platforma blogowa portalu głos koszaliński

Marika – Plenty

Marika i jej pierwsza solowa płyta „Plenty” nieźle pasuje na obecnie panującą za oknem aurę.  A jak się zrobi gorąco będzie idealna!

Marika - Plenty

Marika - Plenty

Tekst z mojego archiwum z 2008 roku.

– My name is Marika (me gal), the pussy killa come from Polska. Jeśli czujesz, że sobie rade dasz,
to dawaj tu z nami na majka! – śpiewała w 2004 roku Marta Kosakowska (znana jako Marika) w kolektywie Bass Medium Trinity i rozkręcała niejedną ragga-imprezę w kraju. A teraz wraca ze swoją pierwszą solową płytą.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=b991oJL5DU4[/youtube]

Marika tryska pozytywną energią z czystej postaci. Rozciąga przed słuchaczami obraz pięknego świata pełnego miłości i dobrych ludzi, a tych zdołowanych – pociesza. Jej rymy są zrozumiałe, proste. Z jednej strony świetnie pasują do lajtowych, wesołych klimatów reggae („Pochwała naiwności”, „So sure”), a także mocnych dancehallowych i ragga’owych bitów („Siła ognia”, „Pieniądze połamane”).

Marika potrafi być także zmysłowa i melancholijna. W utworach „Ile we mnie jest”, „Tysiąc rzeczy”, czy „Stop” pokazuje, że świetnie odnajduje się w stylistyce soul, r n’b, czy nu-jazzie kojarząc się z dokonaniami Lauryn Hill i Erykah Badu.

Mam nadzieję, że wielu fanów dźwięków rodem z Jamajki zakocha się w tym albumie. Warto!

Z archiwum: 04.09.2008

PS. Od premiery tej płyty minęły 2,5 roku i ciągle do niej wracam. Zresztą wszystko, co zrobiła Marika mi odpowiada. I album z Bass Medium Trinity i jej druga solowa płyta. Polecam!

Komentowanie wpisu jest wyłączone.