platforma blogowa portalu głos koszaliński

Teledysk z próby to też sztuka

Kiedy zespoły kręcą teledyski na sali prób? Hmm… Kiedy nie mają pieniędzy na nic droższego, kiedy nie mają pomysłu na nic lepszego? A może kiedy to właśnie ten pomysł wydaje się najlepszy z możliwych!

Kard z teledysku "Judith" A Perfect Circle

Kard z teledysku "Judith" A Perfect Circle

Teledysków kręconych na sali prób na rynku jest bez liku. Jedne są lepsze, inne gorsze, ale zdarzają się też prawdziwe PEREŁKI.

5. Limp Bizkit – The Truth

Sala prób, trzy kamery na statywach (o ile dobrze policzyłem), światło punktowe (reflektor) i zespół. Montaż sprawiający wrażenie przypadkowego sklejania ujęć. Taki był megaprosty pomysł Limp Bizkit na clip do utworu The Truth. Nie wiem, czy przypadkiem nie jest to przykład na to, jak nie robić teledysków prób, choć ma swój urok.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=OWm19oaAX_s[/youtube]

* * *

4. Pantera – I’m Broken

Niby to samo, ale zupełnie inaczej wykonane. Także kilka kamer, ale już nie na statywach, zdjęcia z ręki, dynamiczne kadry, zbliżenia, czasami „rybie oko” i zdecydowanie lepsze oświetlenie. I to mi się podoba! Lepszym clipem Pantery w podobnej konwencji jest „5 Minutes Alone”, ale chyba już się nie łapie na kategorię „z sali prób”.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=YmS-JuVvVf4[/youtube]

* * *

3. Portishead – Machine Gun

A kto powiedział, że teledyski z prób mogą kręcić tylko zespoły gitarowe? To być może tylko wyjątek potwierdzający regułę, ale mnie powalił. Megaprosty clip do minimalistycznego utworu. Beth Gibbons w najlepszej formie!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=6lg9xAMoFto[/youtube]

* * *

2. Radiohead – Jigsaw Falling Into Place

Megabrawa za pomysł. Statywy z kamerą przyczepiane do kasku do tej pory były stosowane raczej przy kręceniu skoków ze spadochronem, jazdy na snowboardzie, czy przy teleturniejach typu „Fort Boyard”, a tu proszę… Patent świetnie się sprawdził w teledysku.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=GoLJJRIWCLU[/youtube]

* * *

1. A Perfect Circle – Judith

Dla mnie absolutny hit i perełka wśród tego typu clipów. Nie ma tu ani jednego przypadkowego ujęcia, wszystko zrobione na tip-top! James Maynard Keenan przez cały teledysk chowa twarz za ścianą z włosów, a do tego niuanse, niuansiki: zbliżenia, szczegóły, chwiejący się statyw, rozwijający się na podłodze kabel mikrofonowy, slide na jakimś stołku (podeście), po który w odpowiednim momencie sięga gitarzysta. I moje ulubione ujęcie: (między około 1:46 a 2:00) kiedy basistka korzystając z chwili pauzy związuje włosy w kok i z powrotem zaczyna grać. CUDO!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=23eZMdixAuk[/youtube]

9 komentarzy do “Teledysk z próby to też sztuka”

  1. Stefan napisał(a):

    Niezły zestaw. Najbardziej ucieszyłem się z Limp Bizkit, a to dlatego, że gdy pierwszy raz zobaczyłem teledysk, to nie wiedziałem co to jest, a później szok: Limp Bizkit?!! Super!. Nie przepadam zbytnio za nimi, ale ten kawałek jest naprawdę bardzo udany. Nowa płyta Portishead mnie rozczarowała na całego. Nie jest udaną. Uważam, że są to eksperymenty naciągane, które nie mają zbyt dużej wartości jak w przypadku dwóch poprzednich krążków. Chociaż ich ostania utwór stworzony na potrzeby Haiti, jest rewelacyjny. (i też można go przypisać do tego wpisu http://www.youtube.com/watch?v=CCGTCUBKeos&feature=related ) Radiohead nie trzeba komentować. Teledysk pomysłowy, prosty. Sam wideoklip jest serią nagraną do ich os taniej płyty „In Rainbows”, która miała specyficzny klimat. Był to koncert, lecz bez publiczności. Koncert wykonany w ich studio. Grupa Radiohead przy tej płycie chyba najwięcej eksperymentowała z odbiorcami, a niżeli z muzyką. Przecież wszyscy pamiętają jaki szum się zrobił przy wypuszczeniu płyty w Internecie za cenę „co łaska”. Czyli jak by pomyśleć, to cała promocja opierała się przy jak pokazywał teledysk, sali prób. Promocja eksperymentalna, wideo nakręcone we własnej sal (nie wynajętej), ale dzięki Bogu muzyka na wysokim, jak zawsze zresztą, poziomie. A Perfect Circle – Judith. No nie ma się co dziwić, że teledysk jest jak napisałeś cudny. To wszystko zasługa jednego człowieka. Dawid Fincher, reżyser odpowiedzialny za takie filmy jak „Fight Club” (nigdy nie wymówię polskiego tłumaczenia tego filmu, NIGY!), czy też doskonałego „Siedem”. Także teledysk już nie jest takim teledyskiem z próby. Tam wszystko jest wyreżyserowane. Nie ma spontaniczności, jak w przypadku przednich przykładów. Teledysk wypasiony, utwór wypasiony (chodź sam James Maynard Keenan mówi, że zbyt zblizony do TOOLa), ale czy można go nazwać z sali prób? Polecam coś takiego jak OCEANSIZE. Wydali płyte pt.: Flames, do której jest dołączona płyta DVD z zapiskiem koncertu bez publiczności. Tu zawiastun tego zapisu: http://www.youtube.com/watch?v=I97nRNsgP1E&feature=related Pozdrawiam seredecznie.

  2. gramuzyka napisał(a):

    Według mnie Judith wpisuje się w konwencję, a że został wyreżyserowany z dokładnością do 1 sekundy (albo i lepiej). Cóż. Nie skłamię pewnie, jeśli napiszę, że i pozostałe clipy miały swoich reżyserów (łącznie z Limp Bizkit). Kwestia podejścia do sprawy, czy robimy spontanicznie, czy robimy arcydzieło… Dodam tylko, o czym pewnie wiesz, że Tool to dopiero ma wypasione teledyski, ale o tym na bank napiszę w innym artykule z serii „Teledysk z pomysłem” (bo oczywiście będzie to cykl, podobnie jak „Top 10”). Jeśli chodzi o Portishead, to mnie Third się podoba (jeśli o tego typu muzyce można mówić „podoba mi się”). Oczywiście ciężko będzie pobić Dummy. Koncertowa płyta też jak najbardziej spoko. PS. Człowieku, Ty to masz wiedzę muzyczną. Proszę Cię nie gaś mnie 🙂 swoimi wiadomościami, bo się robię taki malutki (oczywiście żartuję, ale może kiedyś wpadnę w kompleksy 🙂 ). Fajnie, że tu zaglądasz, czytasz i komentujesz, dzięki takim jak Ty warto pisać o muzyce. Pozdrawiam! MR – gramuzyka

  3. Stefan napisał(a):

    O nie. Przychodze tu rozmawiać o muzyce. W żadnym wypadku nie pouczać, ani wymądrzać się. Nic z tych rzeczy. Zwykła wymiana zdań i wiedzy.

  4. gramuzyka napisał(a):

    I tak to odbieram. Do przeczytania. Pozdrawiam – MR gramuzyka

  5. Ljubov Jegorova napisał(a):

    O kurka, nie było mnie tutaj kilka dni i tyle wpisów… Mariusz, aleś ty płodny! A wiesz, że przez ciebie zacząłem Pantery słuchać? I dokładnie nie wiadomo dlaczego 🙂

  6. gramuzyka napisał(a):

    A niedokładnie? 🙂 Jeśli słuchasz Panterowców to bardzo się cieszę. Bo to zacny zespół metalowy (mój ulubiony zresztą). Ale wolałbym, żebyś powiedział, że „dzięki mnie”, a nie „przeze mnie” 🙂 Pozdrawiam – MR gramuzyka

  7. Ljubov Jegorova napisał(a):

    A niedokładnie to nie wiem na pewno. To przez ciebie.

  8. oLID napisał(a):

    czekam na teledyski Toola:)ich muzyka jest wielce inspirująca i w sumie wolę ją od obrazków, ale czasem warto spojrzeć na wizje kogoś innego:)

  9. gramuzyka napisał(a):

    Oczywiscie o clipach Toola będzie, ale musi nadejść Jego kolej 🙂