platforma blogowa portalu głos koszaliński

Pieniądze w muzyce. Ile zarabiają gwiazdy?

Ile za koncert biorą popowe gwiazdy Doda, czy Ania Wyszkoni? Ile za zagranie liczą sobie metalowcy i rockmani: Acid Drinkers, Kukiz i Piersi, Hey, czy Muchy? I czy organizatorzy tych koncertów zarabiają? Odpowiedź znajdziecie poniżej.

Ile zarabiają gwiazdy muzyki? (fot. B. Ignasiak / M. Rodziewicz / www.sxc.hu)

Ile zarabiają gwiazdy muzyki? (fot. B. Ignasiak / M. Rodziewicz / www.sxc.hu)

Zacznę od tego, co Was zapewne najbardziej zainteresuje, czyli od pieniędzy.

Poniżej podaję średnie przykładowe honoraria różnych zespołów i solistów.

Doda - nawet 75 tysięcy złotych (koncert plenerowy)

Perfect - 55-60 tysięcy złotych (koncert plenerowy)

Ania Wyszkoni - 30 000 + 23%VAT (koncert plenerowy)

Paweł Kukiz i Piersi - 25 tysięcy złotych (koncert plenerowy)

Napalm Death – 5 tysięcy euro (koncert plenerowy)

Lady Pank – 20-25 tysięcy złotych (koncert klubowy)

Hey – 18-22 tysiące złotych (koncert klubowy)

Maciej Maleńczuk - 18 tysięcy złotych (koncert klubowy)

Leszek Możdżer – 15 tysięcy złotych (koncert klubowy)

Czesław Śpiewa – 12 tysięcy złotych (koncert klubowy), ale zdarza się, że liczy już sobie i 20 tysięcy złotych

Star Guard Muffin i Kamil Bednarek - 12 tysięcy złotych (koncert klubowy)

OSTR – 5-8 tysięcy złotych, czasami 10 tysięcy złotych (koncert klubowy)

Coma - 10-15 tysięcy złotych (koncert klubowy), 25 tysięcy złotych (koncert plenerowy)

Acid Drinkers - 7-10 tysięcy złotych (koncert klubowy)

Sidney Polack – 8 tysięcy złotych

Muchy - 6 tysięcy złotych

Dick4Dick – 4,5 tysiąca złotych

Closterkeller – minimum 4 tysiące złotych (koncert klubowy)

Tymon Tymański – 2,5 tysiąca złotych (koncert klubowy)

OD STRONY ZESPOŁU

To stawki, które bierze zespół, bądź też agencja opiekująca się zespołem i potem rozlicza się z członkami kapeli. Ile bierze lider, ile inny członek zespołu, a ile gitarzysta, który jeździ z nimi tylko na koncerty, to już bardzo trudno sprawdzić. Trzeba tu jednak dodać, że zespoły rockowe, czy metalowe mają się z kim tym zarobkiem dzielić. Bo oprócz samych muzyków na scenie trzeba jeszcze opłacić pracowników technicznych. Zdarza się, że z pięcioosobowym zespołem przyjeżdża 3, 5 albo i 10 osób obsługi technicznej. Każda ta osoba musi dostać swoją działkę.

Aha…

GRANIE ZA BILETY

Są wśród zespołów znanych i popularnych takie, które grają za kasę z biletów. Kapela gra za stawkę minimalną, np. zwrot kosztów podróży (albo np. 2-3 tysiące złotych), a resztę biorą ze sprzedaży biletów dzieląc się z organizatorem w odpowiednim stosunku, np. 20-30 procent dla organizatora, reszta dla zespołu. Taki układ ma swoje plusy i minusy dla obu stron. Jakie? Chyba nie muszę tłumaczyć. Na takie granie decydują się kapele znane, z długim stażem, które wiedzą, że mają wiernych fanów (np. Pidżama Porno, Strachy Na Lachy), albo zespoły młode, które właśnie zabłysnęły na rynku muzycznym i mają aktualnie hita w radiu, bądź z innych powodów są na topie.

A kontynuując…

OD STRONY ORGANIZATORA

Licząc kasę dalej, tym razem od strony organizatora koncertu (domu kultury, agencji artystycznej, klubu muzycznego) kasa za występ to nie koniec wydatków.

23 procent VAT

Sprawę z organizacją koncertów trochę skomplikowała nowa ustawa o podatku VAT, która nałożyła na koncerty stawkę 23-procentową. Zastrzegam więc przy okazji, że nie wszystkie stawki podane powyżej zawierają VAT, bo pochodzą np. z grudnia zeszłego roku, a więc z czasu przedVATowego. Generalnie można powiedzieć, że dla zespołów stawki pozostały niezmienne, a VAT i tak pokrywa organizator, a nie artysta. Poza tym niektóre zespoły zaczynają kombinować i albo obniżają trochę stawki, aby ten VAT nie był tak wysoki, albo biorą na siebie opłacenie go, albo… kombinują jeszcze bardziej, żeby go nie płacić.

Oprócz tego organizator najczęściej musi opłacić/zapewnić zespołowi:

- ZAIKS – mimo, że organizator zespołowi płaci to i tak haracz ZAIKSOWI trzeba zapłacić. Ile? Około 10%.

- nocleg, który wynosi średnio 10% stawki za granie (czyli tej podanej powyżej). Im bardziej popularny zespół, a co za tym idzie droższy, tym większe wymaganie hotelowe: pokoje jednoosobowe, 5 gwiazdek itp.

- nagłośn ienie – to także najczęściej musi opłacić organizator koncertu. I jest to kolejne 10% stawki.

- ochrona i inne koszty – to kolejne 5% stawki.

I to w zasadzie tyle, ale…

KASKA ZALEŻY OD…

Stawki, które powyżej podałem są jak najbardziej realne, ale nie są sztywne. Ich wielkość (w górę, bądź w dół) mogą się zmieniać od wielu czynników. Jakich?

1. Czy organizator jest organizacją budżetową, czy prywatną firmą. Najczęściej od domu kultury zespoły żądają więcej pieniędzy.

2. Czy jest to koncert klubowy, czy plenerowy. Plenerowy – ze względu na to, że może przyjść na niego zdecydowanie więcej osób – jest droższy.

3. Jaki to dzień tygodnia. W środku tygodnia, w dzień roboczy, czy też w niedzielę, zespoły najczęściej kasują niższe stawki. Najdroższe dni na koncerty to piątek i sobota.

4. Czy jest to koncert w ramach trasy, czy koncert jednorazowy. Wiadomo, w trasie koszty transportu dzielą się na wielu organizatorów, więc stawka jest niższa.

5. Czy to organizator chce zrobić koncert, czy też to zespół dzwoni do klubu, żeby w nim zagrać w ramach trasy np. Tak, tak. To przecież nie zawsze klub chce zorganizować koncert. W takim przypadku stawka zespołu jest oczywiście niższa.

6. Czy zespół jest teraz na topie. Jeśli zespół właśnie wydał nową płytę, ma nowego hita, który leci na okrągło w radiu i w telewizji, to stawka będzie wyższa.

Kończąc więc… Na muzyce można zarobić, jeśli jest się zespołem.

A jeśli jest się organizatorem? Sprawa nie jest wcale taka łatwa. Na koncercie można trochę zarobić, ale można też trochę stracić. Ryzyko jest spore. Szczególnie w przypadku koncertów klubowych.

POLICZMY

Weźmy np. koncert Czesława Śpiewa w Koszalinie, w kinie Kryterium. Czesław Śpiewa wziął honorarium 12 tysięcy złotych (plus koszty, o których pisałem wyżej). W kinie Kryterium jest około 400 miejsc (można powiedzieć, że na sali był komplet), a bilety kosztowały 49 złotych. Wychodziłoby 19,6 tysiąca złotych. Czyli udało się zarobić. Co potwierdza Paweł Strojek, p.o. dyrektora CK105: – Na tym koncercie udało nam się zarobić kilka tysięcy złotych, ale to też dzięki temu, że udało nam się wynegocjować dobrą stawkę – przyznaje. I dodaje, że nie na wszystkich koncertach udaje się zarobić. Na niektórych cyklach, np. jazzowych CK105 stara się wyjść na zero. Inne koncerty z góry nie są organizowane po to, żeby na nich zarobić , np. koncert Ani Wyszkoni w ramach Dni Koszalina, gdzie wstęp jest bezpłatny (czy koncerty w ramach festiwalu Młodzi i Film).

A koncert w klubie, do którego wchodzi około 300 osób? Bierzemy zespół np. za 12 tysięcy złotych, a bilety kosztują 40 złotych. I mamy idealnie 12 tysięcy złotych, pod warunkiem, że przyjdzie komplet. Ale za te 12 tysięcy złotych pokrywamy tylko honorarium, a pieniądze za hotel, nagłośnienie itp. wykładamy już z własnej kieszeni.

- Miałem w swoim klubie około 200 koncertów. Zarobiłem może na 5 z nich. Na pozostałych teoretycznie straciłem, bo nie przyniosły zysku wprost, ale ten zysk też trudno policzyć. Bo każdy koncert to reklama dla klubu, a to trudno jednoznacznie wycenić – mówi właściciel klubu w regionie koszalińskim.

ŁATWIEJ W PLENERZE?

Łatwiej na pewno zarobić na koncercie plenerowym, w takim koszalińskim amfiteatrze na przykład. Weźmy koncert Perfectu, który się ostatecznie nie odbył. Zespół wziąłby około 60 tysięcy złotych. Bilety kosztowały 40 i 60 złotych. Uśrednijmy, że były po 50 złotych, a do amfiteatru wchodzi około 5 tysięcy ludzi. Rachunek jest prosty: 250 tysięcy złotych. Oczywiście w przypadku, że amfiteatr zapełni się po brzegi. Jeśli zapełni się w połowie – mamy 125 tysięcy złotych. Wychodziłoby, że ciągle jesteśmy do przodu.

Ryzyko istnieje jednak zawsze, a zarobiony na koncertach jest przede wszystkim artysta!

Komentarze (1) do “Pieniądze w muzyce. Ile zarabiają gwiazdy?”

  1. vermes napisał(a):

    Jeżeli muzyk liczy tylko na pieniądze, to prędzej czy później przegra zyciowo. Pomiędzy artysta a instrumentem musi być tylko miłość i nic więcej.

Zostaw komentarz