platforma blogowa portalu głos koszaliński

Amy Winehouse nie żyje

Amy Winehouse, znana piosenkarka z Wielkiej Brytanii nie żyje. Jak podają media, znaleziono ją martwą w jej mieszkaniu w Londynie. Amy miała zaledwie 27 lat.

Amy Winehouse

Amy Winehouse

Jaka jest przyczyna jej śmierci? Tego na razie policja nie podaje.

Można tylko przypuszczać, że wcześniej mogła zażyć narkotyki bądź alkohol. Gwiazda znana była z zamiłowania do przeróżnych używek. W tabloidach wielokrotnie pojawiały się informacje na temat jej nałogów.

Amy Winehouse od wielu miesięcy miała problemy z nadużywaniem alkoholu i narkotyków. Wiele razy trafiała do szpitala po przedawkowaniu używek.  Sama także w wywiadach przyznawała, że ma problemy z depresją i cierpi na bulimię. Z kolei jej ojciec wspominał, że ma rozedmę płuc (były wydolne w 70 procentach) – prawdopodobnie od palenia kokainy i niezliczonej ilości papierosów (podobno rzadko rozstawała się z papierosem).

Na pewno wiadomo tylko, że karetka pogotowia została wezwana do domu wokalistki po godz. 16 (godz. 17 czasu polskiego). Po czym stwierdzono jej zgon.

Amy miała 30 lipca wystąpić w Polsce – na Art Pop Festivalu w Bydgoszczy. Koncert został jednak odwołany już w czerwcu tego roku ze względu na stan zdrowia Amy.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=KUmZp8pR1uc&ob=av2n[/youtube]

Amy Winehouse sprzedała kilka milionów płyt na całym świecie. W roku 2007 jej album „Back to Black” został nominowany do nagrody BRIT Awards w kategorii Najlepszy album. Mimo iż krążek nie zdobył szczytnego tytułu, sama wokalistka zdobyła tę nagrodę w innej kategorii – Najlepsza solowa artystka.

W 2008 Amy Winehouse otrzymała aż pięć Nagród Grammy. „Back to Black” został wyróżniony jako najlepszy album popowy, „Rehab” (czyli po polsku „odwyk”) jako nagranie roku i piosenka roku, a sama piosenkarka jako najlepsza wokalistka roku.

 

Czytaj też TUTAJ >>> Amy Winehouse i inne. Gwiazdy i gwiazdeczki retro popu

9 komentarzy do “Amy Winehouse nie żyje”

  1. Marek napisał(a):

    Szkoda dziewczyny

  2. Kinga napisał(a):

    Podobają mi się jej utwory, głos….Szkoda, że wybrała tak złą drogę, która zaprowadziła ją na drugą stronę… Niektórzy powiedzą „na własne życzenie”, może i też przeszło mi to przez myśl, ale wiadomość o jej śmierci zszokowała mnie i zasmuciła. Żegnaj Amy :/

  3. Kinga napisał(a):

    Rehab…..najlepszy utwór, szkoda, że nie poskutkował w Jej przypadku 🙁

  4. Sz-ek napisał(a):

    Szkoda. Wielka szkoda. Potężny głos. [*]

  5. gość napisał(a):

    taka młoda a nie żyje szokkkk

  6. amy2 napisał(a):

    Szkoda mi jej bardzo. Dorastałam przy jej piosenkach. Uwielbiam ją i zawsze będę ją podziwiać. Była wielką osobą. [*] Pamiętamy…

  7. a-my! napisał(a):

    @amy2 – dorastałaś przy jej muzyce? to ile ty masz lat? 8?

  8. rafff napisał(a):

    Żegnaj Amy.Wspominam dziś Brittany Murphy czy Natashe Richardson.TAk świetne kobiety.już ich nie ma..:( Amy miała to coś w głosie….który zabiera ze sobą na zawsze w nieznane,ona jest już daleko,,,

  9. Ann napisał(a):

    Nie oceniam Jej w kategorii narkomanki , dla mnie była cudowna , kochałam jej piosenki i zarazem ją , i nadal kocham .Czekałam na Jej kolejne piosenki,płyty…Jej śmierć była dla mnie ciosem , zresztą jak śmierć każdego młodego człowieka.Ale nigdy nie postrzegałam jej w kontekście wielkich skandali opisywanych przez prasę , media.Ona też miała życie prywatne , miała porażki,jak każdy z nas tylko ,że jej słabości były wywlekane na światło dzienne. Ilu z nas ma podobne problemy, słabości ,nałogi ,ale trzymamy te sekrety za zamknietymi drzwiami, a Amy nie miała tego komfortu… Ja nie chciałabym aby cały świat dowiedział się o moich słabościach,problemach, chciałabym zachować to dla siebie.Dlatego nie toleruję ostrych opinii ,niech każdy spojrzy na swoje życia i ocenii je w tym kontekście.Ja osobiście bardzo kocham twórczość AMy i jej życie prywatne nie ma wpływu na miłość do jej piosenek.Amy bądź wieczna. Ann