platforma blogowa portalu głos koszaliński

Pogodno „Plemnik”. Spontaniczne muzykowanie

„Plemnik” Pogodna miał swoją premierę 6 czerwca. I jeśli jeszcze jest do kupienia, to już wkrótce może stać się to niemożliwe.

Pogodno - Plemnik

Pogodno - Plemnik

Dlaczego? Bo został wydany w baaardzo ograniczonym nakładzie 777 sztuk, z których każda – jak zapewniają muzycy – została ręcznie zapakowana (łącznie z zaprojektowaniem i ze sklejeniem pudełka), podpisana i ponumerowana przez członków Pogodna. Jak mówił Jacek „Budyń” Szymkiewicz cała ekipa tygodniami siedziała dniami i nocami – i niczym świstaki zawijające w sreberka – przygotowywali album do oficjalnego wydania.

I ten oto sposób w ręce fanów trafiła płyta, która – w zamyśle Budynia i zespołu – jest czymś wyjątkowym, fetyszem.

Trudno ją jednak nazwać płytą długogrającą, bo zawiera ona zaledwie 7 (znowu ta siódemka!) utworów nagranych przez Pogodno w trzy dni. Nagranych – trzeba tu jasno zaznaczyć – w sposób baaardzo spontaniczny. Bo tak naprawdę zespół, który spotkał się Zagnańsku miał nagrać jedną piosenkę singlową. Skończyło się na tym, że powstało kilka dość mocno improwizowanych piosenek zarejestrowanych w domowym zaciszu z wszystkimi tego konsekwencjami, które dla fanów pewnie tak naprawdę świadczyć będą o mocy albumu.

Materiał na płytę „Plemnik” nagrał skład: Budyń, Ziut, Bajzel, Model, czyli już nieco zmieniona ekipa w porównaniu ze składem znanym z płyty „Wasza Wspaniałość”. I tę zmianę w składzie słychać.

Dużo w piosenkach trąbek, bas też brzmi inaczej (zapewne to zasługa Bajzla), ale wszystko to jak najbardziej Pogodnowe, bo przecież na wokalu jest nieoceniony Budyń, który opowiada przeróżne historie. Szczególnie w tryptyku „Obudziłem” stanowiącym główną część tego minialbumu, gdzie do mocno improwizowanej, momentami może nawet kakofonicznej muzyki przedstawia historię człowieka, który każdego dnia budzi się w innym ciele: jednym razem jako kobieta, innym jako mocno poobijany (prawdopodobnie) neonazista.

Wydaje mi się, że „Plemnik” to nie album dla każdego, nawet słuchającego Pogodno. Dla fana to jednak na pewno rarytas! Spieszcie się więc z jego zakupem!

autor: Mariusz Rodziewicz

kontakt: mariusz.rodziewicz@mediaregionalne.pl

Komentowanie wpisu jest wyłączone.