platforma blogowa portalu głos koszaliński

Habakuk „A ty siej” – Piosenki Jacka Kaczmarskiego w klimacie reggae

Habakuk wydał niedawno nową płytę. Przeszukałem więc swoje archiwum i odnalazłem opis płyty, który zrobiłem w 2007 roku.

Habakuk - A ty siej

Habakuk - A ty siej

Nie lubię polskiego reggae. Nie żeby ta muzyka mi się zupełnie nie podobała. Same dźwięki są całkiem dla ucha przyjemne. W rodzimym reggae nie lubię tekstów. Mam już dosyć słuchania o Babilonie, miłości i paleniu marihuany.

Mimo tej niechęci postanowiłem sięgnąć po najnowszą płytę grupy Habakuk. Dlaczego? Bo z góry wiedziałem, że znajdę na niej dobre, nawet bardzo dobre teksty. Zespół wziął bowiem na warsztat utwory jednego z najznakomitszych polskich bardów – Jacka Kaczmarskiego. Wydawać by się mogło, że to zabieg karkołomny, bo Kaczmarski pisał teksty poważne, a reggae raczej z założenia jest muzyką lekką i przyjemną. Zostałem jednak mile zaskoczony. To połączenie dwóch zupełnie różnych stylów się broni!
Klimatyczny rytm reggae – w jednym utworze szybszy, w innym wolniejszy – wprowadza słuchacza w miły nastrój. A do tego można spokojnie się wsłuchać w mądre teksty. Każdy – no prawie każdy kawałek – jest dobry. Moją uwagę przykuły szczególnie numery: „Pijak”, „Konfesjonał”, „Antylitania na czasy przejściowe”. A już dziewięciominutowa „Modlitwa o wschodzie słońca” (nie napisana przez Kaczmarskiego, a jedynie przez niego wykonywana) w klimacie dubowym to majstersztyk.

No i jeszcze „Mury” na zakończenie płyty! Tych kawałków można słuchać bez końca.
Zupełnie nie rozumiem za to zaproszenia na płytę Muńka Staszczyka – lidera T.Love. Zapewne to zabieg marketingowy, aby sprzedać więcej płyt, ale jego głos zupełnie mi do reggae w wydaniu Habakuka nie pasuje.
Album, którego wydanie zbiega się z 50. rocznicą urodzin Jacka Kaczmarskiego przetestowałem na fanie barda. Nie spodobał się. Z płyty za to powinni być zadowoleni „regałowcy”.

Z archiwum: 15.03.2007

PS. Po tych kilku latach muszę przyznać, że w ogóle reggae zbyt wiele nie słucham, ale to polskie okazuje się wcale nie takie złe. Choć tematyka dość często jest monotonna. Nie chciałbym generalizować, ale co zrobić…

Komentowanie wpisu jest wyłączone.