą w połączeniu z szybkim, mięsnym riffem i typowymi właśnie patentami. Bo po młócce następuje wyciszenie wszystkiego poza jedną z gitar, której riff podbijany jest kilkoma szybkimi akcentami zagranymi na tłumionym natychmiast po uderzeniu crashu. Ciach, ciach, ciach i jazdy ciąg dalszy.

Ale już w tym numerze pojawia się pewna nowość. Wokale Petera co jakiś czas są podbijane przez coś w rodzaju diabolicznego chórku, zupełnie jakby  ktoś (szatan? 😉 ) wychylał się zza pleców lidera kapeli i dorykiwał mu poszczególne wersy. I takich patentów wokalnych na płycie jest sporo.

VADER – RAPORT Z NAGRAŃ cz. 2

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=GnR56ikgfHM[/youtube]

Ale „Welcome To The Morbid” to nie tylko prędkość i brutalność, choć ta oczywiście przeważa. Dużo tu melodii, zmian prędkości, tempa, klimatu. Album nie jest w stanie się znudzić w połowie, bo co chwilę można znaleźć w nim coś ciekawego. Solówki choćby, których jest tu bardzo dużo. W takim „The Black Eye”, który trwa niewiele ponad cztery minuty naliczyłem ich w sumie 5! Po każdej części utworu pojawia się choć kilkunastosekundowa solowa zagrywka. A już solo w najwolniejszym fragmencie utworu po prostu miażdży!

VADER – RAPORT Z NAGRAŃ cz. 3

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=zK33uVrEURw[/youtube]

Napakowany do niemożliwości solówkami jest też „Don’t Rip the Beast’s Heart Out”. Ale co się dziwić, skoro on się zaczyna popisówką gitarową!

Kolejne nowości w klimacie vaderowym można też zauważyć w utworze „Come And See My Sacrifice”. Takiego rwanego riffu (ten tuż przed zwrotką) jeszcze nie słyszałem. No i mogłem nie słyszeć, bo to kompozycja Marka Pająka, świeżego gitarzysty Vadera (z typowymi akcentami ciach, ciach, ciach na blaszce i gitarowym wypustem przy przejściu z jednego motywu na drugi).

Swoje piętno Spider odcisnął też na płycie w utworze „I Had A Dream”, który zaczyna się deathmetalową wariacją wokół tematu muzycznego z Gwiezdnych Wojen.

VADER – RAPORT Z NAGRAŃ cz. 4

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=lnHt2lPYkgE[/youtube]

Świetne rwane riffy to chyba „konik” Pająka, bo i tutaj zwróciłem uwagę właśnie na ten zabieg. Choć pojawiają się tu też inne ciekawostki aranżacyjne: jakieś nibyszeptanie, melorecytacja (znowu ten drugi wokal podbijający Petera, diabolikus straszny!). No i te solówki! Miazga! Czy ja wcześniej nigdy nie zwracałem uwagi na ich miodność u Vadera, czy po prostu teraz są tak świetne?! I to super, że po są tak napakowane na płycie, kilka w utworze!

POLECAM!

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

 

VADER – RAPORT Z NAGRAŃ cz. 5 i 6

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=ZRCEeyMSOVU[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=V8ZBiN_w6uo[/youtube]

Komentowanie wpisu jest wyłączone.