platforma blogowa portalu głos koszaliński

Amy Winehouse i inne. Gwiazdy i gwiazdeczki retro popu

Amy Winehouse i jej płyta „Back To Black” spowodowała, że ludzie na całym świecie zaczęli się interesować takimi właśnie muzycznymi klimatami. Nic więc dziwnego, że jak grzyby po deszczu zaczęły też pojawiać się gwiazdki grające podobną muzykę.

KLIKAJ, KUKAJ, POLUB! >>> GRAMUZYKA ON FACEBOOK

Nie wiem z całą pewnością i nie chcę tego jednoznacznie rozstrzygać, czy Amy Winehouse jako pierwsza zaczęła grać retro pop, ale na pewno jest najpopularniejszą wykonawczynią tych dźwięków.

Ale czym jest retro pop? Powrotem do klimatów granych już w drugiej połowie lat 40-tych ubiegłego stulecia, czyli Rhythm And Bluesa, a także kilku innych gatunków,w tym soul (wywodzącym się z R&B) i jazzu (którego początki sięgają pierwszych lat XX wieku).

Właśnie te gatunki w swojej muzyce łączy Amy Winehouse. A w jej ślady poszli inni.

1. Amy Winehouse

Album „Fade To Black” wyszedł w 2006 roku i zrobił furorę na całym niemal świecie i popularyzując na nowo style muzyki popularne dobre pół wieku wcześniej podaną teraz w nowej formie, ze świeżym brzmieniem. Ale Amy pierwszą płytę – „Frank” – wydała już w 2003 roku, która była znana przede wszystkim w Wielkiej Brytanii.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=TJAfLE39ZZ8[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=b-I2s5zRbHg[/youtube]

2. Duffy

Następną panią, na którą trafiłem i mocno skojarzyła mi się z dokonaniami Amy była Duffy właśnie. Dziewczyna obdarzona ciekawym wokalem, śpiewająca lekko nosowo, jak ulał pasuje do tej „szufladki”. Pierwszą płytę „Rockferry” wydała w  2008 roku.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=y7ZEVA5dy-Y[/youtube]

3. Oceana

Oceana to pochodząca z Niemiec wokalistka wykonująca szeroko pojęty mocno zakurzony soul, co słychać jej muzyce. Jej album „Love Suply” został wydany w 2009 roku.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=QJFulqICzbI[/youtube]

4. VV Brown

To dla mnie – obok Amy Winehouse – najciekawsza wykonawczyni retro popu. Album „Traveling Like The Light” wydany w 2009 roku. Co ciekawe na jej płycie – takie przynajmniej odniosłem wrażenie – sporo jest starych zakurzonych sampli.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=y0JyPkm-Wf0[/youtube]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=wPQlxHWsemI[/youtube]

5. Caro Emerald

Co można powiedzieć o tej pani? Jej wokal (wykonywała przede wszystkim jazz) świetnie pasuje do tej stylistyki. Uznał też tak pewien producent muzyczny i zaproponował jej współpracę. Efekt tej współpracy to krążek „Deleted scenes from the Cutting Room” z 2009 roku. Pochodzi z Holandii.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=74LXx0wSqMI[/youtube]

6. Pauline

Pauline ze Szwecji po raz pierwszy usłyszałem w programie „Jaka to melodia?”. I to tyle, co mogę o niej napisać. Ma ciekawy singiel, który kojarzy mi się tak, jak się kojarzy, czyli z retro popem.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=qjQ3RWpGVmY[/youtube]

7. Plan B

Rodzynek w tym damskim towarzystwie. Ale kiedy usłyszałem singla byłem przekonany, że to śpiewa kobieta. Jednak nie cały album Benjamina Paula Ballance-Drew’a jest w tej stylistyce.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=rQjh9H-ymK4[/youtube]

I tak udało mi się zgromadzić siedmiu wykonawców, który według mnie łączy jedno – mocno zakurzony klimat muzyczny. Jeśli znacie innych – piszcie w komentarzach! Zrobimy Top 10.

4 komentarze do “Amy Winehouse i inne. Gwiazdy i gwiazdeczki retro popu”

  1. Tomek napisał(a):

    Niezła lista, dodałbym jeszcze do niej Daniela Merriweather’a 🙂 Przy nagrywaniu albumu współpracował z tym samym producentem co Amy Winehouse. Polecam jego piosenki „Red”, „Impossible” i „Change”, świetnie się słucha.

  2. gramuzyka napisał(a):

    Dzięki! Rzucę uchem w wolnej chwili…

  3. gramuzyka napisał(a):

    Paweł, z wyżej wymienionych, poza Amy polecam VV Brown i Plan B też warto posłuchać. Wykonawców tego typu należałoby szukać w głębokich archiwach końca lat 40-tych nawet. Ale to Ci Pierwsi. Muzyka – zauważyłem jakiś czas temu – rządzi się podobnymi prawami, co historia. Lubi się powtarzać… Nic więc dziwnego, że teraz wyżej wymienieni sięgnęli po tę starą stylistykę.