platforma blogowa portalu głos koszaliński

Ivona na Juwenaliach po raz 11. Disco polo na rockowo

Ivona z Koszalina gra już od 11. lat i co roku występują na Juwenaliach. Tym razem na scenie pojawią się wspólnie z legendą disco polo, zespołem Top One.

Miki - źródło: myspace.com/ivonapl

Miki - źródło: myspace.com/ivonapl

Ivona to zespół grający muzykę trudną do sklasyfikowania. Sami już wielokrotnie wymyślali nazwę dla tego gatunku, m.in. disco polo progresiv, hard puls polo. Sam mogę ich muzykę opisać jako miks disco polo z elementami rocka, a nawet metalu.

W sobotę Ivona zagra po raz kolejny w amfiteatrze, w ramach Juwenaliów Politechniki Koszalińskiej. Postanowiłem więc zadać kilka pytań Mikiemu, gitarzyście, wokaliście, jednemu z założycieli kapeli.

gramuzyka: – Jakie były Wasze początki?

Miki: – Pamiętam, jak zakładaliśmy ten zespół. To miał być jednorazowy występ, dla jaj podczas „Śpiewać Każdy Może”. Nagle okazało się, że to się podoba.  A my byliśmy – i jesteśmy zresztą do tej pory – rockandrollowcami. Co prawda już przy pierwszym koncercie długich włosów nie miałem, ale Waldek jak najbardziej.

gramuzyka: – Pamiętasz te pierwsze numery, które graliście?

Miki: – To były discopolowe covery, które przerobiliśmy na rockowo. Na pewno graliśmy „Szaloną”, „Wolność” i „Białego Misia”. Misia np. gramy do dziś, ale w innej wersji. Ta pierwsza była taka trochę siermiężna. Od tamtej pory nauczyliśmy się lepiej aranżować utwory i wychodzą dużo ciekawiej.

gramuzyka: – Dlaczego gracie do dziś? Nie znudziło się to Wam jeszcze?

Miki: – Gramy przede wszystkim dlatego, że ludziom się to podoba. Jest jednak jeszcze jeden powód. Stwierdziłem, że skoro muzyka rockowa zmierza ku pewnemu uplastikowieniu, to dlaczego muzyki plastikowej nie popchnąć w kierunku rocka?

No i jesteśmy chyba jedynym zespołem w regionie koszalińskim, który może zagrać wszystko i nie będzie to obciachem, albo przynajmniej obciachem na wysokim poziomie.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=bJ1z4YbFL8k[/youtube]

gramuzyka: – A skąd pomysł, aby na Juwenaliach organizować koncerty disco polo. W ostatnich latach na TKS-ach grało już kilka gwiazd tego typu muzyki…

Miki: – My nie ingerujemy w program juwenaliów. Myślę, że pomysł został zaczerpnięty z Olsztyna zdaje się, gdzie już od około 15 lat w czasie juwenaliów organizowane są takie imprezy.

gramuzyka: – I okazuje się, że studenci nawet jeśli muzyki chodnikowej nie słuchają, to świetnie się przy niej bawią.

Miki: – To prawda. Co ciekawe jednymi z najlepiej bawiących się są ci, którzy mają długie włosy i koszulki z Metallicą, czy Slipknotem. Czyli krótko mówiąc – metalowcy.

gramuzyka: – Pamiętasz może jakiś najfajniejszy, może najbardziej  zaskakujący i nietypowy koncert Ivony?

Miki: – Oczywiście. Był taki koncert, na który pojechaliśmy do klubu Progresja w Warszawie. Okazało się, że nie był praktycznie wcale reklamowany. Jedyne, co informowało o tym to plakaty, które zostały wywieszone tylko i wyłącznie w klubie. Zagraliśmy wtedy dla 40 osób i psa. Pies siedział na samym środku sali i był wtedy jedynym naszym fanem.

gramuzyka: – Czego można się spodziewać po Waszym kolejnym koncercie?

Miki: – Jak zwykle przygotowujemy moc atrakcji. Można się spodziewać czegoś nowego, czegoś głupiego. Ten koncert będzie inny, niż wszystkie dotychczasowe.

Oczywiście będą też nasze największe hity. Nie może zabraknąć „R jak rozpacz”.

gramuzyka: – Życzę więc udanego koncertu.

Komentowanie wpisu jest wyłączone.