platforma blogowa portalu głos koszaliński

Raggafaya wydaje debiutancką płytę

„Karrambol” – taką nazwę nosi debiutancka płyta koszalińskiego bandu Raggafaya, która już wkrótce trafi do sklepów. Chłopaki przyznają, że może płyty do tej pory by nie wydali, gdyby nie pewien szczęśliwy traf…

Raggafaya (źródło: www.myspace.com/raggafaya)

Raggafaya (źródło: www.myspace.com/raggafaya)

Na temat płyty rozmawiałem z Hauką (klawisze, wokal) i Enzymem (wokal).

gramuzyka: – Lada moment wydajecie swoją pierwszą płytę. Ale od początku. Kiedy Raggafaya postanowiła, żeby zająć się muzyką na poważnie, żeby wyjść z garażu?

Hauka: – Od początku grania chcieliśmy COŚ zrobić. Mieliśmy poważne podejście do grania. Nie było lekko: próby, koncerty, festiwale, ale zdarzyła nam się jedna sytuacja, która w końcu to umożliwiła. To było rok temu, w lutym 2009 roku w Słupsku. Graliśmy support przed Farben Lehre.

Enzym: – Po koncercie podszedł do nas wokalista zespołu Wojtek Wojda, który stwierdził, że to, co gramy jest super. – To co chłopaki nagrywacie płytę? Bo to trzeba nagrać! – stwierdził.

Hauka: – Uznał, że on lekko nie miał i jemu nikt nie pomógł w nagraniu płyty, ale my nie musimy mieć ciężko, więc on pomoże nam.

gramuzyka: – I co? Uwierzyliście?

Enzym: – No na początku nie.

Hauka: – Bo wcześniej już zdarzali się tacy ludzie, którzy twierdzili, że super gramy i że nam pomogą. Potem się nie odzywali, nic z tego nie wychodziło. A tu następnego dnia po koncercie dzwoni do nas Wojtek i pyta: – No to jak? Nagrywacie tę płytę, czy nie?

Enzym: – Byliśmy w szoku, ale jak widać udało się.

Hauka: – W sumie to tylko i wyłącznie dzięki Wojtkowi mamy tę płytę.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=xw5Yp11gkoY[/youtube]

gramuzyka: – Jak długo trwała praca nad Waszym debiutanckim albumem?

Hauka: – Zanim weszliśmy do studia najpierw nagrywaliśmy takie demo dema na naszej sali prób. W ten sposób dowiedzieliśmy się, co jest nie tak w materiale, co należy poprawić podczas właściwego nagrania.

Okazało się, że są pewne błędy aranżacyjne, albo np. krzyczałem na wokalistów, żeby wyraźniej śpiewali.

Dzięki temu właściwe nagranie, do którego doszło w sierpniu 2009 roku, poszło bardzo sprawnie. Zajęło nam to 3 tygodnie.

Enzym: – Pracowaliśmy po pięć dni w tygodniu, od poniedziałku do piątku. Minimum 10 godzin dziennie. To była ciężka praca, ale w sumie wszystko poszło sprawnie.

Hauka: – Realizator nawet żartował, że gdyby wszyscy tak sprawnie płyty nagrywali, to by zbankrutował. W końcu ma płacone od godziny pracy 🙂

gramuzyka: – Co się znajdzie na Waszym krążku? Świeże numery, czy to będzie raczej taki Wasz „best of”?

Enzym: – W sumie zrezygnowaliśmy z nagrania tylko dwóch utworów, które do tej pory mieliśmy w repertuarze. Kawałki, które na płytę weszły, to te, które już wcześniej graliśmy na koncertach,  jest też kilka świeżych.

Hauka: – Mamy też już 2 utwory całkiem nowe, więc cały czas pracujemy, nie zatrzymujemy się.

gramuzyka: – Płyta ukaże się 1 marca…

Hauka: – Tak, będzie ją można kupić w sklepach muzycznych, na portalach internetowych.

gramuzyka: – A co z promocją? Będzie teledysk? Macie jakieś plany na trasę koncertową?

Hauka: – Promocją zajmie się wytwórnia Lou & Rocked Boys. Jeśli chodzi o teledysk, to na razie nie planujemy żadnego nagrania, ale to w sumie i tak nie ma większego sensu, bo żadna telewizyjna stacja muzyczna i tak by go nie puściła. A koncerty? Na pewno będziemy jeździć do miast, gdzie już byliśmy, mamy kontakty w klubach muzycznych, ale to będzie raczej weekendowe granie, a nie trasa koncertowa.

Tego nie planujemy, no chyba, że płyta okaże się hitem, ludzie oszaleją na jej punkcie i będą chcieli koncertów.

gramuzyka: – I tego Wam życzę!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=dNrt8n1RunI[/youtube]

Komentarze (1) do “Raggafaya wydaje debiutancką płytę”

  1. Lizka napisał(a):

    Mikołaj na prezydenta!! xD