platforma blogowa portalu głos koszaliński

Napalm Death i Vader zagrają w Koszalinie!

Napalm Death i Vader, czyli dwie wielkie gwiazdy death metalu zagrają podczas okrągłej 30. edycji Generacji. Jak to usłyszałem, nie wierzyłem. A jednak to prawda!

Napalm Death / Vader - Źródło: www.napalndeath.org / www.vader.pl

Napalm Death / Vader - Źródło: www.napalmdeath.org / www.vader.pl

Kiedy tylko potwierdziłem te informacje, pomyślałem: – Ale będzie jazda!

Ale do rzeczy, czyli do szczegółów tego koncertu. Na ten temat rozmawiałem z Szymonem Wierzchowieckim, szefem projektu „Generacja”.

gramuzyka: – Napalm Death i Vader zagrają w Koszalinie? Wielu fanom metalu jeszcze trudno w to uwierzyć…

Szymon Wierzchowiecki: – Tak, to prawda. Wszystko już jest domknięte niemal na ostatni guzik. Napalm Death to pewniak. Umowa z zespołem jest podpisana. O występie Vadera też mogę powiedzieć, że to już pewne. Termin został dogadany z managerem, czekamy tylko na podpisanie umowy. Ale to już tylko – mam nadzieję – formalność.

gm: – Czyli na tegorocznej Generacji będzie muzyka „z przytupem”?

Szymon Wierzchowiecki: – No, to takie delikatne stwierdzenie w odniesieniu do tego rodzaju muzyki. Mam inne określenie na te dźwięki, ale nie nadają się do publikacji. To może powiem, że ostro!

gm: – Trudno prowadziło się rozmowy, załatwiało koncert z takimi gwiazdami?

Szymon Wierzchowiecki: – Mógłbym oczywiście skłamać i powiedzieć, że było bardzo ciężko, że wypruwaliśmy sobie żyły, żeby pozytywnie załatwić sprawę. Muszę jednak stwierdzić, że rozmowy z zespołami przebiegały w bardzo miłej atmosferze. To zawodowcy, konkretni ludzie, a przy tym bardzo sympatyczni.

Tutaj najważniejszy był pomysł i ustalenie terminów, same rozmowy to była przyjemność.

gm: – Skoro już jesteśmy przy  pomyśle… Skąd się wziął? Dlaczego tak mocna muzyka na Generacji? Do tej pory gwiazdy, które grały to były raczej rockowe zespoły…

Szymon Wierzchowiecki: – Przede wszystkim w tym roku Generacja będzie organizowana już po raz 30., chcieliśmy więc to specjalnie zaznaczyć zapraszając gwiazdy takiego formatu. A dlaczego nie rock? Woleliśmy zaprosić na koncert zespoły metalowe, które przede wszystkim chcą zagrać dobry koncert dla swoich fanów. A niestety przy lżejszych kapelach pop-rockowych często się okazuje, że chcą przede wszystkim koncert dobrze sprzedać.

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=SIRUzqHTNh8&feature=fvst[/youtube]

gm: – Skoro już jesteśmy przy pieniądzach… Na pewno koncert takich gwiazd jak Vader, czy Napalm Death nie jest tani. nie obawiacie się, że się nie zwróci?

Szymon Wierzchowiecki: – Oczywiście zawsze jest takie ryzyko, ale chcemy je zminimalizować. Przynajmniej wyjść „na zero”. Jak? Przez bardzo intensywne różne formy promocji koncertu np. w pismach branżowych zajmujących się metalem, czyli np. Metal Hammer, a także na stronach internetowych. Dodatkowo przedsprzedaż biletów na koncert chcemy prowadzić właśnie przez profesjonalne firmy, które się tym zajmują.

gm: – A ile będą kosztować bilety?

Szymon Wierzchowiecki: – Trudno mi jeszcze podać konkretną cenę. Myślę, że będzie to więcej niż 30 złotych, ale mniej niż 50 złotych. Z przedsprzedażą chcemy ruszyć już na początku marca. Ale więcej szczegółów na razie nie mogę podać, oprócz tego, że koncert odbędzie się w koszalińskim amfiteatrze 21 sierpnia.

Natomiast przesłuchania konkursowe Generacji będą zorganizowane 20 sierpnia we wnętrzu amfiteatru. Kapela, która wygra zdobędzie nie tylko 4 tysiące złotych, ale również będzie miała okazję zagrać przed gwiazdami na sobotnim koncercie.

gm: – Dzięki za wszystkie informacje!

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=S4hP6THR-xo[/youtube]

13 komentarzy do “Napalm Death i Vader zagrają w Koszalinie!”

  1. Ota Pavel napisał(a):

    „…odwrócone krzyże,orgazm na pentagramach”,a biskup prowadzi bloga,he he. A dlaczego pan redaktor nie zapytał o kongres kultury w Krakowie:)? Na jubileusz amfiteatru-mój typ: Drupi!

  2. gramuzyka napisał(a):

    To żart, tak? 🙂 Powiem szczerze, że nie interesuje mnie ideologia i otoczka niektórych (a może wielu) bandów death metalowych. Dla mnie ważna jest muzyka, którą grają. A grają zawodowo, bo to fachowcy. Jak uda się ściągnąć do amfiteatru Drupiego, też pewnie o tym napiszę. Pozdrawiam – MR gramuzyka

  3. homyck napisał(a):

    Ożżżżżżżżż….! Oby tylko nasi nic nie zdupczyli i będziemy mieć w K-linie przebajerancką masakrę \m/

  4. Radek od CP napisał(a):

    WoW, a jak mówiłem, że Vader będzie to nikt nie wierzył 🙂 Brawo dla organizatorów PS: pozdro homyck 🙂

  5. Ota Pavel napisał(a):

    Czołem!Potwierdzam-tak,to żart(choć Drupi,to byłby dopiero odpał!Ktoś w moku skaszanił i zapomniał o Walentynkach).Zgadza się-z przymrużeniem oka traktuję tak strzeliste artystyczne wypowiedzi jak np Napalm Death. Niech już sobie sublimują „ten ból” za pomocą gitary,zawsze lepiej niżby mieli palić na stosach oponentów,czy innych uczestników zawodów wędkarskich w Rosnowie…Ale,ale-pisząc „zawodowcy,fachowcy” przywodzisz na myśl wyrobnicy. Kongresu Kultury vel ceny biletów nie złapałeś.W ogóle zastąpiłbym słówko „już” z pierwszego pytania,bo skrzeczy(jak Vader?:)) Tym niemniej- na 31 Generacji,za ciosem idąc,oczekuję Sonic Youth i,powiedzmy,A Place To Bury Strangers:). Się Trzymaj!

  6. gramuzyka napisał(a):

    Faktycznie „już” skrzeczy. Bo – jak mówią metalowcy – jak się człowiek spieszy to się DIABEŁ cieszy… To z pośpiechu, chciałem jak najszybciej podać tę wesołą nowinę. Kongresu nie załapałem, nie będę ukrywał. To skoro na 31. Generację masz takie typy, to ja na 32. zamawiam Alice In Chains i Tool. Pomarzyć dobra rzecz! 😉 Pozdrawiam, MR – gramuzyka

  7. oLID napisał(a):

    pomarzyć pomarzyć a na AiC by się poszło… tylko Queeny oprócz AiC słucham do dziś. reszta się zawsze przeżerała po drodze. ale do rzeczy: szczęściarze koszałkowcy! my zawsze możemy się pochwalić, że mieliśmy Dodę za free;)

  8. Ota Pavel napisał(a):

    Gamardzioba(gruzińskie:))! Wiesz,ja próbowałem wstrzelić się jakoś w linię mokowską co to woli metal:),a możemy dokleić w tym przypadku przymiotnik „ostre”(na potrzeby biurokracji:)). Twój typ,zaiste przedni:),choć Tool to nie moja baja.. Na przykład miażdży mnie ogólnie Yesayer. Bogiem a prawdą,przy pomysłach ekonomistów neoliberalnych na reformę zarządzania kulturą,to kolega organizator imprezy G,wyluzowany z tym „zerem” byłby jedynie u fryzjera:).Ale cóż,jeśli w jego rejestrach nie leży imaginacja,iż zespoły etatystycznym pracownikom ośrodków kultury śpiewają większe gaże(i przede wszystkim dlaczego:)),to szkoda doprawdy inkaustu… a byłeś kiedyś na gigu Tool’a? bo ja będę w pn na Yeasayer,he he.. Hough!

  9. gramuzyka napisał(a):

    Wstyd się przyznać, ale na Toolu nie byłem. Dwa razy niby była okazja, ale jakoś nie wyszedł mi wyjazd 🙁 Na Alicach też niestety nie byłem, a całkiem niedawno grali w naszym kraju. Jeśli chodzi o „zero”. Zawsze jest ryzyko, że koncert nie zażre tak, jak powinien. Jestem jednak dobrej myśli i mam nadzieję, że ten sierpniowy koncert będzie kolejnym przypadkiem w historii (obok kabaretonu i koncertu Ich Troje 🙂 ), kiedy to amfiteatr zapełni się po brzegi! Marzy mi się zobaczyć amfiteatr, gdzie będzie czarno (i to dosłownie) od ludzi 🙂 Pozdrawiam – MR gramuzyka PS. Może wyjdę na niedouczonego buca, ale tego Twojego bandu jeszcze nie słyszałem. Ale skoro twierdzisz, że warto to rzucę uchem.

  10. Ota Pavel napisał(a):

    Nie słyszałeś bo,jak mniemam, wolisz mocniejsze zespoły:). Yesayer obowiązkowo trza zacząć od pierwszej płyty(ale też głośno:),koniecznie 2080). Teraz grają trasę przy okazji drugiej,jednak mniej wgniatającej. Myśl była taka-gdybyś robił Napalm samotrzeć,masz większy stres,bo państwo nie płaci pensji:).Koszty są na dodatek większe(wynajem).Kilka dni po opozycyjnym kongresie kultury rozmawiałem na festiwalu przy piwku z koleżką co czynny brał udział.Wiesz,że tzw środowiska „alternatywne” i pozarządowe nie zostały w ogóle zaproszone na ten główny,a kilka osób zostało wyrzuconych. Piąte koło u wozu dla luminarzy,a to przecież oni mają najcięższy krzyż(nie sprzedają i opakowują kultury-jeno ją produkują i promują).Choć oczywiście nie możemy potępiać w czambuł wszystkich propozycji(przewietrzenie skostniałych struktur-jak najbardziej).Ej,na Drupim były tłumy też:)-jak Wajdelota powiada… Dobra-jaką frekwencję obstawiasz:)? Hough!

  11. gramuzyka napisał(a):

    Oj, masz pisane, masz. I widać, że Kultura – pisane przez duże K a nie małe „q” – leży Ci na sercu. Jeśli dobrze zrozumiałem. Na kongresie kultury były same pionki i statywy, co to nawet nie wiedzą, że istnieje Prawdziwa Kultura. Natomiast na Opozycyjnym Kongresie Kultury były przede wszystkim ci, którzy Kulturę robią. Jesli tak, to jestem za drugą opcją. Co do Yesayer, to mogłem nie słyszeć, bo dobrej muzy na świecie nie brakuje, ale nie gustuję tylko w Mocnych Rzeczach. Na mojej półce z muzyką znajdziesz wiele lajtowych klimacików. Możemy się powymieniać doświadczeniami 🙂 Co do frekwencji… Jeśli chodzi o Napalmy i Vadera to już napisałem… W amfiteatrze będzie czarno od metalowców 🙂 Pozdrawiam – MR – gramuzyka

  12. Artur Kostecki napisał(a):

    Wielką radością napawa mnie informacja o tym, że w końcu do Koszalina wpadną dwa solidne bandy. Napalm Death w naszym mieście gości już po raz drugi (po raz pierwszy w 1991 roku w hali Gwardii). Przyznam szczerze, że ich początkowe dokonania traktowałem z przymrużeniem oka. Na płycie „Scum”, którą usłyszałem jako pierwszą nagrano najkrótszy utwór w historii świata. To „You Suffer” trwający wg Wikipedii 1,316 s (a w odtwarzaczu pokazuje 5 s). Ponieważ Napalmi podobnie jak i inne kapele w tamtych czasach były dostępne tylko w „drugim obiegu”, nie było mowy o wkładkach z utworami, czasem ich trwania. Przez lata opierano się więc na obiegowej opinii, że „Suffer” trwa 2 sekundy. Tak czy owak jak można poważnie traktować zespół, który nagrywa takie numery, a pozostałe są niewiele dłuższe. Później jednak doceniłem może nie największy kunszt, ale pewną konsekwencję i jakby nie patrzeć rozwój kapeli. Poza tym o legendzie nie wypada mówić źle 🙂 O Vaderze nie będę pisał, bo wiadomo – kawał muzy. Z niecierpliwością czekam sierpień. Pzdr

  13. Napalmista napisał(a):

    O w mordę! Napalm Death znowu w Koszalinie! Dziwne tylko, że w amfiteatrze – tam są ławki jak na stadionach a przy takiej muzyce nie da się siedzieć. Tak czy inaczej, Napalm Death to mistrzowie, czekam z niecierpluiwością na 21 sierpnia!