platforma blogowa portalu głos koszaliński

True Blood OST. Country da się słuchać. Naprawdę!

Soundtrack do serialu „True Blood” słuchałem w prawdziwym osłupieniu! Dlaczego? Bo nie wiedziałem, że country może być fajne!

True Blood

True Blood

O serialu słyszałem już dawno, ale nie miałem okazji go obejrzeć. Przeczytałem o nim na blogu „Absolutnie o kinie” >>> Czysta Krew [True Blood] – czyli rednecki i wampiry. Koleżanka wychwalała serial pod niebiosa, a ja zwróciłem uwagę na załączoną czołówkę filmu, a dokładniej na muzykę. Kawałek wykonywał niejaki Jace Everett, który – jak wyczytałem w sieci – jest bardzo popularnym w USA wykonawcą country.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=vxINMuOgAu8[/youtube]

Numer ten nijak jednak nie pasował mi do tego country, który znałem: słabe gitary, melodie grane w dużej części z wykorzystaniem slide’u, nosowy, irytujący wokal. A tutaj? Czadzik! Gitara z delayem, ciekawa melodia i naprawdę nieźle poprowadzony wokal.

Szybko więc sięgnąłem po cały soundtrack True Blood (z pierwszego sezonu) i… zacząłem lubić country, które tam znalazłem. Country z różnymi domieszkami innych gatunków muzycznych. Jakich?

Na przykład z industrialem. W kawałku „Bleed 2 Feed” wokal częściowo przepuszczony jest przez przester, a w tle pojawiają się dźwięki podobne do uderzeń w kowadło (może rednecki podkuwają konie?). Szczególną uwagę zwróciłem tu na świetną melodię w refrenie.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=e-4q6FMtwEU[/youtube]

Dalej jest równie ciekawie. W „Give It Up” na początku pojawia się bluesowe pianino, a zaraz potem utwór zmienia się w coś na kształt funku, z bogatymi chórkami i dęciakami. Sporo z blusea ma też utwór „Strange Love”, choć wokal tu jest lekko irytujący, właśnie taki bardzo nosowy, countrowy.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=K_0R0QrtZZM[/youtube]

A już zupełnie bluesowy, rzekłbym tak bardzo Claptonowy jest „I Don’t Wanna Know”. Klimatyczna ballada, świetnie zaaranżowana z ciepłym brzmieniem gitary i klawiszów, z ciekawą solóweczką.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=OmEhPny7UPY[/youtube]

Lekko balladowate, ale już w innym klimacie są też utwory „Two” i „Lake Charles”. Ten drugi podobny do tego, co robi Sheryl Crow. Warto też zwrócić uwagę na „Just Like Heaven”, gdzie wokale lekko kojarzą się z Shinead O’Connor.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=nZlnCR8nitc[/youtube]

Skończmy jednak już z tymi balladami. Na True Blood OST można też znaleźć coś, co leży bliżej alternatywy, grunge’u niż country. Mówię o tu zagranym na akustykach utworze „Bones”, który mocno kojarzy mi się z Days Of The New i trochę z Alice In Chains.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=R74lnuZVkp8[/youtube]

I co mi w takiej sytuacji pozostało? Słuchać country, ale tylko w wersji proponowanej na soundtracku do True Blood. Bo takiej muzyki nie wstyd słuchać. Zresztą – po przesłuchaniu tej składanki – jeśli się wsłuchać w muzykę Erica Claptona, Marka Knopflera, JJ Cale’a i wielu innych bluesowych i rockowych amerykańskich gitarzystów, w ich grze znajdziemy sporo zapożyczeń z country.

Track lista:

1. Bad Things — Jace Everett
2. Bleed 2 Feed — CC Adcock & The Lafayette Marquis
3. Lake Charles — Lucinda Williams
4. Give It Up – Lee Dorsey
5. Swampblood — Th’ Legendary Shack*Shakers
6. Play With Fire — Cobra Verde
7. Just Like Heaven – The Watson Twins
8. Christine’s Tune [A.K.A. Devil In Disguise] — The Flying Burrito Brothers
9. Two — Ryan Adams
10. Strange Love — Slim Harpo
11. From A Whisper To A Scream — Allen Toussaint
12. I Don’t Wanna Know – Dr. John
13. The Golden State (featuring Kathleen Edwards) — John Doe
14. Bones — Little Big Town

14 komentarzy do “True Blood OST. Country da się słuchać. Naprawdę!”

  1. uatewa napisał(a):

    „Bo nie wiedziałem, że country może być fajne!” to zmień Pan tytuł bloga, na „o muzyce, którą znam i do której się ograniczam prawie wszystko”, bo taki tekst zalatuje ignorancją muzyczną. Natomiast po przeczytaniu całości stwierdzam, że z historią muzyki (np. rockowej) też nie najlepiej u Ciebie – ostatnie zdanie to prawie jak odkrycie ameryki na nowo 😉 Proponuję pokopać trochę w korzeniach muzyki, skoro ją tak lubisz, to warto poznać jej historię.

  2. gramuzyka napisał(a):

    @uatewa – Uuuuaaa… Ale mi się dostało! Pewnie całkiem słusznie. Przynajmniej w części. Zapewniam jednak, że się praktycznie nie ograniczam do żadnego rodzaju muzyki. Fakt, że metal, rock i hip-hop kręci mnie najbardziej, ale i inne gatunki lubię i doceniam (i o nich piszę). Z country do tej pory byłem jednak mocno na bakier, ale co się dziwić, jeśli ta muzyka – jej jak najbardziej pozytywne przejawy twórczości – w Polsce specjalnie nie jest promowana. Była raczej traktowana jako amerykańskie disco polo. Jak się jednak okazuje, w każdej muzyce można znaleźć interesujących wykonawców, którzy robią ją dobrze. Co do odkrywania Ameryki na nowo, to nie od dziś słucham Marka Knopflera, czy Erica Claptona i wiedziałem, że czerpią garściami z country. A poza tym, czy to wstyd przyznać się, że „nie wiedziałem, że country może być fajne”? Tylko człowiek głupi – ignorant właśnie – nigdy nie zmienia poglądów i nie otwiera się na argumenty innych. I oczywiście piszę o muzyce, którą znam, bo jak pisać, o czymś czego się nie słyszało… Z pozdrowieniami – Gra Muzyka

  3. oli napisał(a):

    @uatewa: no i? Tego jest tak wiele, że niekoniecznie trzeba wszystko znać. Zapomniałaś dopisać, że country to ogólnie zapożyczenie z bluesa, który znów jest zapożyczeniem z muzyki jaką uprawiali przed barakami amerykańscy niewolnicy, a ta znów zapożyczeniem z Afryki… 😉 Daj facetowi cieszyć się z muzyki i ją odkrywać. Ja Cię Mariuszu pochwalę, że zdobywasz wiedzę i z tego się cieszysz. Lepsze to niż ukrywanie tego ze strachu przed jakąkolwiek krytyką 😉

  4. oli napisał(a):

    Mariusz: a Johnny Cash? pod koniec życia dokonał dwóch coverów dość ciekawych: One zespołu U2 i coveru kawałka Nine Inch Nails, covera który jest lepszy niż oryginał (nie umieściłeś tego w swoim toptenie więc mniemam, że może nie znasz – http://www.youtube.com/watch?v=SmVAWKfJ4Go Może jeszcze to przypadnie Ci do gustu http://www.youtube.com/watch?v=pd8zs-ZAy7M zespół Jolene, nie trudno się kapnąć skąd taka nazwa – klasyk Dolly Parton:) I to – niestety tylko w takiej wersji znalazłam http://www.youtube.com/watch?v=JMAYe7ZT_mM Do tego dokładam Unlce Tupelo, którego po prostu trzeba znać! Ewentualnie jeszcze The Jayhawks ale coś czuję, że mogą ci nie przypaść. W takim razie może Slobberbone. WIEM! Dużo tego! Ale niektóre z tych kawałków są bestiami muzycznymi :)Pozdrawiam

  5. oli napisał(a):

    To jeszcze ja! Taką znajomość country zawdzięczam pewnej dziewczynie z…. drugiego końca świata? Chyba Ameryka Południowa. Niestety nie pamiętam ani imienia, nicka ani kraju, bo to była lat parę temu. W każdym razie to było na soulseeku – dzizas, czegoż ona nie miała w katalogach – na szczęście zawsze mnie wspomagała w wyborze muzyki. Godzinowo było ciężko się spiknąć, ale zawsze było warto, bo zawsze miała coś świetnego do zaproponowania: tony dobrej muzy (niekoniecznie zawsze country). Ech, to były czasy… Teraz ludzie wymieniają się chyba tylko remixami lady Gaga…

  6. oli napisał(a):

    Przepraszam. Znów ja: http://www.youtube.com/watch?v=XK5D8nWADTQ gdy klasyka country spotyka się z młodą alternatywą. Genialny kawałek! A cała płyta…. Ech! Mariusz! Tego musisz koniecznie posłuchać!

  7. gramuzyka napisał(a):

    @Oli… Dzięki szczere za krótką lekcję muzycznej historii. Gdybym chwilę pomyślał i przypomniał sobie krótką historię Stanów Zjednoczonych Ameryki (albo przeczytał Wikipedię 🙂 ) to sam bym pewnie doszedł do tego co z czego się wywodzi. Ale czy to jest aż tak ważne? Dla @uatwea jak najbardziej… Sam – gdybym przeczytał na blogu Tej Pani (Tego Pana) coś na temat metalu, nawet gdyby to było napisane „pokracznie” to cieszyłbym się, że ktoś niezorientowany docenił tę „młóckę”! 🙂 Dzięki jak zwykle za słowo otuchy! I ruszam dalej w płyty odkrywać kolejne dźwięki i może kolejne gatunki muzyczne! 🙂

  8. gra muzyka napisał(a):

    @Paweł… To może dlatego to country da się słuchać, skoro niewiele ma z nim wspólnego 🙂 Nie będę się wdawał w szczegóły, ale postaram się posłuchać Everetta i jego prawdziwe country. Będę miał lepszy ogląd sytuacji…

  9. :) napisał(a):

    Ja polecam soundtrack do 3 sezonu True Blood. Wg mnie najlepszy ost ze wszystkich sezonow.

  10. :) napisał(a):

    acha… a co do country to hmmm… soundtrack jest raczej bluesowy a nie country 😉

  11. oli napisał(a):

    Country to blues białego człowieka:)

  12. True Blood napisał(a):

    swietne OST z true blooda :D:D

  13. True Blood napisał(a):

    niezłe te OST z true blood 😛 dzieki 😀

  14. gramuzyka napisał(a):

    Proszę! 🙂