platforma blogowa portalu głos koszaliński

Pogodno w Koszalinie. Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Będzie miłośnie i strasznie

Pogodno, które wydało niedawno nową płytę „Wasza Wspaniałość” już we wtorek 1 czerwca zagra koncert w Koszalinie. Co lider kapeli – Jacek „Budyń” Szymkiewicz mówi o płycie i koszalińskim koncercie? Przeczytajcie.

Pogodno - źródło: www.myspace.com/pogodno

Pogodno - źródło: www.myspace.com/pogodno


gramuzyka: – Witam… Jak mam się do Pana zwracać. Wasza Wspaniałość?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Jacek, po prostu Jacek.

gramuzyka: – Ok. Skoro Jacek nie jest Waszą Wspaniałością, to kto lub co nią jest?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Wasza Wspaniałość to metafora wyższych uczuć takich jak miłość, przyjaźń, które często w obecnych czasach się dewastują. Właśnie zarówno okładka płyty, jak i jej zawartość opisuje miłość i przyjaźń, ale nie ich romantyczne aspekty, tylko stan zdewastowania tych uczuć, oraz to, jak można je do niego doprowadzić.

gramuzyka: – Skąd pomysł na wrzucenie całej płyty jeszcze przed premierą na Wasz profil myspace.com? Robi to obecnie też wiele innych zespołów…

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – A dlaczego nie? Dlaczego mamy być inni, niż pozostałe zespoły?

Internet to takie zjawisko, które ociera się o anarchizm. Tak już jest i nic z tym nie zrobimy. Jeśli my tej płyty byśmy nie wrzucili, to i tak ktoś, kto ma zapędy anarchistyczne po 30 minutach od zakupu płyty by ją wrzucił.

Posłużę się więc metaforą. Jeśli wychodzisz w śmigus dyngus przed blok i chodzisz pod oknami to musisz się liczyć z tym, że ktoś wyleje na ciebie wiadro wody. Jeśli sam na siebie tę wodę wylejesz, to jest szansa, że już nikt inny tego nie zrobi. To też jak strzelanie sobie samemu w kolano, po to, żeby ktoś inny do ciebie nie strzelił. Może to śmiesznie brzmi, ale o to chodzi. Z Internetem nie można walczyć, bo można wystawić się na śmieszność.

gramuzyka: – Płytę nagrywałeś z zupełnie nowym składem. Zostałeś tylko Ty, a pozostali muzycy są zupełnie nowi. To słychać. Ta płyta jest inna, choć ciągle słychać, że to Pogodno. Są numery, na których gitar praktycznie nie ma, za to dużo jest klawiszy. To zamierzony efekt aranżacyjny?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – To całkowicie efekt zamierzony. Chodziło nam o to, aby do tekstów dopasować odpowiednie dźwięki, formy utworów. Jeśli w jednym utworze gitary nie ma, a w innym jest prawie sama gitara – to wszystko zrobiliśmy bardzo świadomie.

gramuzyka: – W nowym składzie znalazł się Marcin „Dzidzia” Zabrocki, muzyk z Koszalina. Jak na siebie trafiliście?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Do grania z Marcinem dochodziliśmy powoli. Było dwóch wrażliwych facetów, którzy ze sobą się spotykają, rozmawiają i się rozumieją. To przykład męskiej przyjaźni.

Była taka majówka na wsi u znajomego, gdzie spotkaliśmy się my, kobiety, sporo trunków wyskokowych i innych rzeczy. A przy tym rozmowy, także o muzyce.

Dopiero z tego etapu, skoro rozumieliśmy się jako ludzie i jako muzycy, zaczęliśmy grać.

gramuzyka: – Marcin nie tylko gra na klawiszach i saksofonie na tej płycie, ale także bardziej aktywnie brał udział w jej tworzeniu. Napisał muzykę i teksty do dwóch utworów.

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Marcin to bardzo fajny kompozytor, pisze dobre teksty. Przyniósł te utwory, były zajebiste i bardzo pasowały do płyty. Było więc oczywiste, że się na niej znalazły.

Zrobił zresztą więcej utworów i myślę, że pojawią się one na drugiej części płyty, którą mamy nadzieję nagrać w tym roku. Bardzo bym chciał, żeby tak się stało, choć nie mogę tego obiecać.

gramuzyka: – Czy fakt, że Marcin jest z Koszalina miał wpływ na to, że już wkrótce zagracie koncert w naszym mieście?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Fakt, że Marcin jest stąd, to nie najważniejszy powód. Koszalin to bardzo fajne miasto, bardzo się cieszymy, że będziemy tu mogli zagrać, wspólnie z Marcinem pozdrawiamy więc wszystkich fanów.

gramuzyka: – Do tej pory w Koszalinie grałeś z Pogodno – o ile dobrze pamiętam – 2 razy. Masz jakieś wspomnienia z tych koncertów?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – W Koszalinie bardzo dobrze nam się grało. Szczególnie zapamiętałem koncert w amfiteatrze. Wystąpiliśmy wtedy z lokalnym chórem dziewczęcym. To był taki jednorazowy koncert. Nigdy więcej już nie graliśmy w ten sposób. Choć czasami zdarza nam się zaprosić na koncert np. sekcję dętą.

gramuzyka: – Czy na najbliższym koncercie można się spodziewać tego typu niespodzianek?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Nie, zagramy w czteroosobowym składzie. Zaprezentujemy przede wszystkim materiał z najnowszej płyty i część starych utworów.

gramuzyka: – Będą największe hity?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Hitów właściwie nie będzie. Chcemy, żeby koncert był bardzo spójny pod względem tematycznym, a na wcześniejszych płytach były już utwory o uczuciach, choć w innym kontekście niż na „Waszej Wspaniałości”.

gramuzyka: – Będzie więc miłośnie?

Jacek „Budyń” Szymkiewicz: – Będzie i miłośnie i strasznie. Zapraszam.

Komentowanie wpisu jest wyłączone.