platforma blogowa portalu głos koszaliński

Cała prawda o pop music i boysbandach

„Dziewczyno, jestem atrakcyjnym seksualnie mężczyzną i to czyni mnie dobrym artystą” – śpiewa w swoim teledysku Jon Lajoie. Śmieszne… Ale w ten sposób odkrywa całą prawdę o pop music biznesie.

Jon Lajoie + Pop Song

Jon Lajoie + Pop Song

Kiedy obejrzałem jego klip do utworu „Pop song”, uśmiałem się po pachy, pomyślałem, przyznałem mu całkowitą rację i stwierdziłem: – Sam bym tego lepiej nie wymyślił… (bo w końcu jak mogę się równać z tym kanadyjskim komikiem o światowej już obecnie sławie).

Jon nagrał popowego megahita

Jeśli są jakieś nastolatki, które z językiem angielskim są na bakier, to zakochają się w tym – stworzonym przez Jona – przepięknej urody artyście popowym na zabój. Bo ma wszystko, czego Pop-Gwieździe potrzeba:

– jest atrakcyjnym seksualnie mężczyzną, który potrafi zaśpiewać „oh, Baby, jesteś potrzebna w moim świecie”

– nagrał świetny singiel z takim właśnie „ambitnym” tekstem

– ma do tego wypasiony teledysk, dzięki któremu trafi do wrażliwych i niepewnych nastolatek, które na bank kupią jego płytę

Klip

Na chwilę zatrzymajmy się przy samym teledysku będącym pierwszego sortu parodią teledysków w stylu Backstreet Boys, czy N’Sync. Typowa pop-sieczka dla „wrażliwych nastolatek”. Piękni, przystojni członkowie boysbandu wysiadają z limuzyny otoczonej napalonymi fankami (chłopaki wyraźnie ustylizowani są na Backstreet Boys). Wchodzą na scenę i zaczynają swój wokalno-taneczny show.

Tańczą i śpiewają – robią obie rzeczy w tym samym czasie. Niesamowite! To jest przecież czad! Chwytliwy refren, wpadająca w ucho zwrotka, no i obowiązkowe dwa przerywniki: jeden rapowany (pozwalający zdobyć mały procent wielkomiejskiego rynku muzycznego), drugi śpiewany wysokim gejowskim głosikiem (dający do zrozumienia fankom jaki to artysta jest wrażliwy).

Czyli schemat popowej piosenki oddany we wszystkich szczegółach! Zresztą zobaczcie i posłuchajcie sami!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=n2OWpRTugWs[/youtube]

Jon Lajoie – Jeśli chcecie dowiedzieć się o nim więcej, klikajcie poniżej:

Coś o komiku na wikipedii

http://www.myspace.com/jonlajoiecomedy

http://www.jonlajoie.com

http://www.youtube.com/user/jonlajoie

4 komentarze do “Cała prawda o pop music i boysbandach”

  1. andy.w napisał(a):

    Ile można naśmiewać się z boysbandów? Blog prowadzony z werwą nadwrażliwej nastolatki. „Ten kanadyjski komik jest taki cool. Dowiecie się o nim czegoś więcej na myspace.” Może jeszcze założy konto na facebooku i nad wyraz błyskotliwa nastolatka Rodziewiczówna – ku swojej wielkiej uciesze – będzie mogła nawiązać z nim bezpośredni kontakt.

  2. cooler napisał(a):

    niestety wszystko co jest wytworem mediów podpasowuje się pod młodych ludzi. dziwi tylko, że średnia wieku coraz bardziej się obniża. nawet teraz można zobaczyć 10latki podziwiane za wyczucie mody na różnych blogach. dziecinniejemy żeby być łatwiejszymi do manipulacji. pokazałeś tu jeden z aspektów tego sterowania ludźmi, lecz przecież codziennie mamy podawane wszystko w lekkostrawnej formie, żeby łatwiej wchodziło, żeby kupić, żeby się nie zagłębiać.

  3. gramuzyka napisał(a):

    Do andy.w: Jak można naśmiewać się z boysbandów, skoro koszą tak ogromną kasę? Nie można. Można tylko pozazdrościć. Gdyby boysbandy się nie opłacały, to wytwórnie nie inwestowałyby w nie. Nikt nie robiłby castingów na ładnych chłopców, śpiewających chłopców i „niegrzecznych” chłopców, z których można stworzyć 5-6 osobową grupę (boysband właśnie), której napisze się kilka hitów i nastolatki wszelkiej maści będą za nimi piszczały. No chyba że słyszałeś/aś o boysbandzie, który powstał sam z siebie (na podwórku, w garażu, itp), a nie został stworzony jako produkt do sprzedaży. Blog nastolatki Rodziewiczówny? Dziękuję bardzo! Każda krytyka mile widziana. Ale na podstawie jednego tylko wpisu? Pozdrawiam.

  4. gramuzyka napisał(a):

    Do cooler: Masz rację. Coraz młodsze dzieciaki są atakowane produktami do sprzedaży. Wystarczy popatrzeć na wszelkie produkty Disneya i tym podobnych wytwórni: Hannah Montana, High School Musical itp. Dzieciaki z pierwszych, drugich klas szkół podstawowych łykają to bez namysłu. A Ich Troje? Kilka lat temu, kiedy byli na szczycie „Wstań powiedz nie jesteś sam” – dzieciaki też to uwielbiały! Miazga! Ale tak to już jest…