platforma blogowa portalu głos koszaliński

Cavalera Conspiracy – Inflikted

Bracia Max i Igor Cavalera, jako band Cavalera Conspiracy wrócą lada moment z nowym krążkiem. „Blunt Force Trauma” pojawi się w sklepach 28 marca. Tymczasem sięgnąłem do swojego archiwum i wykopałem to, co na temat ich pierwszej płyty napisałem w kwietniu 2008 roku.

Cavalera Conspiracy - Inflicted

Cavalera Conspiracy - Inflicted

Po kilkunastu latach „separacji” bracia Max i Igor Cavalera (założyli niegdyś kultową dziś metalową grupę Sepultura) postanowili znowu połączyć siły i nagrać wspólną płytę.

Co z tego wyszło? Kawał soczystego, ociekającego krwią trashmetalowego mięcha. Brazylijczycy podeszli do sprawy jak rasowi rzeźnicy i poćwiartowali je na 11 kawałków (tyle zmieściło się na ich najnowszym krążku „Inflikted”). Każdy z nich to solidna porcja mocnych, szybkich i ostrych gitarowych riffów przyprawionych świetnymi solówkami.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=BBkmp3RB-Dw[/youtube]

Za „garami” tej metalowej kuchni usiadł oczywiście Igor. Utwory ubił szybkimi metalowo-punkowymi tempami (jego gra na podwójnej stopie ciągle robi wrażenie), świetnymi przejściówkami po bębnach i smaczkami rodem z brazylijskiego karnawału (z czego zasłynął już na płytach Sepultury).

No i na koniec nie sposób nie wspomnieć tu także o Maxie, który swoim chropowatym, nie do podrobienia wokalem polał całość wyśmienitym sosem.

Mogę tą płytę słuchać na okrągło. Dlaczego? Bo za każdym razem wynajduję coraz to nowe smaczki, którymi płyta jest nafaszerowana po brzegi. I jeszcze nie mam zgagi…

Z archiwum: 23.04.2008

PS. O czasu napisania tego tekstu minęło sporo czasu i po Cavalera Conspiracy już nie sięgam tak często. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz słuchałem „Inflicted”. Pewnie z 10-12 miesięcy temu. A przecież to kawał dobrego metalu! Szkoda…

Ale dobrze, że sobie o tym albumie przypomniałem! Trzeba wrzucić na ucho zanim pojawi się nowy krążek.

Komentowanie wpisu jest wyłączone.